poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Determinacja w PiS do likwidacji gimnazjów jest duża

- „Nie trzeba konfrontacji rząd – samorząd” – mówił wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski usiłując uspokoić gorącą dyskusję jaka wywiązała się na temat wprowadzonych i planowanych zmian w systemie oświaty. Dyskusja odbyła się na forum Związku Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego, które z udziałem m.in. wojewody i podlaskiej kurator oświaty, rozpoczęło się w Grzymałach Szczepankowskich pod Łomżą. Blisko setka wójtów i burmistrzów mniejszych miast usiłowała dociec jak będzie wyglądało zapowiadane wygaszanie gimnazjów, czy gminy otrzymają pieniądze na planowane zamiany, które - jak zgodnie wszyscy podkreślali - będą niosły gigantyczne skutki.
- Czy nasze państwo stać na takie zmiany – pytał Krzysztof Radziszewski, wójt Perlejewa, którego wypowiedź, że kuratora oświaty została przywieziona w teczce, a wójtów „wybrali ludzie” podniosła polityczne ciśnienie na sali.

Wójtowie w swoich czasami emocjonalnych wypowiedziach podnosili przede wszystkim kwestie finansowe zapowiadanych zmian. Mówili o tym, że na gimnazja w ostatnich latach wydano wielkie środki, a teraz te szkoły mają przestać istnieć, za to podstawówki, które były dostosowane do potrzeb tylko 6 roczników, teraz będą musiały wygospodarować gdzieś sale dla uczniów klas 7 i 8.  
- Czy będą rządowe środki na rozbudowę tych szkół – pytał jeden z wójtów podkreślając, że w podstawówkach w jego gminie te dzieci się nie zmieszczą. 
Wójtowie podnosili kwestie zwalniania nauczycieli: „nie udawajmy, że nie będzie zwolnień”, problemów związanych z kartą nauczyciela, oraz postulowali wprowadzenie „zachęty” dla nauczycieli, którzy osiągają wiek emerytalny, aby zechcieli odejść z pracy. Dopytywali także o uzgadnianie z kuratorami arkuszy organizacyjnych szkół i zablokowaną możliwość zamykania małych szkół – aby tak się stało, teraz musi zgodzić się na to kurator oświaty.
- Za organizację szkół odpowiadają wójtowie. To są bardzo trudne decyzje i wielu wójtów przez to straciło stanowiska – tłumaczył wójt Szumowa Jarosław Cukierman zwracając uwagę, że w niektórych szkołach będzie miał kasy z 2 – 3 uczniami. Pytał czy jest jakaś liczba uczniów do której małe szkoły będzie można zamykać.
- „Sama liczba uczniów to nie jest mus” - usłyszał w odpowiedzi od przedstawiciela kuratorium, który zachęcał, aby wójtowie przed zgłoszeniem do kuratorium planowanej likwidacji szkoły uzyskali 100% poparcie na takie działania od lokalnej społeczności.  
- My tego nie robimy w sposób instrumentalny, ale zaczyna się od ekonomi – reagował Marek Kaczyński, wójt Nowych Piekut, który prowadził obrady Związku Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego. 

- Jestem ogniwem tej władzy, która tę reformę wprowadza, ale z 33-letnim doświadczeniem w oświacie i całym sercem jestem za tą reformą – mówiła Jadwiga Szczypiń, Podlaski Kurator Oświaty, która podkreślała, że nie godzi się z opinią iż została przywieziona w teczce.  Kurator dodawała, że zmiany faktycznie są gigantyczne, ale „z pożytkiem dla dzieciaków, bo to one są tu najważniejsze”. Zapowiedziała, że będą konsultacje jak reformę wdrażać i że „chaotyczność jest cechą zmiany”.
Jadwigę Szczypiń wspierali obecni na sali posłowie PiS. Dariusz Piontkowski mówił, że samorządy gminne na małe szkoły mają mieć „dodatkową wagę”, że ewentualne zwolnienia (nauczycieli – dop. red.) "są spowodowane sytuacja demograficzną, a nie dlatego że następują zmiany organizacyjne”, i że w nowej ustawie szkoły mogą mieć kilka siedzib, co jak rozwijał umożliwi pozostawienie najmniejszych dzieci w budynkach szkół blisko ich domów, a większe będą mogły być dowożone do innych budynków. 
Poseł Bernadeta Krynicka nazywała „propagandą” mówienie o zwalnianiu nauczycieli, „bo jak będziecie małe szkoły zamykać, to będziecie zwalniać nauczycieli”. Dodała, że „gimnazja to hodowla patologii” i apelowała, aby „nie szukać winy w PiS, bo PiS ratuje kraj”.
Poseł Lech Kołakowski zaczął od tego, że wójt Perlejewa „nie jest upoważniony do krytykowania urzędnika administracji państwowej”, po czy stwierdził, że „każda reforma jest trudna”. Mówił, że za reformą oświaty opowiedziała się zdecydowana większość rektorów uczeni wyższych, ale także, że „rolą władz gminy jest dostosować się do stanu prawnego w kraju” i że „nie ma wiecznych wójtów”. 
Poseł Kazimierza Gwiazdowski, który jak zaznaczył na początku wystąpienia – był przez 16 lat po drugie stronie – powiedział, że „nie może być tak, że w szkole będzie 20 – 30 uczniów”.
- Trzeba o tym rozmawiać, trzeba konsultować. To nie chodzi o to, że rząd ogra samorząd. Ja się obawiam, czy my się w tym terminie wyrobimy. Lepiej trochę odłożyć, aby dopracować się dobrych rozwiązań – mówił poseł Gwiazdowski zdobywają największy poklask wśród zebranych samorządowców. 

- Nie trzeba konfrontacji rząd – samorząd. Na razie mamy projekt, pewnie będą jeszcze jakieś zmiany – mówił wojewoda Bohdan Paszkowski usiłując uspokoić czasami gorące wypowiedzi. Tłumaczył, że determinacja w PiS do likwidacji gimnazjów jest duża, „bo jest to wpisane w nasz program”.  
- Myśmy też mówili, że małych szkół nie będziemy likwidować. Trzeba znaleźć jakieś mądre rozwiązanie – dodawał zachęcając wójtów do przyjęcia stanowiska i przekazania go administracji rządowej. - Ważne jest, aby Wasze stanowisko punktowo wskazało co jest najważniejsze.
- My nie krytykujemy reformy. My wyrażamy swoje obawy, chcemy aby nas zrozumiano i przekazano to dalej, do odpowiednich instytucji – odpowiadał wójt Marek Kaczyński.

161121091207.gif
cz
wt, 27 września 2016 15:56
Data ostatniej edycji: 2016-09-27 21:06:10

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0