piątek, 18 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Bez domu jest strasznie...”, lecz z dobrymi ludźmi lżej

Czytelnicy 4lomza.pl zareagowali po naszej publikacji w czwartek tydzień temu na los 63-letniej bezdomnej kobiety z Łomży, która czwartą zimę próbuje przeżyć w cudzym domu, gdzie nie ma wody, kanalizacji i ogrzewania, a na głowę leje się woda z dziurawego dachu. Internauci zaczęli dyskusję, jak pomóc łomżyniance, ktoś zadeklarował zakupy żywności co jakiś czas... Była też rzeczywista pomoc - małżeństwo przyniosło kołdrę i suchą pościel, serwisant sprawdził stan piecyka gazowego, a zambrowskie stowarzyszenie zaoferowało się z udostępnieniem konta na zbiórkę publiczną...

Joanna Śliwka w mieszkaniu
Joanna Śliwka w mieszkaniu

Joanna Śliwka mówi, że od czwartkowej publikacji „Bez domu jest strasznie... nikt z Urzędu Miejskiego w Łomży z nią się nie skontaktował, ażeby zastanowić się, jak zdążyć przed zimą. - Absolutnie nikt się nie odezwał, tylko dyrektor MOPS poprosił o zgodę, aby o mojej sprawie rozmawiać z dziennikarzami – twierdzi Pani Joanna. Zgodę podpisała. Mimo to w piątek na umówionym wcześniej spotkaniu dyrektor MOPS oświadczył, że nie może na ten temat rozmawiać... Informował, że wszystkie pytania w tej i innych sprawach należy kierować do biura prasowego ratusza.
- W sobotę tak mocno padał deszcz, że wodę z kuchni wylewałam wiadrami. Może ktoś mi pomoże... - apeluje raz jeszcze bezdomna.

„W tym temacie próbuje zadziać się dobro”
Oto fragmenty z dyskusji internautów, oddające rodzenie się pomysłów z pomocą - wybraliśmy te, które dotyczą sprawy, tak jak Pani Joanna to postrzega (bez wątków dzieci i domu pomocy). Osoba o nicku Ja26 apeluje o pomoc kobiecie i zastanawia się, jak może pomóc. Pomysł wspólnej zbiórki proponuje Antonio SMS, nie precyzując, co miałoby stać się przedmiotem akcji. „Pomóżmy jej...” - ponawia apel wyw. „Prosiłbym o numer konta, na który można byłoby przelać pieniążki dla tej Pani” - precyzuje internauta o nicku arabski. Autor oni najpierw waha się: „co do nr. konta pani Joanny to by sie przydal tylko jak to ogarnac”, a po namyśle poleca 4lomza.pl „zdobycie” numeru  i „oficjalnie wstawcie”. Dołącza się kryzysowanarzeczona: „Sama nie mam zbyt wiele, ale mogę się podzielić. Zbliża się zima, Święta, pomóżmy tej Pani”. Ja26 pogania portal 4lomza.pl, żeby „jakoś poinstruował forumowiczów”. Pytania o sposób pomocy zadaje a.n.d.y. - „nie można zabrać do domu opieki ? dzieciom nie można alimentów dla matki zasadzić ?”, co popiera Konwalia i Magda 40. Polemizuje z nimi mala-mi: „Gdyby miała \"drobniaki\"to mogłaby chociaż wynająć jakiś pokój na początek”. „W tym temacie próbuje zadziać się dobro (...)” - uważa kolumb i stara się odpowiadać na potrzeby, zgłaszane przez Panią Joannę w artykule „Bez domu jest strasznie...”: „Potrzebna jest doraźna pomoc na początek naprawa tego piecyka (co nie powiną być drogie) aby można było się ogrzać. Drugi problem dach nowa papa wmiana kilku zbotwialych desek krokwi to koszt pewnie ok 2tys nie licząc pracy. Sucho i ciepło i ta pani była by zadowolona.” Osoba De. (i nie jest to autor artykułu): „trzeba nagłośnić sprawę i niech nasi włodarze miasta pochylą się nad losem kobiety, która mieszka w urągających warunkach i znajdą jej jakiś kąt, a do tego czasu każdy kto chce pomóc przetrwać jakoś kolejną zimę tej kobiecie niech dowie się w siedzibie 4łomża o adres i w miarę możliwości pomoże, a że Polacy jak wiemy w biedzie i potrzebie potrafią się zmobilizować to może uda się coś wskórać.”
Urywki dyskusji forumowiczów są w ich pisowni.

Na pomoc łomżyniance
Prezes Karol Kossakowski ze Stowarzyszenia Przyjaciół Osób Starszych i Niepełnosprawnych "Człowiek Nie Wiek" w Zambrowie odezwał się do nas w dniu publikacji. - Jako Stowarzyszenie możemy udostępnić konto na zbiórkę publiczną na potrzeby tej Pani starszej z tytułem wpłaty, jej imię i nazwisko i słowo pomoc – pisze prezes. - Numer konta 68 2030 0045 1110 0000 0421 6150 i nasza strona www.czlowiekniewiek.pl
Następnego dnia małżeństwo z Łomży przyniosło dla bezdomnej kołdrę i suchą pościel. W poniedziałek jeden z łomżyńskich serwisantów przyjechał do Pani Joanny. Sprawdził stan piecyka gazowego, pouczył kilkakrotnie kobietę, jak go używać w dzień (w żadnym razie nie w nocy), i nie chciał nawet grosza. W dużym pokoju, gdzie na fotelu i krzesłach rozwiesiła ubrania, poczuła wreszcie powiew ciepłego powietrza...

Mirosław R. Derewońko

cz
pon, 21 listopada 2016 16:11
Data ostatniej edycji: 2016-11-22 08:34:53

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0