sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nie „pomagajmy” naturze

Na przełomie maja i czerwca rodzi się najwięcej osobników wśród gatunków zwierzyny płowej. Należą do nich: łosie, jelenie, sarny i daniele. W tym okresie ludzie odwiedzający tereny kompleksów leśnych oraz mniejsze laski i gaiki natrafiają na młode świeżo narodzone sarny, jelenie czy łosie. Bardzo często znalezione przez ludzi młode nie objawia lęku, a ci mylnie przekonani, że znaleźli sierotę zabierają je do swoich domostw i próbują je hodować – informują naukowcy Biebrzańskiego Parku Narodowego apelując, aby tego nie robić.

Jak podkreślają młode w okresie 2-3 tygodni po narodzeniu nie wydzielają zapachu, są ufne, przelegują samotnie wśród malin, paproci, traw i innej roślinności. Brak zapachu osobniczego młodych jest instynktem obronnym przed drapieżnikami takimi jak: wilki, rysie, jenoty, kuny oraz zdziczałe koty i wałęsające się psy. Matki co kilka godzin wracają do swoich noworodków aby je nakarmić, a odchodząc zabierają ze sobą swój osobniczy zapach. 
Ludzie „chcący uratować” takie znalezione, samotne młode zwierze nie wiedzą, że ich pomoc będzie nieszczęściem. 
- Młode, pozbawione mleka matki i karmione niewłaściwą karmą, chorują, a w konsekwencji marnie kończą swój żywot. Osobniki, którym udało się przeżyć szybko przyzwyczajają się do człowieka, są miłymi pieszczochami i dostarczają dużo przyjemności. Problem zaczyna się gdy podrosną i zaczną na swój sposób rozrabiać, np.: młode koziołki czy jelonki samce, którym pojawiło się pierwsze poroże mogą dotkliwie pokaleczyć gospodarzy czy odwiedzających znajomych - przekonują pracownicy Biebrzańskiego PN. - Przywiązane do gospodarzy pełnią rolę stróży podwórek i atakują pojawiających się obcych. Z jednej strony zaufanie, a z drugiej agresja do ludzi powoduje, że nie mogą one wrócić na wolność i dalsze ich życie przeważnie odbywa się w zagrodach.
- Nie zabierajmy więc noworodków saren, jeleni czy łosi jeśli na takie natrafimy na łonie natury, która jest ich właściwym miejscem życia – apelują naukowcy z Biebrzańskiego PN. - Po okresie 2-3 tygodni kiedy nabiorą już sił podążą za swoimi matkami, które w razie zagrożenia potrafią je ochronić. A jeśli nawet nie, to ich los niech rozstrzygnie natura, która jest naszą drugą matką, a matka wie najlepiej co nam i im potrzeba.

cz
pon, 30 maja 2016 08:23

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0