poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Folkowa pograjka na kurpiowską nutę

Ponad 50 osób wzięło udział w pierwszej łomżyńskiej potańcówce folkowej. Do tańca przygrywała kapela kurpiowska z Kadzidła słynnego harmonisty pedałowego Ryszarda Maniurskiego, a zajęcia taneczne poprowadziła etnograf i instruktor tańca Patrycja Kuczyńska z Czarni koło Myszyńca.
– Lubimy tańczyć! – mówi pani Lucyna. – Zawsze jeździmy, do Nowogrodu czy Lelisa, mąż też gra, a my przecież jeszcze w niestarym wieku, to można się bawić!
– Mimo tego, że to dzień powszedni, a na drugi dzień ludzie muszą iść do pracy, to zainteresowanie taką formą spędzania czasu było spore i warto było to zorganizować! – ocenia Dorota Górska.

Mobilna Wioska Tematyczna Kurpiowskie Rozmaitości od lutego tego roku organizuje cykl  spotkań i warsztatów „Z lirą korbową w tle”. W jego ramach gościli w Łomży wybitni śpiewacy i muzycy, jak Adam Strug czy członkowie zespołu Monodia Polska, pojawiają się też lokalni artyści.
Jednym z nich jest lirnik i skrzypek Andrzej Staśkiewicz, który w środowy wieczór z harmonistą 
Ryszardem Maniurskim i grającym na bębenku obręczowym Pawłem Majewskim przygrywał do tańca uczestnikom folkowej pograjki w restauracji „Stara Waciarnia”.
– Jesteśmy kapelą amatorską , nie stoi za nami żaden dom kultury – mówi Andrzej Staśkiewicz. – Lubimy grać, skrzyknęliśmy się i z radością przyjechaliśmy do Łomży! 
– Dosyć długo podtrzymuję tę tradycję kurpiowską, którą nabyłem dawno temu, jako 10-letni chłopiec – dodaje 67-letni Ryszard Maniurski. – Długie lata grałem też w zespole kurpiowskim do tańca, tak więc te wszystkie tańce i melodie kurpiowskie mam opanowane. 
Żywiołowe melodie porwały do powolniaka, olendera, oberka czy poleczki nawet najmniej biegłych w tanecznych krokach, tym bardziej, że ich zawiłości objaśniała i demonstrowała Patrycja Kuczyńska z warszawskiego Stowarzyszenia Dom Tańca.
– To nie warsztaty, ale potańcówka, animacja tańcem – mówi Patrycja Kuczyńska. – Chodzi o to, żeby się dobrze bawić, nie przejmować się tym, czy dobrze stawiamy kroki, a ja jestem od tego, żeby powiedzieć jak one mniej więcej wyglądają, żebyśmy nie tańczyli „Starej baby” do oberka.
Impreza przyciągnęła szerokie grono zainteresowanych w różnym wieku, w tym osoby wręcz zafascynowane kulturą ludową i muzyką folkową – nie tylko z Łomży i jej najbliższych okolic, ale też np. Grajewa czy Ostrowi Mazowieckiej. 
– Kiedy usłyszeliśmy piękną, polską muzykę zaczęliśmy szukać muzykantów – mówi Tomasz Horoszko, biorący udział w pograjce z żoną Izabelą. – Jeździliśmy do Warszawy, do Lublina, tam gdzie jeszcze można ich – ściąganych ze wsi – posłuchać. A jak posłuchaliśmy, to i nogi zaczęły chodzić. Dlatego nie mogliśmy nie skorzystać z okazji, że w Łomży też jest okazja pobawić się przy kurpiowskiej muzyce!
– Frekwencja na dzisiejszej imprezie czy wcześniejszych warsztatach z Adamem Strugiem pokazuje, że zainteresowanie kulturą i muzyką ludową powraca – ocenia Dorota Górska. – Dlatego chcielibyśmy kontynuować tę inicjatywę przynajmniej raz w roku, co będzie prawdopodobne gdy uda nam się nadal realizować nasz projekt „Z lirą korbową w tle”: warsztaty muzyczne, śpiewacze i takie właśnie potańcówki jak dzisiejsza pograjka.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
cz, 20 października 2016 08:13
Data ostatniej edycji: 2016-10-20 08:22:39

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0