poniedziałek, 01 maja 2017 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 693

Łomżyńska Szlachetna Paczka

- Szlachetną paczkę tworzą pracownicy jednej firmy lub urzędu, uczniowie w szkole, znajomi z facebooka czy rodziny – mówi Robert Wesołowski, lider „Szlachetnej Paczki” w Łomży. To projekt krakowskiego Stowarzyszenia WIOSNA, który od 2000 roku inspiruje ludzi do stawania się kimś więcej. Łączy rodziny w potrzebie, darczyńców i wolontariuszy, a w efekcie tego powstają paczki na Boże Narodzenie dla rodzin w trudnych sytuacjach, od kilku lat także z Łomży i okolic. W tym roku „naszych” rodzin oczekujących na paczkę jest około 90. W dalszym ciągu kilka z nich czeka na swoją „szlachetną paczkę”.

Szlachetna Paczka jest dla rodzin, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej z niezależnych od siebie przyczyn. Wolontariusze akcji mówią, że docierają do prawdziwej biedy – tej ukrytej, a nie tej, która krzyczy i żąda pomocy. 
- W tym roku, od października odwiedziliśmy ponad 140 rodzin w Łomży i okolicy – od granic powiatu zambrowskiego aż za Kolno i Turośl – podkreśla Robert Wesołowski. - Te rodziny zostały nam przez kogoś, jakąś instytucję – np. szkołę wskazane, a my odwiedzając ją sprawdzamy jakie są jej warunku i czy rodzina nie ma postawy roszczeniowej. Zależy nam na wybraniu tych, którzy żyją w niezawinionej przez siebie biedzie i chcą z niej wyjść. 
Takich rodzin wybrano już 90. 
- Być może dołączą do tego jeszcze dwie – trzy inne rodziny – dodaje Wesołowski zaznaczając, że wolontariusze, których w Łomży jest ponad 40, ciągle pracują. 
Zdecydowana większość rodzin została już wybrana przez darczyńców, którzy kupią te rzeczy o które prosiły. Koszt paczki to kilka tysięcy złotych. Rodziny potrzebują nie tylko ryżu i makaronu, ale kurtek, butów, a czasami kuchenki gazowej, pralki czy tonę węgla na zimę. Kilka rodzin ciągle czeka na swoją „szlachetną paczkę”. Aby móc ją stworzyć, wolontariusze Szlachetnej Paczki chcą łączyć poszczególne osoby czy rodziny, które samodzielnie nie dysponują środkami, aby zaspokoić potrzeby oczekujących rodzin. 
- W sobotę w Galerii Veneda, a w niedzielę w Galerii Łomża będziemy oczekiwać na mieszkańców Łomży i okolicy, i zapisywać ich do wspólnej paczki. Być może, w ten sposób uda się skompletować grupy, które ufundują paczki dla rodzin, które jeszcze nie zostały wybrane – mówi Robert Wesołowski zachęcając mieszkańców do takiej wspólnej pomocy potrzebującym. - Finał tegorocznej „Szlachetnej Paczki” odbędzie się 10. i 11. grudnia, więc jest jeszcze trochę czasu. Wówczas wszystkie paczki powinny trafić do magazynu w Łomży, skąd natychmiast będą rozwożone do oczekujących na nie rodzin. Poszukujemy także chętnych do rozwożenia paczek. Potrzebne są busy, pickupy alby samochody osobowe z przyczepkami, na które będzie można je załadować – dodaje.
„Szlachetna Paczka” w Łomży poszukuje również firmy, która zechciałaby zostać „inwestorem społecznym”, czyli pokryć wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem paczki w Łomży.
- Wpłacając 5 tys. zł, z których pokryte będą m.in. koszty szkolenia dla wolontariuszy, zakupu koszulek czy teczek firma ta będzie mogła posługiwać się logo „Szlachetnej Paczki” - podkreśla Robert Wesołowski.

cz
cz, 01 grudnia 2016 08:20

 
170412114748.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0