sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Bursztyn z kraju i ze świata w Łomży

– To nieprawda, że bursztyn jest tylko w Łomży – mówił dyrektor Muzeum Północno-Mazowieckiego Jerzy Jastrzębski, otwierając wystawę czasową „Bursztyn Polska i świat”.
Składające się na nią unikalne bursztyny z całego świata pochodzą z bogatych zbiorów Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.
– Fakt, że jesteśmy w Łomży jest ważny i dla nas niezwykle radosny, albowiem nasz Dział Bursztynu, który nadal cieszy się największym zbiorem bursztynu w Polsce, zapoczątkował swoje istnienie dzięki Adamowi Chętnikowi! – podkreślał Ryszard Szczęsny, dyrektor Muzeum Ziemi.
Jedną z autorek wystawy jest geolog prof. dr hab. Barbara Kosmowska-Ceranowicz, autorytet w tej dziedzinie, współpracująca przed laty z Adamem Chętnikiem.


W grudniu ubiegłego roku otwarto w Muzeum Północno-Mazowieckim wystawę stałą „Bursztyn w dorzeczu Narwi”, kontynuację istniejącej z przerwami od 1950 roku  pierwszej w Polsce wystawy bursztynu powstałej z inicjatywy Adama Chętnika. W przededniu kolejnej łomżyńskiej edycji Nocy Muzeów dopełniono ją czasową ekspozycją, prezentującą inne spojrzenie na bursztyn. 
– To jedna z największych wystaw czasowych bursztynu w Polsce, o ile nie największa! – podkreśla Katarzyna Kwiatkowska, kierownik Działu Bursztynu Muzeum Ziemi. – Chcieliśmy pokazać, że bursztyn występuje nie tylko w Polsce, bursztyn jako określenie nie dotyczy tylko tego co znamy, np. bursztynu bałtyckiego, ale jest to każda żywica kopalna. Mamy więc bursztyny dominikańskie, meksykańskie, z Indonezji, Libanu, chcieliśmy też pokazać piękno bursztynu, czyli to wszystko, co się z niego robi. 
Dlatego więc na wystawie, obok form naturalnych bursztynu, inkluzji roślinnych i zwierzęcych można też oglądać biżuterię, różnego rodzaju ozdoby, najrozmaitsze imitacje bursztynu, np. ze szkła oraz używanego w medycynie i kosmetyce, jak olejki o zapachu bursztynowym czy nalewki na nim bazujące, nie brakuje też wyczerpujących informacji o jego genezie i występowaniu.
– Pierwszy raz jest tak, że jest taka duża przestrzeń na wystawę – mówi Barbara Kosmowska-Ceranowicz. – W Warszawie mamy bardzo kiepskie możliwości, bo tam wystawa stała jest na 27 metrach, a zbiory sięgają w tej chwili prawie 27 tysięcy numerów inwentarzowych, przy czym część z nich składa się z większej ilości elementów, więc trzeba doliczyć jakieś pięć tysięcy sztuk. 
Prof. Kosmowska-Ceranowicz zaczynała pracować pod kierunkiem Adama Chętnika i to właśnie pod wpływem wybitnego etnografa i muzealnika zdobywała pierwsze doświadczenia zawodowe. 
– Znałam Adama Chętnika, dlatego otwarcie tej wystawy w Łomży ma dla mnie ogromne znaczenie! – mówi Barbara Kosmowska-Ceranowicz. – On pracował w Muzeum Ziemi od 1951 do 1958 roku, a ja zaczęłam tam pracę w 1956. Wiedziałam doskonale, że zbiór, który zebrał – około czterech tysięcy okazów – powstał w tym czasie; potem kierownikiem była pani Zalewska, a od 1973 roku ja i dla mnie była to zawsze kontynuacja pracy Adama Chętnika. To cudowne, że cały świat podąża naszym śladem i wciąż zachwyca się bursztynem. Potrwa to tak długo, póki będzie on skrywać przed nami jakieś tajemnice, póki nie wiemy o nim wszystkiego. 
– Okazuje się, że po 55 latach od otwarcia przez Adama Chętnika naszej pierwszej wystawy, mamy największą wystawę czasową bursztynu w Polsce – podkreśla dyr. Jerzy Jastrzębski. – Uzupełnia się ona z naszą wystawą stałą „Bursztyn w dorzeczu Narwi”, która dostała właśnie główną nagrodę w konkursie na najciekawsze muzealne wydarzenie roku 2015 w regionie podlaskim w kategorii wystawa!

Wojciech Chamryk

Prof. dr hab. Barbara Kosmowska-Ceranowicz
Prof. dr hab. Barbara Kosmowska-Ceranowicz
mm
so, 14 maja 2016 09:50
Data ostatniej edycji: 2016-05-14 09:52:58

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0