niedziela, 23 lipca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Mieli Legię na widelcu

W 7. kolejce III ligi koszykarze UKS-u Dziewiątka PWSiP Łomża ulegli na własnym parkiecie wyżej notowanej Legii Warszawa 79:81 (13:23, 23:20, 26:14, 17:24). Trzeba jednak podkreślić, że mimo porażki zespół prowadzony przez Włodzimierza Wójcika i Michała Bielickiego rozegrał bardzo dobre zawody.

Jakub Adamski (z piłką) był obok Emila Miszczuka najskuteczniejszym zawodnikiem Dziewiątki w starciu z Legią
Jakub Adamski (z piłką) był obok Emila Miszczuka najskuteczniejszym zawodnikiem Dziewiątki w starciu z Legią

W starciu z warszawianami trener Wójcik miał do dyspozycji niemal wszystkich zawodników. Z powodu urazu nie mógł wystąpić jedynie Łukasz Kurowski. Mimo szerokiego składu gospodarzy, zdecydowanym faworytem tego spotkania byli przyjezdni, którzy po sześciu kolejkach zajmowali 2. lokatę. Łomżanie natomiast jako jedyni w grupie A wysoko przegrali wszystkie dotychczas rozegrane mecze i plasowali się na ostatniej, 8. pozycji. Jednak na parkiecie hali im. Olimpijczyków Polskich niemal od początku do końca spotkania przepaści dzielącej oba zespoły nie było widać. Ambitnie grający gospodarze, których hasłem przewodnim było "nic do stracenia" powtarzanym przy każdym czasie branym przez któregoś ze szkoleniowców, dzielnie dotrzymywali kroku legionistom. W połowie pierwszej kwarty na tablicy wyników widniał remis 9:9, ale później lepszą skuteczność zaprezentowali warszawianie wygrywając pierwszą kwartę 23:13.
W drugiej odsłonie trener Wójcik zdecydował wpuścić na parkiet młodszych i nieco niższych zawodników przez co gra Dziewiątki zarówno w ataku jak i w obronie przyspieszyła. Na 1,5 minuty przed końcem przewaga gości stopniała do zaledwie 4 punktów i widać było pierwsze oznaki zdenerwowania u zawodników Legii. Ostatecznie na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 43:36 dla gości, ale postawa dobrze tego dnia grających zawodników UKS-u dawała nadzieję, że w drugiej połowie będzie jeszcze dużo emocji. I tak też było. Miejscowi z każdą kolejną akcję bardzo pozytywnie się napędzali i po dwóch minutach gry w trzeciej kwarcie wyszli na prowadzenie 47:45. W ataku pierwsze skrzypce grali Emil Miszczuk i Jakub Adamski (obaj rzucili w całym meczu po 23 punkty), a grę dobrze prowadzili Dawid Olszewski i Mariusz Choiński. Swoje zrobili zresztą niemal wszyscy koszykarze Dziewiątki wnosząc do gry swoimi wejściami sporo ożywienia. W efekcie po dwóch udanych rzutach 3-punktowych Piotra Żuka gospodarze tuż przed końcem trzeciej kwarty prowadzili 62:54. Niestety w ostatnich sekundach nie upilnowali jednego z zawodników Legii, który będąc w bardzo trudnej sytuacji oddał celny za 3 punkty i tym samym zmniejszył stratę do 5 oczek.
Taką przewagę zawodnicy Dziewiątki utrzymywali do 34. minuty meczu. Zaciekle walczący legioniści przyspieszyli nieco grę i w końcu zaczęli częściej trafiać do łomżyńskiego kosza. W efekcie w połowie ostatniej kwarty udało im się doprowadzić do wyrównania. Od tego momentu na boisku trwała walka kosz za kosz i żadnej z drużyn nie udawało się wyjść na prowadzenie wyższe niż 3 punkty. Gdy do końcowej syreny pozostawała minuta goście wygrywali 79:76. Wtedy trener Wójcik poprosił o przerwę, po której jego podopieczni świetnie rozegrali i zakończyli akcję celnym rzutem za 3 punkty Adamskiego. Mimo kilku prób warszawianom nie udało się trafić do kosza i na 15 sekund przed końcem meczu piłkę przejęli łomżanie - Mogliśmy tę akcję dograć do samego końca, oddać rzut nawet w ostatniej sekundzie i w najgorszym wypadku byłaby dogrywka. Niestety Emil Miszczuk "zagotował się" i podał piłkę w aut. Szkoda, że wykorzystałem wszystkie czasy wcześniej, bo mógłbym trochę uspokoić zespół i wtedy byłaby duża szansa na zwycięstwo - relacjonował Wójcik. Niestety po tej stracie Dziewiątki przerwę na żądanie wziął trener Legii, ustawił akcję i na dwie sekundy przed końcem jeden z warszawian oddał celny z dystansu wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 81:79. Gospodarze próbowali jeszcze rzutem przez całe boisko odmienić losy meczu, ale piłka nie znalazła drogi do kosza i to zespół ze stolicy mógł cieszyć się z wygranej - Zagraliśmy dobre zawody. Każdy, kto wchodził na plac gry dawał z siebie wszystko i niewiele brakowało żebyśmy sprawili niespodziankę. Jeśli w kolejnych meczach zagramy na podobnym poziomie to postaramy się do końca sezonu coś wygrać - powiedział szkoleniowiec Dziewiątki.
Następne spotkanie łomżanie rozegrają ponownie we własnej hali. W przyszłą sobotę, 26 listopada o godz. 16.00 zmierzą się z Hutnikiem Warszawa. Wstęp na ten mecz jest bezpłatny.

is

cz
wt, 22 listopada 2016 08:14

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0