poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Bluesowy rytm zdrowia

Coś dla ciała i dla ducha zaproponowali mieszkańcom Łomży organizatorzy sobotniej imprezy na Starym Rynku. Najpierw instruktorzy i tancerze ze studia tańca B.K. Step pod kierunkiem Marka Kisiela przez dwie godziny, pod hasłem „Rytm zdrowia”, prezentowali różne ćwiczenia i taneczne ewolucje. Finałem imprezy był koncert łomżyńskich bluesmanów z The BL Blues Band, którzy zagrali starsze oraz najnowsze utwory z przygotowywanej drugiej płyty. Tłumów nie było: brak zainteresowania aktywnością fizyczną tylko po części tłumaczy upalna pogoda, bo na koncercie słuchaczy było już nieco więcej, chociaż rzecz jasna nie tylu, co na disco polo w ubiegłą niedzielę.

 

„Rytm zdrowia” to realizowany przez Stowarzyszenie Twórczego Działania B.K. Step w lipcu tego roku projekt propagujący zdrowy styl życia i aktywność fizyczną niezależnie od wieku.

– To były zajęcia w czasie wakacji i odbywały się przez cały miesiąc – mówi Marek Kisiel. –

Najpierw były różne przygotowania, pogadanki o tym, jak żyć długo, zdrowo i szczęśliwie, a później ćwiczenia.  Ludzie teraz coraz częściej chorują, mają kontuzje czy nadwagę, dlatego chcieliśmy pokazać, że można ćwiczyć i zrzucić zbędne kilogramy w sposób bezpieczny i w grupie, gdzie ludzie integrują się i przyjaźnią!

Efekty swej pracy uczestnicy zaprezentowali dwukrotnie: w lipcu podczas imprezy „Aktywne popołudnie z B.K. Step”, a w sobotę podczas podsumowania projektu. Na scenie było co oglądać zarówno podczas tanecznych pokazów solistów Alicji Bojarskiej, Nikoli Borawskiej, Julii Jakubiak, Kingi Nicewicz, Magdaleny Zubryckiej, Wiktorii Kosmowskiej i Natalii Kisiel oraz formacji  B.K. Kid’s, B.K. Skansen, Skrecz, B.K. Team, Crazy Twisting Group i CT Young, jak i pokazów treningów i ćwiczeń. Były to grupy: zumba fitness, trening BPU i na płaski brzuch oraz wysiłkowy z taśmami TRX, body art ze sztangami czy interwałowy tabata, wymagający już naprawdę sporego nakładu pracy. Jak jednak podkreślają zgodnie dorośli uczestnicy zajęć taki wysiłek to prawdziwa przyjemność – tym większa, kiedy obserwuje się regularne postępy, np. spadek zbyt dużej wagi.

– Nie tylko młodzi mogą wszystko! – podkreśla Marek Kisiel. – Występowały więc dzieciaki od 10 roku życia oraz dorośli, z których niektórzy mają nawet 45 lat. Można? Można! To wszystko kwestia odpowiedniego podejścia, motywacji i chęci, bo ruszać się zawsze warto!

Widzów nie udało się tym razem porwać do ćwiczeń, nie pojawiło się ich zresztą zbyt wielu.

– Za dużo jest chyba tych wszystkich siłowni, pewnie dlatego tak mało ludzi tu przyszło – ocenia jedna ze starszych obserwatorek imprezy. – Jak ćwiczą tam, to tu już nie mają potrzeby, a część pewnie nie ćwiczy wcale, choć niektórym by się to bardzo przydało...

To co nie udało się instruktorom, powiodło się po części muzykom, bowiem podczas koncertu The BL Blues Band z każdym kolejnym utworem tłumek słuchaczy bawiących się pod sceną był coraz większy. Miał to być początkowo festiwal bluesowy „Luz-blues”, jednak koniec końców stanęło na koncercie jednego zespołu, zatytułowanego od jednego z utworów „Luzik blues”.

Mariusz Brzostowski, Jan „Yaniu” Górski, Paweł Podeszwik, Bartek Leszczyński i Marcin Bienias zagrali 13 autorskich utworów, łącząc w godzinnym programie starsze i najnowsze kompozycje.

– Musimy grać też stare utwory, bo jest coś takiego jak reminiscencja – mówi Jan „Yaniu” Górski.

– To w „Rejsie” Maklakiewicz powiedział, że jak może lubić coś, czego w życiu nie słyszał, więc musimy zagrać swoje stare, znane słuchaczom kawałki, ale łączymy je z nowymi produkcjami, bo trzeba się rozwijać. Były już próby do nagrania nowej płyty, poświęciliśmy na to 24 godziny, chcąc sprawdzić, jakie są możliwości sprzętu w Centrum Kultury na Sadowej. I możliwości są, trzeba tylko czasu, bo chcemy ze względów finansowych zrobić to przez dwie noce albo przez trzy dni. Planujemy nagrać tę płytę na żywo, na setkę, bo blues to prosta, bazująca na emocjach muzyka, a każdy taki koncert jak ten dzisiejszy jest dla nas próbą przed tą sesją, sprawdzeniem nowego repertuaru w warunkach koncertowych.

 

Wojciech Chamryk

Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk, Marek Maliszewski

mm
nie, 28 sierpnia 2016 11:44
Data ostatniej edycji: 2016-08-28 12:36:55

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0