sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Od paczek z Niemiec w stanie wojennym do partnerstwa powiatów

- Wczorajszy wynik meczu 0 : 0 oznacza, że mamy dwóch zwycięzców, a Polska i Niemcy przejdą do 1/ 8 finału Euro 2016 – zagaił żartobliwie Heinrich Trapp, od 25 lat starosta powiatu Dingolfing – Landau w Bawarii, z którym powiat łomżyński ma od 17 lat umowę o partnerstwie, goszczący w Łomży dokładnie w 25. rocznicę polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy państw. - Doskonały przykład współpracy dają: Robert Lewandowski, Klose i Podolski. Urodziłem się w 1951 r. i jako 11-letni chłopiec miałem świadomość, że mojej ojczyste Niemcy nie tylko przyczyniły się do rozkwitu Europy, ale wyrządziły wielką krzywdę. Druga wojna światowa i obozy koncentracyjne to powód do wstydu i zadanie, żeby nigdy więcej u nas to się nie wydarzyło.

Elżbieta Parzych, Kamil Pendowski, Heinrich Trapp i Lech Szabłowski
Elżbieta Parzych, Kamil Pendowski, Heinrich Trapp i Lech Szabłowski
Kamil Pendowski
Kamil Pendowski
Heinrich Trapp
Heinrich Trapp

Spotkanie podwójnie jubileuszowe odbywało się w Parku Przemysłowym Łomża, gdzie delegację z Niemiec i starostwa łomżyńskiego oraz gości powitał Andrzej Kiełczewski ze współpracownikami. W imieniu starostwa uczestników witała starosta Elżbieta Parzych, a na sali obecny był też inicjator współpracy z Niemcami Jacek Piorunek, obecnie wiceprzewodniczący sejmiku podlaskiego, zaś 17 lat temu wicestarosta, ze starostą Wojciechem Kubrakiem zaczynający współpracę. Kontynuowali ją jego następcy: Krzysztof Kozicki oraz Lech Marek Szabłowski, aktualny wicestarosta łomżyński. Było kilka wystąpień i wykładów i ponad dwie godziny oczekiwania na konkrety „implementacji”  - robiące zawrotną karierę słowo oznacza wdrożenie, przystosowanie czegoś w nowych warunkach.
Oprócz wizyt studyjnych, zapoznawania się z władzami, instytucjami i w terenie, były konferencje. Na występy do Dingolfing wyjeżdżali nasi śpiewacy, tancerze i muzycy, m.in., z ZPiT Łomża, a z Bawarii przyjeżdżali z rewizytą tamtejsi artyści amatorzy. Niemiecki samorząd podarował gminom Śniadowo i Wizna wozy strażackie, dzieci ze śniadowskiej szkoły otrzymały 500 podręczników do nauki języka, szpital w Łomży dostał około 200 łóżek i szafek. Organizowano wymianę młodzieży, polegającą na tym, że na praktyki zawodowe lub turnusy turystyczne przyjeżdżali do nas Niemcy, a Polacy kształcili się u nich językowo lub w rolnictwie. Podobne wyjazdy mieli też rolnicy regionu.

Niemcy to partner strategiczny Rzeczpospolitej
Starosta Elżbieta Parzych przypomniała, że „Solidarność” przyniosła Polsce wolność, Niemcom – jedność, a obu krajom – przyjazne sąsiedztwo. Cieszyła się, że powiat łomżyński podpisał umowę partnerską jako jeden z pierwszych. Była to bezpośrednia konsekwencja traktatu, jaki podpisali 17. czerwca 1991 premier Jan Krzysztof Bielecki i kanclerz Helmut Kohl. Po ćwierć wieku widać, jaka dysproporcja dzieli oba kraje: Niemcy mają prawie 81 mln ludności, Polska ponad 38 mln, lecz na PKB – produkt krajowy brutto – oni prawie 8-krotnie biją nas na głowę. W te szczegóły współpracy gospodarczej RFN i RP wprowadzał Kamil Pendowski, Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego w Białymstoku. Niestety, w gmatwaninie liczb i tabel Łomża ani powiat łomżyński się nie znalazły. Niemcy - zarówno w polskim eksporcie, jak i imporcie – to nasz partner strategiczny – co czwarty towar kupują od nas, a co piąty my zza Łaby sprowadzamy. Ciekawe, że więcej eksportujemy do Czech – 6,5 procent, niż do Wielkiej Brytanii, Francji czy Włoch, a więcej przywozimy z Chin niż z Rosji – ponad 10 procent. W Podlaskiem od 2004 - akcesja do UE – eksport i import wzrosły ponad dwukrotnie: najwięcej eksportujemy do Niemiec, ok. 23 procent, najwięcej importujemy z Rosji – ok. 26 procent. 13 procent firm podlaskich jest zainteresowanych rynkiem niemieckim, a w 2015 r. PFRR połowę imprez zorganizowała z myślą o klientach,chcących odwiedzić targi w Niemczech. 

Polacy w Dingolfing w firmach, na farmach i...
Z innej perspektywy na współpracę patrzył Jakub Gontarek, Centrum Studiów Międzynarodowych w Warszawie, podkreślający, że podstawa traktatu to wspólnota wartości i interesów. - Zaskakujące, że Niemcy z taką siłą gospodarczą i pozycją międzynarodową zrobiły ukłon w stosunku do Polski – zauważył. - Jako kraj nie czujemy siły sprawczej w Unii, jaką przypisujemy Niemcom; towarzyszy temu przekonanie o wpływaniu Niemców na Polskę. Po kryzysie 2008 Polska stała się wiarygodna.
Prelegent opowiadał o badaniach w szkołach w Radomiu, Skierniewicach, Pułtusku, gdzie ponad 60 procent młodych chciałoby się uczyć niemieckiego, bo z tym krajem łączy myślenie o przyszłości i pracy. - Polska ma ludzi, Niemcy mają instytucje – puentował, że kluczowe dla naszego kraju będą wiedza i doświadczenie z Niemiec, a nie tania i wykształcona siła robocza. Na razie jest odwrotnie: Niemcy chłoną jak gąbka polskich uchodźców, gastarbeiterów, bezrobotnych i młodych na dorobku. Starosta Krapp pochwalił się, że w Dingolfing – Landau 1000 aut ma polskie numery rejestracyjne, opiekę duchową sprawuje ośmiu polskich księży, a kardynał Muller przyjaźni się z bp. Stefankiem. Pierwszy raz Polskę odwiedził w 1978: Kraków, Wadowice, Częstochowa... Teraz wybiera Łomżę.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pt, 17 czerwca 2016 17:29

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0