niedziela, 24 września 2017 napisz DONOS@

Noworodków przybywa, mieszkańców Łomży ubywa

1077 dzieci przyszło na świat w roku 2016 w Łomży, z których troszeczkę ponad połowę stanowili chłopcy. Ich rodzice pochodzą w przeważającej części z grodu nad Narwią, ale noworodki mają też rodziny w okolicznych gminach: Łomża, Piątnica, Zbójna, Nowogród, Wizna oraz z odleglejszych miast. - Najczęściej fakt urodzenia zgłaszają młodzi ojcowie, między 20. a 30,. rokiem życia, gdyż matki są jeszcze w szpitalu z noworodkiem lub w domu, zajęte obowiązkami przy dziecku – mówi kierownik Ewa Nowakowska, pracująca od blisko 20 lat w Urzędzie Stanu Cywilnego w Łomży. - Panowie są w bardzo dobrym stanie psychofizycznym, nie „wskazującym”, że świętowali urodziny dziecka. I tu jest powód do zadowolenia, że ojcowie coraz bardziej odpowiedzialnie się zachowują.

Ewa Nowakowska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Łomży
Ewa Nowakowska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Łomży

W systemie statystycznym USC za rok 2016 znajdują się liczby: 519 dziewczynek i 580 chłopców. Kierownik Nowakowska różnicę tłumaczy tym, że liczba wystawionych metryk w danym roku jest większa niż faktycznych narodzin dzieci, m.in., z powodu osób przysposobionych, na przykład, z ośrodków adopcyjnych. Gdy sporządza się drugą metrykę, w której umieszcza się nowe nazwisko i nowe dane dziecka, poprzednia podlega utajnieniu (dostęp do niej mieć mogą tylko dzieci, których dotyczy, po uzyskaniu pełnoletności lub ewentualnie organy państwowe, jak prokuratura czy sąd). 

Aleksandra i Szymon - najchętniej nadawane w 2016
Dlaczego rodzice wybierają Szpital Wojewódzki na miejsce narodzin często pierwszej pociechy...? - Stąd pochodzi najbliższa rodzina, wybierają nasz szpital, bo słyszeli o nim, że jest przyjazny mamie i dziecku, mają zaufanie do specjalistów - wylicza kierowniczka. - Nie przypominam sobie, żeby w tym roku ktoś w Łomży się urodził, ponieważ rodzice byli tutaj przejazdem czy na wakacjach... Ale wystawiamy sporo aktów urodzenia dzieci, które przyszły na świat za granicą. W minionym roku było ich 215. Pochodzą, przede wszystkim z Wielkiej Brytanii, Islandii, Niemiec, Belgii, USA, lecz zdarza się rzadziej, że i z Danii, Grecji, Francji czy Szwajcarii. Zdarza się więc sporadycznie, że na imię chłopiec ma Brian, zaś dziewczynka Carmen, Dalia czy Lea. Są to imiona pojedynczo w roku 2016  nadawane, jak Nikodem, Dionizy, Bogumił, Cyprian, Bernard, Remigiusz czy Brunon. Wśród imion żeńskich również pojedyncze są: Wanda, Krystyna, Ewelina czy Marta. Najchętniej rodzice nadawali dziewczynkom imię Aleksandra - 29 razy, Amelia (28), Zuzanna (27), Lena, Maja i Julia (25), Natalia (19), Oliwia (18), Alicja i Wiktoria (17), Zofia (16) i Kornelia – 14 razy - właśnie tak ma na imię pierwsze dziecko Nowego Roku 2017, które narodziło się 1. stycznia o 1. po południu na oddziale ginekologiczno-położniczym szpitala w Łomży. Z kolei najchętniej w minionym roku nadawanym chłopcom imieniem męskim były: Szymon – 31 razy, Jakub (28), Aleksander (27), Piotr (21), Mikołaj (20), Franciszek (19), Antoni (19), Wiktor (17), Bartosz i Filip (16). Znakomita większość rodziców zgłaszających narodziny dziecka pozostawała w związku małżeńskim, jednak ostatnio przybywa z roku na rok par, żyjących w związkach wolnych od uregulowań cywilnych i kościelnych. Zdarza się, że samotna panna nie może porozumieć się z ojcem dziecka i dopiero po czasie zgłasza się on osobiści z dokumentem potwierdzającym tożsamość, żeby podać swoje dane do aktu urodzenia i potwierdzić ojcostwo. - Jeśli mężczyzna nie chce dobrowolnie uznać ojcostwa, to kobieta składa wniosek o ustalenie ojcostwa, a sąd przysyła nam postanowienie – wyjaśnia Ewa Nowakowska. - I zleca wpisanie do akt dziecka danych ojca biologicznego. To sytuacje po kilka do kilkunastu razy w roku. Czy się zdarza, że zgłosi się ojciec niebiologiczny? Nie robimy badań dna.

„Spieszmy się kochać ludzi... Tak szybko odchodzą...”
W 2016 r. USC w Łomży wystawił 859 aktów zgonu, co nie oznacza, że tylu łomżan odeszło z tego świata. Jeśli mieszkaniec Łomży zmarł poza jej granicami, to akt zgonu sporządza urząd właściwy dla miejsca śmierci. Umieramy zwykle w szpitalu, czasami w hospicjum lub w domu, giniemy w wypadkach. Tylko 28 aktów zgonu łomżyński USC wystawił zmarłym za granicą w pożegnanym na zawsze roku. Zmarły mógł mieszkać gdzie indziej, ale akt zgonu jest z Łomży, bo stąd jest rodzina.
Choć rodzących się dzieci z roku na rok przybywa w szpitalu, to zameldowanych na stałe w Łomży jest coraz mniej. Na koniec 2016 było nas 59 886 osób (na koniec 2015 – 60 028, a na koniec 2010 61 706. - Jak zaczynałam pracę na tym odcinku ponad 20 lat temu, cieszyliśmy się optymistycznie, że Łomża będzie miała 70 tysięcy mieszkańców, lecz ich liczba ciągle spada – komentuje Grażyna Roszkowska, kierownik oddziału ewidencji ludności Urzędu Miejskiego. - Bardzo bym sobie w Nowym Roku życzyła, aby liczba mieszkańców w mieście urosła. Tak jak noworodków w szpitalu.

Mirosław R. Derewońko

170921112648.gif
cz
wt, 03 stycznia 2017 17:06

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0