niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście!” 25 lat później

- Habemus Papam! – Mamy Papieża! Słowa te odmieniły historię naszej ojczyzny w 1978 roku – mówił bp Tadeusz Bronakowski, który w Katedrze łomżyńskiej odprawił mszę św. jubileuszową dokładnie w 25. rocznicę wizyty Papieża Polaka w Łomży i 500-letniej świątyni . - Tymi słowami witał Jana Pawła II ówczesny biskup łomżyński Juliusz Paetz 4. czerwca 1991 r. przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Te słowa powtarzaliśmy ze wzruszeniem ćwierć wieku temu, kiedy mieliśmy papieża wśród nas. Podczas Eucharystii 4. czerwca 1991 r., sprawowanej dla wiernych Kościoła łomżyńskiego, Ojciec Święty koronował obraz Matki Bożej Łomżyńskiej – Matki Pięknej Miłości.

Bp Tadeusz Bronakowski (fot archiwum)
Bp Tadeusz Bronakowski (fot archiwum)

Biskup przypomniał, że minęło 25 lat, odkąd Jana Paweł II modlił się w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży i Katedrze, gdzie  spotkał się ze wspólnotą litewską. Gazety z tamtego okresu podawały liczbę 485 autobusów z ok. 15 tysiącami Litwinów, którzy zjechali do Łomży. - Inaczej wygląda katedra, odrestaurowana i ciesząca pięknem, inaczej wygląda miasto, które przestało być stolicą województwa, inaczej wygląda Ojczyzna - kontunuował bp Bronakowski. - My również się zmieniliśmy. Wielu z tych, którzy modlili się z Ojcem Świętym, odeszło do Pana, tak jak biskupi pomocniczy: bp Tadeusz Zawistowski i bp Edward Samsel. Wielu z tych, którzy dzisiaj modlą się w Katedrze, wówczas nie było na świecie. Jedno pozostało niezmienne: św. Jan Paweł II jest obecny pośród nas. Przeżywamy Jego bliskość w tajemnicy świętych obcowania. Wypowiadamy Jego słowa, że święci nie przemijają – żyją pośród nas i pragną naszej świętości. Hasło tamtej pielgrzymki pozostaje aktualne: „Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście!”. Jako naród stawialiśmy pierwsze kroki na ścieżce demokratycznych przemian. Wyzwalaliśmy serca, umysły i sumienia z komunistycznej niewoli. Chociaż odczuwało się wielki entuzjazm, silne nadzieje, to był lęk, czy poradzimy sobie w nowym świecie, w innej rzeczywistości, jak będziemy żyć w wolnej Polsce. Z perspektywy lat wiemy, jak wyglądały te przemiany. Widzimy pasma autostrad, nowe stadiony i piękne budynki uczelni i oper. Ale widzimy też pustoszejące wsie i małe miejscowości...

„W czym okazaliśmy się niewystarczająco dojrzali?”
Widzimy zdjęcia tysięcy polskich studentów, którzy są jednymi z najlepiej wykształconych w Europie. Ale sięgnijmy też po wymowne zdjęcia polskich sklepów w Londynie, Dublinie i Cardiff – to tam mieszkają setki tysięcy młodych Polaków, dla których w kraju nie było perspektyw. Cieszą nas sukcesy polskich artystów i sportowców. Ale obejrzyjmy też zdjęcia z Łodzi, Szczecina, Śląska, gdzie po neoliberalnej terapii szokowej wiele osób nie może odnaleźć drogi w życiu... Polska droga przez wolność była pogmatwana i pełna kontrastów: wypełniona nadzieją, lękiem, sukcesami i porażkami. Droga, na której spotkali się zwycięzcy z wykluczonymi. Często na wspólnej narodowej drodze było więcej kłótni, niż zgody. Więcej konfliktów i waśni, niż solidarności i jedności. Więcej cwaniactwa, rozkradania narodowego majątku, sprzedawania Polski, niż troski o dobro wspólne... 
Św. Jan Paweł II rozumiał i potrafił nazwać zagrożenia, które przed nami stoją. Niestety, duchowy i religijny kryzys, przed którym ostrzegał, również w jakimś wymiarze stał się elementem naszego życia. Przez tych 25 lat wcale nie zwiększyła się liczba osób uczestniczących w niedzielnej Mszy świętej i przyjmujących Komunię świętą... Z okazji tej wymownej rocznicy, jest czas na rachunek sumienia, aby przyklęknąć przed Matką Bożą i wyznać, w czym zawiedliśmy, w czym okazaliśmy się niewystarczająco dojrzali, niewystarczająco odważni, gdzie zabrakło nam miłości i oddania... 
Ale to jednocześnie czas, by na nowo podjąć naukę św. Jana Pawła II. W 1991 r.  papież odwołał się do Dekalogu. Wskazał na niezmienny fundament ludzkiego życia. Przypomniał nam o prawie, które Bóg wyrył na kamiennych tablicach i w sercu każdego człowieka, jako uniwersalne prawo moralne obowiązujące w każdym miejscu i każdym czasie. Św. Jan Paweł II pytał w Łomży: „Co stało się z ziarnem Ewangelii na przestrzeni ostatnich pokoleń? Czy ziarno przykazań trafia na glebę urodzajną? Czy też jest to gleba oporna, która nie przyjmuje słowa prawdy? Nie przyjmuje wymagań moralności, jakie stawia człowiekowi Bóg, a zarazem ludzkie sumienie, które — jeśli jest zdrowe — staje się samo Bożym głosem, przemawiającym wewnątrz człowieka? Czy podstawowe zasady moralności nie zostały „wyrwane” z naszej gleby przez Złego, który pod różnymi ukrywa się postaciami? Czy nie zostały „wydziobane” przez rozkrzyczane drapieżne ptactwo wielorakiej propagandy, publikacji, widowisk, programów, które igrają z naszą ludzką słabością...?”

Opr. Mirosław R. Derewońko

cz
pon, 06 czerwca 2016 10:37

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0