poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Spełnione marzenia z Majką Jeżowską

Uwielbiana przez kilka pokoleń Polaków Majka Jeżowska wystąpiła w Łomży. W Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich zaśpiewała swoje ponadczasowe przeboje z „A ja wolę moją mamę” i „Najpiękniejsza w klasie” na czele, wciągając do wspólnej zabawy ponad 350 osób, głównie dzieci, które przyszły na koncert z dziadkami. Były też konkursy wokalne i taneczne, a zachwyceni słuchacze podkreślali, że dawno się tak dobrze na żadnym koncercie nie bawili.
– Taki koncert to jest bardzo dobry pomysł, bo myślę, że w dzisiejszych czasach to właśnie dziadkowie i babcie mają najwięcej czasu dla swoich wnuków, to oni odgrywają też olbrzymią rolę w życiu każdego dziecka! – mówi Majka Jeżowska.

Koncerty Majki Jeżowskiej w Łomży zawsze cieszyły się dużym powodzeniem. Tak było choćby w 1993 roku, kiedy wystąpiła dla dzieci z Rudim Schuberthem czy cztery lata później, gdy śpiewała na majówce radia BAB. Zainteresowanie jej niedzielnym koncertem przeszło jednak wszelkie oczekiwania organizatorów, bowiem wejściówek zabrakło już po godzinie ich dystrybucji.
– Udało mi się zdobyć zaproszenia, bo nie czekałem na ostatnią chwilę – mówi pan Janusz. – Majka Jeżowska jest niesamowita: słuchałem jej jako dzieciak, teraz słuchają jej nasze dzieci, a pewnie będzie i tak, że nasze wnuki też będą jej słuchać!
Zanim jednak uwielbiana przez publiczność wokalistka pojawiła się na scenie wystąpił łomżyński duet Grześ i Agniesia, również specjalizujący się w piosenkach dla najmłodszych.
– Było niesamowicie! – mówi Agnieszka Żemek-Pawczyńska. – Bardzo cieszymy się, że mogliśmy wystąpić dla tak licznej publiczności, było to dla nas pierwsze takie doświadczenie. 
– Dzieci to bardzo wymagająca publiczność – dodaje Grzegorz Sekmistrz. – Wsłuchują się w każde słowo, każdy zagrany dźwięk, byliśmy więc lekko zestresowani, ale poszło nam dobrze!
Majka Jeżowska już na początku koncertu wykonała tak znane przeboje jak „Wszystkie dzieci nasze są” i „A ja wolę moją mamę”, a razem z nią śpiewali zgodnie i starsi, i młodsi.
– Kiedy zaczęłam śpiewać dla najmłodszych, a sama byłam wtedy młodą mamą, postanowiłam stworzyć dla mojego syna jedną piosenkę, właśnie „A ja wolę moją mamę” – mówi Majka Jeżowska. – Potem okazało się, że są trzy, potem wyszła cała płyta. I w sumie, chociaż miałam chwile zwątpienia, że nie powinnam już tego dłużej robić, to im dłużej żyję, tym bardziej doceniam to, że udało mi się stworzyć taki repertuar w którym jestem naturalna, dobrze się czuję i nie robię tego na siłę.
Nie zabrakło też innych szlagierów, wybranych zarówno z „dorosłych”, jak i „dziecięcych” płyt piosenkarki, w tym „„Najpiękniejsza w klasie”, czy „Czerwone róże są”, nierzadko w unowocześnionych, czerpiących z hip hopu i współczesnej muzyki tanecznej, wersjach.
– Zmieniam aranżacje tych piosenek, bo sama chcę, żeby po tylu latach coś było inaczej, bardziej nowocześnie – wyjaśnia Majka Jeżowska. – Są to jednak wciąż te same piosenki i ciągle dochodzą do nich nowe. Zawsze też zależało mi na tym, żeby publiczność dobrze się ze mną czuła i żeby te piosenki do niej trafiały. Dlatego też teksty są edukacyjne, mądre i dzięki temu te piosenki się nie starzeją, są w podręcznikach szkolnych, a nauczyciele po nie sięgają. 
W takiej roli podczas koncertu wystąpiła też sama gwiazda wieczoru, ucząc babcię Lucynę z wnukami Bartoszem i Igorem, mamę Olgę z synem Alexem, tatę Piotra z córką Judytą i mamę Monikę z dwójką pociech Maxem i Marysią, rock and rolla podczas piosenki „Ciastka”.
Pierwszy raz tak tańczyłam na scenie, podobało mi się to i było bardzo fajne! – mówi 9-letnia Judyta. – Mnie też bardzo się to podobało – dodaje tata dziewczynki Piotr Kłys. – Cieszę się, że organizatorzy przygotowali taką fajną, familijną imprezę!
Po raz kolejny okazało się, że muzyka jednoczy pokolenia, a słowa przebojów Majki Jeżowskiej znają wszyscy na sali, niezależnie od tego, ile liczą lat, chociaż artystka lubi też zaskakiwać słuchaczy mniej oczywistymi utworami
– Są w moim repertuarze piosenki, które chwyciły od razu – mówi Majka Jeżowska. – Śpiewam też jednak „Kołysankę dla mamy”, napisaną i nagraną dla mojej mamy. Ta lekko swingująca ballada wcale jej się nie podobała, ale ja zawsze byłam z niej dumna, bo napisałam ją z potrzeby serca. I po wielu latach, kiedy w Radomiu zaczął być organizowany festiwal moich piosenek okazało się, że pierwszego roku wszyscy śpiewali te najbardziej znane, a na drugi starsze dziewczyny sięgnęły po „Kołysankę dla mamy” i w tej chwili jest ona moim najczęściej wykonywanym tam utworem.
Koncert zakończyły wakacyjna piosenka z przesłaniem „Idą wakacje” i „Marzenia się spełniają”, a reakcja słuchaczy dobitnie potwierdzała, że marzenie znacznej części z nich spełniło się właśnie tego dnia, bo mogli być na wyjątkowym koncercie Majki Jeżowskiej.  
– Właśnie o to nam chodziło, żeby była to zabawa dla dziadków, rodziców i wnucząt, żeby mogli wspólnie w tak ciekawy sposób spędzić to niedzielne popołudnie! – ocenia Joanna Salwa-Anucińska z organizującej koncert, wraz z Fundacją Sztuk i Dialogu i Regionalnym Ośrodkiem Kultury, Fundacji Edukacyjno-Kulturalnej „Leonardo”. 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk


161121091207.gif
cz
pon, 17 października 2016 08:22
Data ostatniej edycji: 2016-10-17 08:26:13

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0