czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Andrea Tornielli w Łomży mówi o Janie Pawle II i uchodźcach

Wybitny znawca spraw watykańskich i autor książek o papieżach Andrea Tornielli po raz pierwszy spotkał Jana Pawła II w górach we Włoszech 26. sierpnia 1979 roku. Polak z Wadowic miał 59 lat i właśnie powrócił z I pielgrzymki do Polski, a Włoch z Chioggia był 15-latkiem. Papież wybrał się do miejscowości, skąd pochodził Jan Paweł I, w rocznicę wyboru poprzednika... A po raz pierwszy w Łomży Andrea Tornielii (lat 52) gościł w 25. rocznicę wizyty w grodzie nad Narwią Papieża Jana Pawła II (1920 – 2005). Publicysta czasopism, m.in. „Il Sabato”, „Il Giornale” i „La Stampa” oraz „Vatican Insider” opowiadał o spotkaniach z namiestnikami Jezusa, wierze i kryzysie z uchodźcami.

Andrea Tornielli
Andrea Tornielli
Ks. Tomasz Trzaska, Andrea Tornielli i ks Janusz Aptacy (w roli tłumacza)
Ks. Tomasz Trzaska, Andrea Tornielli i ks Janusz Aptacy (w roli tłumacza)

Andrea Tornielii jest watykanistą (żonaty, troje dzieci, urodził się 52 lata temu, prowincja Wenecja), czyli publicystą, zajmującym się problematyką papieską i tematyką kościelną z perspektywy Stolicy Piotrowej. Prowadzący spotkanie i zadający pytania ks. Tomasz Trzaska powiązał zainteresowanie 4. czerwca jako 25. rocznicą historycznej wizyty Jana Pawła II w Łomży z pamiętnymi wyborami 1989 r. i – jak to określił - „wydarzeniami trzy lata później, które zatrzymały dekomunizację”. - Jan Paweł II miał ogromne zasługi, jeśli chodzi o historię Polski i Europy, aby przejść od komunizmu do demokracji, w miarę pokojowo – odpowiadał spokojnie i bez emocji Andrea Tornielii, którego na nowo zredagowane wypowiedzi podajemy w oparciu o tłumaczenie na żywo ks. Janusza Aptacy. Około godzinne spotkanie odbywało się na „konferencji naukowej” w sobotę w Centrum Kultury.

„Miłosierdzie to imię Boga”
- Papież mówił często o potrzebie tożsamości narodu i głębokiej miłości ojczyzny, która nigdy nie powinna stawać się nacjonalizmem, lecz być otwarta na inne narody. Kto patrzy oczyma wiary, ten wie, że papieże nie przychodzą przez przypadek. Gdy papież zostaje wybrany, Bóg pokazuje drogę zmiany i nawrócenia... Dzięki wyborowi Karola Wojtyły, cierpienie i cisza, w jakich żyły Kościoły pod komunizmem, przemówiły głosem Jana Pawła II... Piękny obraz Europy, oddychającej dwoma płucami: Zachodu i Wschodu, stał się rzeczywistością... Uczył nas dialogu ze wszystkimi i wykonał odważne gesty wobec innych religii: odwiedził jako pierwszy w historii synagogę i meczet, zebrał przywódców religii w Asyżu... Pontyfikat Jana Pawła II to moja młodość, ale imponują mi ostatnie lata jego pontyfikatu: podróże, pielgrzymki, cierpienie... Starość jako ogromna lekcja życia i wiary. Mało miałem spotkań osobiście... W czerwcu 2001 wracaliśmy samolotem z Ukrainy, chciałem dać mu książkę o Piusie XII, 400 stron. Siadłem obok. - Naprawdę sam to pisałeś?! – spytał z humorem. - Mam wrażenie, że współczesna Europa trochę zapomniała o Janie Pawle II, za jaką cenę i ofiarę zdobyła wolność i na jakich wartościach jest oparta kultura europejska – mówił Andrea Tornielli. - Jestem w pełni przekonany, że Europa byłaby inna bez Jana Pawła II. Pytano go, czy to on sprawił, że upadł komunizm. Wyjaśniał, że komunizm i tak by upadł: przez wybuch od wewnątrz. Może tak stwierdził przez pokorę, ale na pewno historia nie byłaby taka sama, upadek był bardziej pokojowy.
Watykanista przedstawił okoliczności, w jakich powstała najnowsza książka – z około 20 – wywiad rzeka z papieżem Franciszkiem „Miłosierdzie to imię Boga”. Pomysł zrodził się w marcu 2015, gdy Franciszek zapowiadał ogłoszenie Roku Miłosierdzia 2016. Po nauczaniu Jana XXIII i Pawła VI Jan Paweł II nadał impuls w encyklice „Dives et misericordia” (1980) - o Bożym miłosierdziu. Nie tylko Franciszek uważa, że trzeba świadczyć życiem, a nie słowami o Bogu Miłosierdzia, które jest niezbędne, żeby budować pokój w życiu rodzinnym, społecznym, politycznym i między narodami. 

