sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Cześć i chwała z Łomży Bohaterom Powstania Warszawskiego

Minutą ciszy uczcili na Starym Rynku w Łomży pamięć poległych powstańców Warszawy głównie młodzi ludzie o godzinie 17. Kuranty wybiły kilka minut wcześniej, niż zdążyły dotrzeć wskazówki zegara na ratuszu, do którego plecami stanęli w szeregu trzymający kilka transparentów. Na jednym portret rotmistrza Witolda Pileckiego, obok na białym tle długi napis „BOHATERTOM CHWAŁA” czerwonymi literami, „Łomża”, „63 dni Powstania Warszawskiego 1. VIII. 1944”. Przeciągłe jęki syreny alarmowej przypomniały mieszkańcom miasta o okrągłej 72. rocznicy PW. Z ciszy Damian Getek, prezes współorganizującego akcję hołdu pamięci Łomżyńskiego Klubu Myśli Patriotycznej, wezwał do hymnu, którego 4 zwrotki śpiewali zebrani, ustawiając się potem w kształcie znaku PW.

Twarzami na wprost słońca stanęło w sercu Łomży około 30 osób z transparentami, wśród których jeden ogłosił Polaków „Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo” dla Rodaków, którzy krwawy zryw niepodległościowy podczas II wojny światowej okupili srogo. Szacuje się, że zginęło w walce około 18 tysięcy żołnierzy z bronią i ponad 150 tysięcy ludności cywilnej. Trwająca ok. kwadransa krótka manifestacja patriotyczna polegała w pierwszej części na wykrzyczeniu haseł, powtórzonych w drugiej części, po ustawieniu się ludzi w kształt PW, symbolu kotwicy powstańczej, zwróconej w kierunku ratusza. Z poziomu Starego Rynku i okalających murków nie było tego wprawdzie widać, lecz kształt wysokiej litery P wyraźny był na naziemnym monitorze filmującego akcję z powietrza drona. Skandowane „Cześć i chwała Bohaterom” i śpiewane na kubańską melodię „Guantanamera” „Dzięki za wolność, Powstańcy, dzięki za wolność” i „Armia Krajowa, niech żyje Armia Krajowa” oraz ponownie skandowane „NSZ – Narodowe Siły Zbrojne” rozbiegły się w uliczkach starówki...
Po ustawieniu się uczestników w kształcie liter: P i W, raz jeszcze rozbrzmiały powyższe hasła. Po udanej akcji, nagrodzonej oklaskami, przedstawiciele ratusza złożyli kwiaty przed pomnikiem AK naprzeciw szkoły muzycznej i przed tablicami pamięci przed kościołem Miłosierdzia Bożego. W Katedrze została odprawiona msza św. w intencji zbawienia poległych powstańców warszawskich.

Powstanie Warszawskie oczami świadków
Ale nieliczni żyją do dziś. Stefan Meissner, pseudonim „Krzysztof” miał w 1944 r. 18 lat. Zapytany z okazji rocznicy przez „Gazetę Wyborczą” o to, co chciałby przekazać dzisiejszej młodzieży, jaką radę dałby młodym, 90-latek mówi: „Zdobywać wiedzę, poznawać świat, poznawać ludzi, być dla nich tolerancyjnym. Mieć swoje własne zdanie, ale widzieć również zdanie bliźniego”. Rówieśnik, doktor Andrzej Witek, ps. „Antek” mówi: „Chciałbym, aby młodzi ludzie nigdy nie musieli przeżyć tych pięknych, ale strasznych chwil w Powstaniu Warszawskim”. Kazimierz Klimczak (lat 102), ps. „Szron”, w momencie wybuchu powstania miał 32 lata. Chciałby, żeby młodzież była przeszkolona, gdyż „nieprzeszkolona młodzież w pierwszym natarciu ginie od pierwszej kuli...”. Wanda Tkaczyk (lat 89), ps. „Pączek” pragnie, by młodzi „zrozumieli, jak ważną rzeczą jest umieć być obywatelem tego kraju. Znać swoje prawa, ale także obowiązki, i pamiętać, że wolność kraju nie jest nigdy dana na zawsze...”. Jak wyglądało heroiczne powstanie z perspektywy szarego człowieka, 23 lata później opisał prozaicznie w „Pamiętniku z powstania warszawskiego” Miron Białoszewski (1922 – 1983). 

Mirosław R. Derewońko

mm
pon, 01 sierpnia 2016 18:58
Data ostatniej edycji: 2016-08-01 19:01:44

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0