wtorek, 17 stycznia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Błąkał się po lesie

21-letni mieszkaniec Łomży był wychłodzony, miał problemy z chodzeniem, nie potrafił powiedzieć jak się nazywa, ani skąd i dokąd się udaje. Mężczyzna wczoraj po południu został zauważony przez patrol sprawdzający tereny leśne Biebrzańskiego Parku Narodowego. Trafił on do szpitala, a następnie do policyjnego aresztu, bo okazało się, że był pod wpływem narkotyków.

O zdarzeniu poinformował oficer prasowy KPP w Grajewie. Z jego relacji wynika, że w niedzielę po godzinie 15.00 policjant zauważył błąkającego się po lesie młodego mężczyznę. Był wychłodzony, miał problemy z chodzeniem, nie potrafił powiedzieć jak się nazywa, ani skąd i dokąd się udaje. Jak się okazało był to 21-letni mieszkaniec Łomży, który – jak przekazuje policja - w pewnym momencie zaczął zachowywać się agresywnie, co wzbudziło podejrzenie funkcjonariusza, że może on być pod wpływem środków odurzających. Na miejsce natychmiast wezwana została karetka pogotowia i chłopak został przewieziony do szpitala. Tam po zbadaniu go wyszło na jaw, że znajdował się on pod działaniem marihuany. Dodatkowo policjant znalazł przy nim torebkę z niewielką ilością tego narkotyku. Ostatecznie 21-latek po badaniach został przekazany funkcjonariuszom, a za posiadanie i udzielanie środków odurzających odpowie przed sądem.

cz
pon, 28 listopada 2016 16:04

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0