piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nagrody w Polsce za malunki, rysunki, grafiki i film dla „Plastyka”

- Trzy lata temu obiecałem babci na łożu śmierci, że zrealizuję jej marzenia, że też zostanę artystą – opowiada Michał Rostkowski, 17-latek ze wsi Rostki Wielkie niedaleko Małkini Górnej, który jako pierwszoklasista zdobył rok temu indeks w finale olimpiady z historii sztuki, a teraz wygrał konkurs Pejzaże Miast „Mosty”. - Namalowałem akrylem na płótnie stary most warszawski z Białegostoku do stolicy w planie na wprost: szyny, podkłady, kamyki, pejzaże dookoła, rdza i nity w szczególe – mówi Michał, a słuchają go laureaci konkursów ogólnopolskich i międzynarodowych z „Plastyka”.

Protesro Teresa Adamowska i Michał Kuropatwa
Protesro Teresa Adamowska i Michał Kuropatwa

Babcia Michała Zofia Ścibor (+ 74) dostała się do Liceum Plastycznego w Supraślu, może w 1952?, lecz na naukę nie zgodzili się jej rodzice. - Obiecałem jej, że pójdę do „Plastyka” w Łomży – śmieje się malarz. Ubóstwia Salvadora Dali (1904 – 1989), Jana Vermeera (1633 - 1675), Paula Cezanne'a  i Jacka Malczewskiego. A ledwie 1 punktu zabrakło chłopcu do finału olimpiady języka polskiego.
- Plony, plony! - do sali wchodzi roześmiana Lidia Radziwanowicz, dyrektor Liceum Plastycznego im. Wojciecha Kossaka w Łomży. - Takiego urodzaju nagród, jak w tym roku, dawno nie mieliśmy. Mamy urodzaj talentów, do tego zaangażowanie nauczycieli i wychowanków oraz ciekawe tematy.

„Świadomie wybierać, co się podoba, co irytuje...”
Michał Kuropatwa, 16-latek ze wsi Białe Kwaczoły, jest najmłodszy wśród laureatów konkursów. Zdobył 3. nagrodę: w Ogólnopolskim Biennale Autoportretu w Radomiu i w III Międzynarodowym Konkursie „Labirynt wyobraźni” w Dąbrowie Górniczej. Dotychczas słuchał opinii malarki Teresy Adamowskiej o swoich pracach, a przy okazji spotkania nagrodzonych może dowiedzieć się czegoś o sobie. - Michał to zagadkowa postać... - opisuje ucznia artystka. - Lubię patrzeć, jak się męczy z materią, jak się zmaga z pomysłem. Aż w pewnym momencie, taka kropelka z cytryny: jest! Myśli symbolicznie i syntetycznie, u niego nie ma nic na skróty, warsztatowo idzie „drogą realistyczną”.
Natalia Linowska nazbierała wcześniej moc pochwał od nauczycieli, ponieważ jest laureatką pięciu konkursów, bardzo różnych tematycznie. 17-latka z Białobrzegu Bliższego wyróżniała się pracami węglem nt. „Uciekam na wieś, bo...” („bocian” - uzupełnia treść obrazu nagrodzonego w Gronowie Górnym Teresa Adamowska) i „Samotność” w Łęcznej, ukazującego samotnego pieska w szpalerze ludzkich nóg. Natalia lubi  myszy i nie boi się gryzoni: rysowała obraz w konkursie dedykowanym Zdzisławowi Beksińskiemu (1929 – 2005) w Krośnie. Ukazała kobietę bizneswoman z głową owcy, z myszami, szczurami pod stopą i jednym w ręce. - Tytuł brzmi „Kolaboranci” - wyjaśnia ideę, jak jedna osoba w państwie może plątać życiorysy innym. - To o propagandzie, zakłamaniu w telewizji.
Z przyjemnością słuchają rówieśników łomżynianki: Julia Borkowicz i Adriana Mocarska, finalistki 40. Olimpiady Artystycznej. - Jako uczennice tej szkoły, poznają warsztaty dawnych mistrzów, żeby być świadomym artystą współczesnym – komentuje ich nauczycielka Anna Wojsław (absolwentka „Plastyka” z 2009). - Wiedza kształtuje gusta, aby świadomie wybierać, co się podoba, a co irytuje.



„Mijałam słupy energetyczne, a na nich ptaki...”
Karolina Wojsz z Ostrołęki zrobiła film na podstawie rymowanki „Kocha, lubi, szanuje”. Trwa 63 sekundy, tyle ile dni wybuchało i dogorywało Powstanie Warszawskie 1944. - Pomysł oparłam na odniesieniu do człowieka, Polska jako nasza druga połówka – interpretuje 18-latka, która z grupą realizacji intermedialnych pod opieką Ewy Skłodowskiej stworzyła nagrodzony 2. nagrodą film w konkursie Muzeum PW „Czym jest dla ciebie patriotyzm...”. Prace ponad 130 uczestników, m.in., oceniali: dyrektor MPW Jan Ołdakowski i twórca „Miasta 44” Jan Komasa; ambasadorem zmagań był aktor pierwszoplanowy Józef Pawłowski. - Patriotyzmu doszukiwałam się w najdrobniejszych sprawach – uściśla Karolina, unikająca patosu, jak piosenkarz Grzegorz Ciechowski (1957 – 2001) w „Nie pytaj o Polskę. - Nie musimy dziś chodzić z flagami i wrogimi okrzykami, ani z karabinem jechać na wojnę zginąć. Patriotyzm to szacunek dla tego, co nas otacza: ludzi, mowy, krajobrazu...
Ewie Skłodowskiej, jak jurorom, podobał się niebanalny pomysł i harmonia między formą a treścią. Podobne pochwały zebrał od swej mistrzyni Urszuli Sępkowskiej 18-letni Adam Ejsmont, którego wyróżnili jurorzy konkursu imienia Stanisław Zagajewskiego, rzeźbiarza amatora, sięgającego po glinę ceramiczną. - Ulepiłem przedmiot magiczny, około 30-centymetrowy kielich: z dwóch stron przeciwnych są twarze, jedna z wyłupiastymi oczami, wydętymi usta, rogami. Ornamenty to kwiaty pnących roślin z kwiatami lub... główkami – opisuje zawijasy wyobraźni Adam, któremu sekunduje Natalia, „trzymając” w dłoniach wyspę marzeń: wyrastają z powierzchni egzotyczne pnącza i twory wulkanów. W nagrodzonej w 5. konkursie pracy „Młodość bez uzależnień” przelewają się postacie, łączące się w kieliszku i niebaczne na ostrzeżenie: „Nie sięgnij dna”. Jakby na odwrót, sięgnęła na szczyty trzecioklasistka Katarzyna Kalinowska, zdobywczyni 3. miejsca w III Międzynarodowym Triennale Grafiki „Przystanek miasto, przystanek wieś” w Bydgoszczy. - Zawsze, jak jeździłam ze wsi Mały Płock do miasta Łomża, mijałam słupy energetyczne, na nich ptaki – tłumaczy akwafortę z akwafintą uczennica Katarzyny Swoińskiej, wyróżniana też w biennale. - Marzenie o malarstwie realizowałam od dziecka, w dni szkolne i na wakacjach. Tata mi robił podpórki pod kartki z bloku.

Mirosław R. Derewońko

cz
pon, 23 maja 2016 16:51
Data ostatniej edycji: 2016-05-23 17:19:49

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0