„Nasz Kościół jest jak Księżyc”
- Jan Paweł II nauczał, że nie ma pokoju bez sprawiedliwości, a sprawiedliwości bez przebaczenia, m.in., po zamachach 11. września 2001 – porównywał watykanista. - Franciszek przypomina nam, że w dzisiejszym świecie, zniszczonym przez nędzę i ubóstwo, terroryzm i ekonomię, ubóstwiającą pieniądze, istnieje ocean Miłosierdzia Bożego. Lokomotywa tego przesłania to myśl Jana Pawła II.
Czy Franciszek nie za dużo mówi o miłosierdziu...? - Nie jestem w stanie wypowiedzieć tych słów, bo myślę wtedy o sobie – uśmiechnął się red. Tornielli. - Czy ktoś, kto ma wiarę, powie Panu Bogu, że okazał mu w życiu za dużo miłosierdzia? Czy jesteśmy Kościołem, który przyciąga grzeszników, czy odpycha? Czy poddajemy się dyskusji, czy osądzamy...? To Ewangelia, a nie papież Franciszek.
- Kościół nie ma własnego „wewnętrznego” światła, może tylko odbijać światło nauki Chrystusa – akcentował watykanista, podkreślając, że Kościół powinien być maksymalnie wolny od pieniędzy i własnych struktur. Wspominał lot samolotem z Benedyktem XVI w maju 2010 do Lizbony, Fatimy, kiedy w mediach głośno było o pedofilii w Kościele. - Ataki najsilniejsze przeciwko Kościołowi nie pochodzą z zewnątrz, ale od grzechu – cytował pogląd papieża publicysta. - Grzech jest w Kościele.

„Zachód nie słuchał proroków”
Mężczyzna w sali na 360 foteli, której prawie całość zajęły miłe katechetki, zadał pytania o pogląd Andrea Torniellego na kwestię uchodźczą, czyli emigrowanie do Europy milionów ludzi z Afryki i Azji. - Gdy patrzę na żłóbek, widzę uchodźców: Jezus narodził się daleko od domu i ocalał, bo miał możliwość ucieczki do Egiptu, który nie zbudował barier, aby powstrzymać uchodźców – wyjaśniał Andrea Tornielli. - Jest problem polityczny rozwiązania konieczności, ale co ma robić chrześcijanin napisano w Ewangelii Mateusza, rozdział 25: „byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie...”. Pytania o wartości fundamentalne to nie wspólny rynek, waluta czy prawa dla rolnictwa, ponieważ korzenie Europy wyrastają z pojęcia „człowiek”. Europa zatrzymywała wrogich najeźdźców, którzy przybyli z wojną, i wy o tym wiecie.
Watykanista przestrzegał przed mówieniem jak o liczbach o ludziach, „którzy uciekają od wojen, do których Zachód się przyczynił”. - Zachód nie słuchał proroków – mówił Tornielli. - Jan Paweł II był pierwszym prorokiem, wzywającym, aby nie rozpoczynać wojny w Iraku. Papież Franciszek nie da na kryzys odpowiedzi politycznej, ale mając przed sobą imigranta, postąpi jak dobry Samarytanin. 
Włoch rozbawił kilkaset Polek i Polaków przepowiednią: tak jak nigdy wcześniej nie było papieża Słowianina, chociaż byli papieże z Afryki, to zadziwi świat „człowiek czarny w białym ubraniu”... 

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
mm
pon, 06 czerwca 2016 17:53

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0