niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

ŁKS lepszy od Legii

Miłą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926. Ełkaesiacy pokonali na wyjeździe wyżej notowane rezerwy Legii Warszawa 2:1 po dwóch trafieniach Przemysława Olesińskiego. Dzięki temu zespół z naszego miasta awansował na 7. miejsce w tabeli III ligi.

Przemysław Olesiński zapewnił ŁKS-u cenne zwycięstwo z rezerwami Legii
Przemysław Olesiński zapewnił ŁKS-u cenne zwycięstwo z rezerwami Legii

Początek sobotniego spotkania rozgrywanego w Ząbkach (tam swoje mecze w roli gospodarza grają rezerwy Legii) należał zdecydowanie do legionistów. Młody zespół ze stolicy wspierany w środku pola przez doświadczonego gracza pierwszej drużyny, Stojana Vranjesa zepchnął łomżan do głębokiej defensywy. W 14. minucie bliski zdobycia bramki był Michał Trąbka, ale piłkę zmierzającą do bramki po jego strzale z linii bramkowej na słupek zdołał wybić Paweł Wasiulewski. Pięć minut później po wrzutce z lewej strony Tomasza Nawotki Aleksander Waniek zdołał uderzyć głową, ale futbolówka przeleciała obok słupka. Dominacja graczy ze stolicy trwała mniej więcej pół godziny. Potem coraz śmielej zaczęli poczynać sobie przyjezdni. W 39. minucie stworzyli sobie pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola i od razu ją wykorzystali. W rzutu rożnego dokładnie dośrodkował Mariusz Baranowski, a piłkę w bramce Legii strzałem głową umieścił Przemysław Olesiński. Chwilę później mogło być już 3:0 dla ŁKS-u! Najpierw w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy, Radosławem Majeckim znalazł się Rafał Maćkowski. Niestety kapitan biało-czerwonych zamiast uderzać, próbował minąć bramkarza i ostatecznie został zablokowany przez obrońców. Po niespełna minucie idealną szansę na gola zmarnował Michał Sadowski. W okolicach pola karnego Legii faulowany był jeden z ełkaesiaków. Zawodnicy z Warszawy stanęli myśląc, że łomżanie dłużej przygotowywać się będą do wybicia rzutu wolnego. Sprytem w tej sytuacji popisał się Marcin Świderski wypuszczając na czystą pozycję Sadowskiego. Niestety napastnikowi ŁKS-u na drodze stanął fantastycznie interweniujący Majecki i pierwsza połowa skończyła się skromnym prowadzeniem przyjezdnych.
Na drugie 45 minut gospodarze wyszli z mocnym postanowieniem szybkiego wyrównania. I trzeba przyznać, że ta sztuka im się udała. W 51. minucie Chorwat Sandro Kulenovic wykorzystał niefrasobliwość obrońców ŁKS-u i z bliska pokonał Pawła Lipca. Stracony gol nie podłamał zawodników gości. Dokładnie dziesięć minut później, ponownie po rzucie rożnym łomżanie znowu byli na prowadzeniu. I tym razem strzelcem bramki okazał się Olesiński, który strzałem z powietrza pokonał Majeckiego. Jak się później okazało, było to zwycięskie trafienie. W samej końcówce wynik podwyższyć mógł jeszcze Maćkowski, ale piłka po jego uderzeniu z 20 metrów odbiła się od poprzeczki, a dobijający ją Daiji Kimura był na pozycji spalonej.
- Dobrze przygotowaliśmy się do tego spotkania pod względem taktycznym. Wiedzieliśmy jakie mocne strony ma drużyna ze stolicy i czym musimy się jej przeciwstawić - podkreślił trener Mateusz Miłoszewski - Cieszę się, że w końcu, po serii pięciu zremisowanych meczów, odnosimy zwycięstwo i to na tak trudnym terenie. Myślę, że ta wygrana pozwoli moim zawodnikom mocniej uwierzyć w siebie zawodnikom.
Po 10. kolejkach łomżanie zajmują wysokie 7. miejsce, ale ich przewaga nad otwierającym strefę spadkową trzynastym Ursusem Warszawa wynosi zaledwie trzy punkty. Następne spotkanie ełkaesiacy rozegrają na własnym stadionie w sobotę, 8 października o godz. 15.00, a ich rywalem będzie ekipa Pelikana Łowicz - W tym meczu będziemy musieli sobie poradzić bez Rafała Maćkowskiego, który w starciu z Legią dostał czwartą żółtą kartkę. Na szczęście do treningów wraca już Paweł Drażba i być może z jego usług będziemy mogli skorzystać w starciu z niewygodnym rywalem jakim jest Pelikan - powiedział Miłoszewski.

is

161121091207.gif
cz
pon, 03 października 2016 13:42

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0