niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Polski Dzień Bluesa na Starym Rynku

Zespoły Holy Water, 48 Godzin, F.B.I. i The BL Blues Band zagrały podczas łomżyńskiej edycji Polskiego Dnia Bluesa, przyciągając kilkuset fanów bluesa i blues rocka.
– Łomża to nie tylko disco polo i dobrze, że są organizowane również takie koncerty! – mówi jeden z uczestników koncertu, cieszący się, że łomżyńska edycja imprezy rozrasta się z każdym rokiem.
Tegoroczna odbyła się w ramach Łomża Blues-Rock Festiwal, który ma nie tylko promować młode talenty i zapewniać występy znanych zespołów, ale jest też wspomnieniem postaci tragicznie zmarłego łomżyńskiego bluesmana Dariusza Gałczyka.

Wcześniejsze odsłony Polskiego Dnia Bluesa w Łomży miały znacznie skromniejszą oprawę, będąc oddolną inicjatywą zespołu The BL Blues Band. Tegoroczna, mimo tytułu koncertu „Na bruku Starego Rynku”, nie różniła się już niczym od profesjonalnych festiwalowych koncertów. 
Fani bluesa czy po prostu ludzie spragnieni rozrywki w pogodny piątkowy wieczór, idąc w stronę starówki już z daleka słyszeli muzykę, a pod sceną włączali się do zabawy, tańczyli czy wykrzykiwali tytuły ulubionych utworów.  
– Jak bywam w innych miastach, nieważne, dużych czy małych, to tam rynek jest takim centrum i ciągle są jakieś koncerty, imprezy – mówi pan Jacek. – U nas jakoś opornie to idzie ale dobrze, że jest takich imprez coraz więcej: można przyjść z żoną i dziećmi, posłuchać dobrej muzyki.
Już rozpoczynający koncert Holy Water udowodnił, że łomżyński blues, będący wizytówką naszego miasta już od  lat 80. ubiegłego wieku, wciąż ma się dobrze. Świetnie przyjęta grupa wykonała utwory z debiutanckiej płyty „Mania wolności”, drugiej sukcesywnie nagrywanej i najnowsze, jak „Free Man”, które trafią na planowane już, trzecie wydawnictwo.
– Było super! – ocenia wokalistka Jolanta Baranowska. – Akustyka świetna, dopisywalność ludzka też, dzięki czemu zwiększyła nam się oglądalność. Mamy już numery na trzecią płytę: trzeba tylko czasu, pieniążków i wytrwałości, której, mam nadzieję, nam nie zabraknie.
Na jej brak na pewno nie narzekają muzycy białostockiego, istniejącego od 1984 roku, zespołu 48 Godzin. Pierwszy koncert grupy w Łomży spotkał się z doskonałym odzewem, gęstniejącej z każdą chwilą publiczności, a dynamiczny blues, blues rock i boogie w postaci utworów z płyt „48 godzin”  i „1410” rozruszał starszych i młodszych słuchaczy.
– Nie mamy żadnych wcześniejszych doświadczeń z udziału w takiej imprezie, ale uważam, że jest super – mówi gitarzysta 48 Godzin Grzegorz Poznański. – Fajnie się nam grało i oby częściej!
Równie gorąco przyjęto kolejnych gości, F.B.I. z Sokółki. Ten działający od blisko 15 lat kwartet nie ma nic wspólnego z Federalnym Biurem Śledczym, a fakt, że jest Full Blues Institution potwierdził w dynamicznych, bluesowych utworach i klimatycznych balladach. 
Gospodarze i gwiazda imprezy The BL Blues Band zaczęli przekornie od reggae, ale później królowała już bluesowa klasyka, zaczerpnięta zarówno z płyty „BL Blues”, już powstającej kolejnej i repertuaru ojca polskiego bluesa Tadeusza Nalepy. W „Gdybym był wichrem” – z przełomowej dla rodzimego rocka płyty „Blues” zespołu Breakout – do The BL Blues Band dołączył harmonijkarz Marek „Babcia” Dubeltowicz z Kielc. Muzyk zespołu Heaven Blues i juror w konkursie  Łomża Blues-Rock Festiwal nie odmówił też sobie i słuchaczom przyjemności wsparcia łomżyńskich kolegów w finałowym „BL Blues”, co było dobrym wstępem do wieczornego jam session, a sam koncert okazał się dobrym przypomnieniem nie tylko legendarnego B.B. Kinga, w którego dzień urodzin odbywa się Polski Dzień Bluesa, ale też Dariusza Gałczyka.
– Śmierć Darka była pretekstem do powstania tego festiwalu – mówi Mariusz Brzostowski z The BL Blues Band. – Trochę się to rozwinęło, ma większy wymiar i to takie nasze wspomnienie o nim, żeby zapamiętać go jako bluesmana! Było też kilku harmonijkarzy, a Darek grał przecież przede wszystkim na harmonijce, więc dobrze, że stała się ona takim wiodącym motywem tego koncertu.
– W porównaniu z zeszłorocznym występem, kiedy to faktycznie zespół grał na bruku, teraz udało nam się wszystko dopiąć organizacyjnie, dlatego impreza była bardzo udana pod każdym względem – ocenia Dorota Górska. –  Mieliśmy scenę, nagłośnienie, oświetlenie, ponieważ udało nam się wciągnąć do współpracy różne łomżyńskie instytucje, a patronat prezydenta bardzo nam to ułatwił. 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
so, 17 września 2016 14:30
Data ostatniej edycji: 2016-09-17 14:32:55

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0