sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kobiety poety na Noc Muzeów

Jedną z głównych atrakcji tegorocznej Nocy Muzeów był nietypowy koncert Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Muzeum Północno-Mazowieckim. Poeta z Drozdowa, Henryk Gała, zaprezentował wiersze traktujące o kobietach swojego życia, a poezję dopełniła muzyka Jana Sebastiana Bacha, Antonio Vivaldiego i Michała Radziwiłła. Był to pierwszy wspólny koncert łomżyńskiej orkiestry i jednego z inicjatorów jej powstania w 1977 roku.
– Bardzo jestem z tego zadowolony – ocenia Henryk Gała. – Materiał swoich wierszy podzieliłem na trzy części i myślę, że zaciekawiłem tym publiczność, bo przecież bardziej tu chodzi o te kobiety, które zostały w moich wierszach, niż o mnie!

Wydarzenia muzyczne podczas Nocy Muzeów to żadna nowość – w czasie tej odsłony imprezy można było wybierać aż pomiędzy sześcioma różnymi występami – jednak poetycki koncert tego typu odbył się w Łomży po raz pierwszy. Jego inicjatorem był Jan Miłosz Zarzycki, dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Kameralnej, który poprowadził też orkiestrę. 
– Bardzo piękną sprawę zaproponował pan Zarzycki – mówi Henryk Gała. – Bardzo się lubimy i cenimy swoją działalność i myślę, że tak powinno być między artystami: jeśli coś nas łączy, to wspólnie robimy pewne rzeczy, a publiczność może na tym tylko zyskać. 
W kameralnej sali edukacyjnej muzeum szybko zabrakło miejsc, spóźnialskim pozostało już tylko stanąć gdzie się dało bądź usiąść na schodach.  Autor-solista przeczytał swe wiersze wybrane z różnych tomików, a ich bohaterkami były kobiety, w tym rzecz jasna żona Irena i córka Aleksandra. – Żona i córka są w towarzystwie różnych aktorek, malarek, studentek fizyki, kobiet, które przewinęły się przez moje życie i znalazło to odzwierciedlenie w moich wierszach – mówi Henryk Gała. – Oczywiście nie wszystkich, bo to musiałby być koncert nieco dłuższy, ale tych, które dały się w pewną opowieść ułożyć. W sumie ułożyło się to samo, przez moje pisanie, można z niego wysnuć różne opowieści, ale i taką również, liryczną, z pewnymi wątkami czy odcieniami, poetyckiego erotyzmu. 
Tę swoistą poetycką pochwałę kobiety dopełniła muzyka w wykonaniu łomżyńskich filharmoników: Divertimento Macieja Radziwiłła, Suita h-moll nr 2 BWV 1067 Jana Sebastiana Bacha i Allegro z Sinfonii D-dur RV 122  Antonio Vivaldiego.
– Jak zawsze w takiej sytuacji pojawia się problem doboru utworów muzycznych , które harmonizowałyby z tekstami znakomitego poety – mówi Jan Miłosz Zarzycki. – Uznałem, że w tym wypadku najlepszy będzie Barok i Klasycyzm. Obiektywne piękno tej muzyki kontrastuje z subiektywnym przekazem słowa, a zarazem uzupełnia je w szczególny sposób. 
Stanowiący całość 50-minutowy program „Kobiety poety”został przyjęty długotrwałą owacją na stojąco, a na finał Henryk Gała wykonał najnowszy, krótki, ale bardzo wymowny, wiersz.
– To puenta całego koncertu, wyjaśniająca nieco żartobliwie całość – mówi Henryk Gała. – To króciutki czterowiersz: „Nie mija świata i życia uroda/Tylko poeta już stary/Lecz z sercem nie posiwiałym/Więc poezja wciąż młoda”. 
Koncertowi towarzyszyła wystawa prac uczniów Liceum Plastycznego im. Wojciecha Kossaka zainspirowanych wierszami Henryka Gały, za co poeta składa im ogromne podziękowanie. Bo chociaż nie był to jego poetycki debiut z orkiestrą – przed laty mówił już swój wiersz w Teatrze Polskim we Wrocławiu z towarzyszeniem muzyków – to jednak w takiej oprawie i ze swoją ukochaną „córeczką-orkiestrą” wystąpił po raz pierwszy, a wszystko wskazuje na to, że nie ostatni. 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
nie, 15 maja 2016 10:34

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0