piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jazzowa premiera w Łomży

Sekstet pianisty Piotra Wyleżoła koncertowo rozpoczął Łomżyńską Jesień Kulturalną 2016. Liderowi towarzyszyli wyśmienici polscy jazzmani: Robert Majewski, Grzegorz Nagórski, Michał Barański i Michał Miśkiewicz oraz amerykański saksofonista Dayna Stephens. Był to pierwszy koncert tego składu, a łomżyńska publiczność miała też niepowtarzalną okazję przedpremierowego wysłuchania utworów, które w najbliższą niedzielę zostaną nagrane na kolejną płytę Piotra Wyleżoła „Human Things”.

To czwarta wizyta Piotra Wyleżoła w Łomży, jednak pierwsza z tak rozbudowanym składem, obejmującym też wirtuoza saksofonu Daynę Stephensa: absolwenta Berklee College Of Music, współpracownika choćby Geralda Claytona czy Larry'ego Grenadiera.
– Ten skład powstał bardzo naturalnie – mówi Piotr Wyleżoł. – Z reguły pomysłodawca dobiera sobie takich muzyków, z którymi najbardziej chciałby współpracować, poza tym my się właściwie wszyscy znamy. Nawet jeśli osobiście poznaliśmy Daynę Stephensa wczoraj, to od strony muzycznej znamy go z nagrań i wiedziałem, że będzie do nas pasował. Skontaktowałem się z nim, zaproponowałem udział w tym przedsięwzięciu, zgodził się i przyleciał! 
– Czasy są teraz takie, że rzadko gra się w sekstecie – dodaje Robert Majewski. – Ptaszyn Wróblewski mawia, że sekstet to prawie big-band; tym bardziej się cieszę, że mogę zagrać w takim większym zestawie, no i z Piotrkiem, z którym znamy się długo, ale stosunkowo rzadko współpracujemy.
O tym, że świetni instrumentaliści błyskawicznie nawiązali nić muzycznego porozumienia świadczył już pierwszy zagrany przez nich utwór „Fatalismus Optimismus”. Pod tym roboczym tytułem ukryła się trwająca 16 minut wielowątkowa, rozbudowana kompozycja z solówkami saksofonu, trąbki (Robert Majewski), euphonium (Grzegorz Nagórski), kontrabasu (Michał Barański) i finałowa lidera na  pianie. Resztę programu też stanowiły nowe utwory Piotra Wyleżoła, z wyjątkiem „No Stamp Required” zmarłego w tym roku wybitnego saksofonisty Janusza Muniaka i zagranego na bis „Kind Folk” kanadyjskiego, też już nieżyjącego, trębacza Kenny'ego Wheelera.
– Lata lecą, człowiek pracuje, nie śpi po nocach, więc ciągle piszę nową muzykę i nie oglądam się za siebie – mówi Piotr Wyleżoł. –  To zupełnie nowy program, bo przygotowujemy się do nagrania płyty, którą będziemy nagrywali już w najbliższą niedzielę w Warszawie, podczas tej trasy.
Dzięki temu fani jazzu mogli posłuchać pierwszych wykonań na żywo, premierowych utworów Wyleżoła: ballady jeszcze bez tytułu, dynamicznego „Once Forever”, 17-minutowego, połączonego „Home” i „9/3” oraz utworu tytułowego „Human Things”, który na płycie zaśpiewa  Aga Zaryan.
Słuchacze bardzo żywiołowo oklaskiwali kolejnekompozycje i solówki, w których brylował Dayna Stephens, grający na saksofonie tenorowym, sopranowym, a w finałowym „Kind Folk” na EWI – elektronicznym instrumencie dętym.
– Publiczność bardzo żywo reagowała na nasze solówki, co bardzo mi się podobało! – ocenia Dayna Stephens. – To był mój pierwszy koncert w tym składzie, bo wczoraj w Warszawie graliśmy w mniejszej obsadzie. Jedna osoba robi jednak różnicę, tym bardziej, że graliśmy bez euphonium, a dzisiaj grało nam się tu znakomicie!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk, Marek Maliszewski

cz
pt, 07 października 2016 08:26
Data ostatniej edycji: 2016-10-07 09:21:49

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0