wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Taneczna rodzina B.K. Step

Studio Tańca B.K. Step podsumowało pełen sukcesów sezon 2015/2016 dwugodzinnym „B.K. Step Show”. Wystąpiło w nim kilkanaście formacji oraz wielu solistów, w tym mistrzowie Polski, Europy i świata B.K. Team i Skrecz, Wiktoria Kosmowska, Natalia Kisiel i Jeremiasz Cieniewicz.
– Naszym największym sukcesem jest to, że spotykamy się z tymi dziećmi i robimy kawał dobrej roboty – podkreśla Marek Kisiel, związany z tańcem już od 27 lat. – Bez nich i bez zaangażowania rodziców nie byłoby Studia i tych wielkich sukcesów, które osiągamy!
Formacja B.K. Skansen przygotowała dla swego trenera rapową niespodziankę, a sam Marek Kisiel z tancerzami Crazy Twisting Group zaskoczył wszystkich w finale imprezy pełnym humoru i tanecznych popisów „Pływaniem synchronicznym”.


Chociaż taneczny show podopiecznych Marka Kisiela, Adrianny Rajkowskiej, Diany Iwanowicz i Krystiana Pielocha pokrywał się z występem polskiej reprezentacji w 1/8 finału Euro 2016, to i tak sala Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich pękała w szwach. Kiedy zaś czuwający przy konsolecie Marek Kisiel ogłosił, że Polska wygrała ze Szwajcarią w karnych i awansowała do ćwierćfinału, nic już nie stało na przeszkodzie, by rozkoszować się tylko popisami młodych tancerzy. Ostatni rok był dla nich wyjątkowo udany – tylko z mistrzostw świata World Dance Championship federacji WADF w listopadzie 2015 ekipa B.K. Step przywiozła sześć złotych, cztery srebrne i jeden brązowy medal, nie brakowało też mnóstwa sukcesów reprezentantów Studia na innych zawodach mistrzowskich oraz turniejach w kraju i za granicą. 
– Młodzi ludzie chcą pracować i robić fajne rzeczy, dlatego bardzo mnie to cieszy, że możemy spotykać się z nimi jako instruktorzy – mówi Marek Kisiel. – Dzisiaj turnieje są niewymierne, jednemu podoba się to, drugiemu tamto, więc chociaż sukcesy cieszą, to najważniejsze jest to, że ludzie wkładają całe serce w to, co robią!
Sobotni show był prezentacją tego wszystkiego, co odbywa się na co dzień w nowej siedzibie wciąż rozwijającego się Studio Tańca B.K. Step, założonego przez Marka Kisiela i  jego przedwcześnie zmarłą przed sześciu laty żonę Beatę. Na scenie prezentowały się więc przedszkolaki i dzieci w wieku 7-12 lat w najróżniejszych tańcach, układach choreograficznych, a nawet w akrobatyce i gimnastyce sportowej, były grupy średniozaawansowane, duety i inne popisy. Solo wystąpili: Nikola Borawska, Julia Jakubiak, Kinga Nicewicz, Magdalena Zubrycka, Jeremiasz Cieniewicz, Wiktoria Kosmowska, Natalia Kisiel i Ewelina Połnicka – jeszcze niedawno tańcząca w formacji Skrecz, a teraz w Nowym Jorku i w Egurrola Dance Studio. 
– Cieszę się bardzo z tych sukcesów! – mówi Marek Kisiel. – Z roku na rok jest coraz lepiej, jest więcej zdolnych osób, które należą do naszego Studia, trenują i rozwijają się. B.K. Step zostało stworzone z myślą, że to będzie rodzinne Studio i tę rodzinną atmosferę udało nam się stworzyć i utrzymać. Wspólne wyjazdy, Wigilie, integracja i dlatego ludzie wracają – mamy kontakt prawie ze wszystkimi tancerzami, którzy u nas tańczyli w zespole, a naprawdę było ich bardzo dużo. 
Potwierdziły to występy różnych formacji: nie tylko tych zawodowych, jak C.T. Young, B.K. Kids, B.K. Team czy Skrecz, ale też tych ćwiczących taniec rekreacyjnie, np.grupy ziomków Homies Crew, Salsation czy mam ćwiczących zumba fitness, ale przede wszystkim formacji B.K. Skansen, która nie tylko zatańczyła, ale też zaśpiewała. Była to przeróbka „Gangsta's Paradise” rapera Coolio z nowym tekstem, z którego można było dowiedzieć się choćby o tym, że „wszystko to trzyma w ryzach tata Marek”.
– Fajnie, że mają czas na coś takiego, chociaż pracują, mają rodziny, dzieci, a znajdują energię na taką fajną zajawkę! – mówi Marek Kisiel. –  Spotykamy się dwa razy w tygodniu na półtorej-dwie godzinki i robimy choreografie, różne rzeczy, tak jak dzisiejszy show case. 
Finał show był równie zaskakujący, ale tancerze Marka Kisiela słyną już z takich nieszablonowych rozwiązań i poczucia humoru. 
– Wcześniej robiliśmy parodię Janosika, potem „Jezioro łabędzie” w męskim wykonaniu – mówi Marek Kisiel. – Zawsze przygotowujemy na takie okazje coś śmiesznego i od razu po tamtej edycji wpadliśmy na pomysł co zrobić - „Pływanie synchroniczne”. Chłopacy to podchwycili, chcieliśmy  rozbawić ludzi, bo wiadomo, że wesoło też musi być! Kiedyś ludzie zawsze pytali mnie skąd jestem, gdzie jest ta Łomża. Na turnieje jeździło nas wtedy 2-4 osoby, a teraz wiadomo co i jak , nic już nie trzeba mówić. Moje pokolenie, Crazy Twisting Group, teraz B.K. Team – Wiki, Jeremiasz, moja córka Naćka – są rozpoznawani, od razu wiadomo, że to ekipa z Łomży – jest super! – podsumowuje twórca potęgi łomżyńskiego tańca nowoczesnego. 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

161121091207.gif
mm
nie, 26 czerwca 2016 14:24
Data ostatniej edycji: 2016-06-26 14:55:21

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0