sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Rodzinna niedziela z grami i deszczem

Pasjonaci tradycyjnych gier spotkali się w Domku Pastora na II Łomżyńskim Dniu Gier Strategicznych i Planszowych, przedkładając towarzyskie spotkanie nad grę w sieci.
– Praktycznie od rana mamy stały skład około 40 osób, ludzie cały czas w coś grają, zmieniają gry – mówi jeden z organizatorów imprezy Krzysztof Babiński. – Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, że aż tyle osób w niedzielę i w wakacje chciało przyjść pograć w gry planszowe!
Gorzej z frekwencją było podczas „Rodzinnej niedzieli na starówce”, jednak deszcz nie odstraszył wszystkich. Nie brakowało też zwiedzających w muzeach i galeriach, gdzie wstęp był za darmo, bądź bilety kosztowały symboliczną złotówkę.

Ogromne zainteresowanie pierwszą edycją Łomżyńskiego Dnia Gier Strategicznych i Planszowych sprawiło, że Krzysztof Babiński i Tomasz Hermanowski ponownie zorganizowali spotkanie miłośników planszówek, przeżywających obecnie prawdziwy renesans popularności.
– Granie w gry planszowe to jest wyjście do ludzi – mówi Krzysztof Babiński. – Kultywujemy więc takie spotkania, nie zamykamy się w czterech ścianach przy komputerze, gdzie obcujemy z wirtualnym przeciwnikiem. Tu musimy mieć żywego rywala, osobę, która konkuruje z nami nad planszą i to jest bardzo fajne, bo poznajemy nowych ludzi, nowe gry i wymieniamy się doświadczeniami – na żywo, patrząc sobie w oczy.
Uczestnicy spotkania też podkreślają, że granie w „realu” jest bardziej interesujące niż rozgrywki w sieci czy gry komputerowe, bo można wtedy poznać innych fanów gier, pożartować, pogadać i przyjemnie spędzić czas. 
– Bardzo fajny jest ten aspekt, że potrzebna jest osobista interakcja – mówi pani Dorota, która na spotkanie przyjechała z Zambrowa z mężem i synem. – Syn gra z kolegami w gry komputerowe, ale nie ma tam osobistego kontaktu, który przy planszówce jest: zbieramy się przy stole, gramy razem i to jest bezcenne, bo tego we współczesnym świecie już nie ma!
– Ta inicjatywa pozwala wyjść do szerszego grona osób, które na co dzień grają same lub w niewielkich grupach – potwierdza Krzysztof Babiński. – Zamiast grać w domach spotykamy się w większym gronie, ludzie poszerzają znajomości, poznają nowe gry, a są  pozycje, które naprawdę obciążają domowy budżet. Można więc dziś zobaczyć, czy warto zainwestować tych parę złotych, czy gra nam się podoba.
Wybór gier bitewnych, planszowych i karcianych był rzeczywiście bardzo duży, dlatego wielu, szczególnie młodszych graczy, nie mogło się od nich oderwać.
– To gry, które wymagają od gracza zaangażowania na wysokim poziomie w wielu aspektach, gdzie trzeba kontrolować bardzo wiele rzeczy – wyjaśnia Krzysztof Babiński. – Przykładowo gra planszowa „Agricola” polega na tym, że kilka osób w nią grających prowadzi własne gospodarstwo, gdzie jeśli ktoś zaangażuje się za bardzo w rozwój hodowli trzody chlewnej, a zapomni o uprawianiu pól, to pomimo tego, że będzie miał dużo zwierząt, to tam będzie mieć braki.
Kiedy w Domku Pastora od czterech godzin trwały już planszowe rozgrywki, na Starym Rynku rozpoczynała się „Rodzinna niedziela na starówce”. Blok gier i zabaw przygotowany przez pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej odbył się jednak przy niewielkiej liczbie publiczności, a gdy przestało padać na występach artystycznych, np. zespołu Senior Vita, było niewiele lepiej. Tłumów nie było też w Muzeum Diecezjalnym, Galerii Pod Arkadami, Galerii Sztuki Współczesnej i Muzeum Północno-Mazowieckim, jednak ciągle przewijały się tam osoby chcące zobaczyć wystawy stałe, zdjęcia suwalskich fotografików, obrazy Jana Biczysko czy ekspozycje bursztynu: kurpiowskiego i z niemal całego świata. 
– Na dworze pada, więc przyszłyśmy z wnuczką do muzeum – mówi jedna ze zwiedzających. – Piękne są te bursztyny, aż oczy trudno oderwać, do tego bilety po złotówce – warto było!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
pon, 18 lipca 2016 08:13
Data ostatniej edycji: 2016-07-18 08:17:04

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0