poniedziałek, 01 maja 2017 napisz DONOS@

Pielęgniarki w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala w Łomży

Zastrzeżenia do siatki płac, nadmierne obciążenie innymi niż pielęgniarskie obowiązkami i za mała obsada personelu na oddziałach do zapewnienia właściwej opieki chorym – tak ogólnie przedstawia zawartość pisma z 17 postulatami do dyrekcji Izabela Metelska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży. I dodaje, że: - Minimalne zatrudnienie w szpitalu to nie „optymalne”, trzeba włączyć trochę zdrowego rozsądku.
- Rzeczywiście, rozpoczął się spór zbiorowy o sprawy finansowe i organizacyjne, związane z pracą pielęgniarek i położnych – przyznaje dyrektor Krzysztof Bałata. - A ja biorę pod uwagę cały szpital.

Szpital w Łomży
Szpital w Łomży

Oboje rozmówcy – przedstawicielka środowiska związkowego i pracodawcy – zastrzegają, że nie podają szczegółów, gdyż wymagają one wspólnego i dokładnego przeanalizowania. - Niestety, od lipca nasze prośby, pisma i dyskusje nie przyniosły żadnego efektu. Chociaż dostałyśmy od ministra zdrowia podwyżki nie 4 x 400 zł, tylko 4 x 230 zł, to pomimo to dyrektor szpitala Krzysztof Bałata nie uwzględnia nas w podziale zysków szpitala, które my także wypracowałyśmy – ubolewa Izabela Metelska. Przypomina, że na czwartek, 3. listopada, wyznaczono termin spotkania pielęgniarek z dyrektorem, który wyszedł w trakcie, po ok. godzinie, tłumacząc przyjazdem gości. - Rok 2016 był rokiem oczekiwań, nadziei i utraconych szans na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia – tłumaczy przewodnicząca Metelska stanowisko związku. - Osoby odpowiedzialne za poszczególne placówki, zamiast wypracowywać indywidualny system poprawy warunków pracy i płacy dla zarządzanych przez siebie jednostek, czekały na odgórne rozwiązania systemowe, które nie nadchodziły. Chodzi tutaj o zapowiadaną przez ministra Konstantego Radziwiłła ustawę o minimalnym wynagrodzeniu pracowników w ochronie zdrowia. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych oceniła projekt ustawy negatywnie. Potrzebne są rozwiązania wewnątrzzakładowe. Pogłębia się frustracja i niezadowolenie pracowników szpitala. Obawiamy się też przeciągania w czasie rokowań oraz kolejnego pominięcia pielęgniarek i położnych w podziale wypracowanych przez Szpital Wojewódzki w Łomży zysków.

„Niewysokie wynagrodzenia w szpitalu”
Dyrektor Krzysztof Bałata potwierdza, że 18. lipca Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży wystąpił do dyrekcji szpitala z 17 postulatami, do których dyrekcja ustosunkowała się w odpowiedzi do OZZPiP pod koniec sierpnia br.. - Pełnej listy postulatów, żądań, nie można załatwić czy przedyskutować w ciągu godziny – mówi, tłumacząc, że to związkowcy jako pierwsi powołali się na ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z 1991 r. - Moja sekretarka kilka razy wchodziła z przypomnieniem, że czekają goście z Warszawy, od których - PZU S.A. - szpital dostał dotację 30 tys. zł na zabezpieczenie przeciwpożarowe i sprzęt medyczny.
Zdaniem dyrektora, spotkanie z przedstawicielkami pielęgniarek i położnych, ażeby kontynuować rozmowy, możliwe jest na początku przyszłego tygodnia. - Z naszej strony nie ma „najeżenia” ani negatywnego podejścia. Związkowcy piszą o tym, co boli, jakie problemy zgłaszają im pracownicy.
Dyrektor potwierdza „zarzut” OZZPiP, że od półtora roku na święta: Wielkanoc i Boże Narodzenie przyznaje nagrody, niejako wyrównanie – jak określa - „z uwagi na niewysokie wynagrodzenia w szpitalu”. - Ja to traktowałem jako wyrównanie dla pozostałych pracowników szpitala: pielęgniarki i położne otrzymują ministerialny dodatek do wynagrodzenia (z rozporządzenia ministra zdrowia z 8. września 2015 i rozporządzenia z 15. października 2015 – red.). Od września 2015 do sierpnia 2016 – 400 zł brutto, 800 zł brutto w analogicznym okresie 2016 i 2017, zaś 1200 – w okresie 2017 i 2018; od września 2018 dodatek miałby wynosić 1600 zł brutto. Jednak ta imponująca rozmachem „podwyżka” może nie wejść w życie, jeżeli przejdą zapisy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w służbie zdrowia, obejmujące inne grupy zawodowe, np. techników, ratowników i fizjoterapeutów.  Wówczas ustalenia z samorządem pielęgniarskim mogą się skończyć z końcem czerwca 2017, lecz - zdaniem dyrektora - i tak pielęgniarki i położne wyjdą lepiej na nowej, ustawowej regulacji płac. - Staramy się różnicę pomiędzy tym, co pielęgniarki dostają co miesiąc, dwa razy w roku przyznawać innym: jedna nagroda wynosi ponad tysiąc złotych – tłumaczy dyrektor Bałata, któremu w grudniu 2015 zarząd województwa podlaskiego podniósł uchwałą wynagrodzenie do 13 tys. 800 zł (brutto).

Szpital Wojewódzki w Łomży to największy zakład pracy w Łomży i regionie: zatrudnia około 950 osób na etatach i około 150 na umowach cywilno-prawnych, jak własna działalność gospodarcza. Na koniec sierpnia pielęgniarek było 421, położnych 43. - Codziennie z powodu zwolnień, chorób i urlopów macierzyńskich nie ma w pracy w tym roku 20 – 27 – kończy dyrektor Bałata, tłumacząc absencją zatrudnienie w lipcu, sierpniu i wrześniu 20 pielęgniarek, głównie z PWSIiP. - Będą nowe  przyjęcia, co wynika z przejścia na emeryturę i chorób zawodowych. Średnia wieku to ponad 50 lat.

Mirosław R. Derewońko

cz
śr, 09 listopada 2016 08:26

 
170412114748.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0