niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kolejny medal Moniki

Zawodniczka Klubu Szachowego Maraton Łomża, Monika Marcińczyk wywalczyła brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów do 12 lat, które odbyły się w Olecku. Oprócz kolejnego krążka, utalentowana łomżyńska szachistka uzyskała prawo gry w Mistrzostwach Świata i Europy.

Monika Marcińczyk
Monika Marcińczyk

Dwukrotna Mistrzyni Polski w kategoriach do 8 i 10 lat oraz medalistka Mistrzostw Europy, także i w tym turnieju stawiana była w roli jednej z głównych kandydatek do stanięcia na podium. Po bardzo dobrym początku zawodów wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Marcińczyk zwyciężyła w pierwszych czterech partiach pokonując m.in. rozstawioną z numerem pierwszym zawodniczkę z Krakowa, Emilię Dyląg. Niestety w dwóch kolejnych starciach, mimo przewagi pozycyjnej, nie udało się jej zwyciężyć i partie z Ireną Hertlein (ChTS Chorzów) oraz Mileną Ślusarczyk (UKS Hetman Koronny Trzebinia) zakończyły się remisami. W kolejnej rundzie Monika zmierzyła się z późniejszą złotą medalistką, Martyną Wikar (UKS Hetman Koronny Trzebinia) - Po partii rozmawiałem z trenerem Martyny i powiedział, że zaskoczyliśmy ich, bo zagraliśmy inny debiut ten, na który oni byli przygotowani - przyznaje trener łomżanki, Vafa Mammadov - Niestety Monika przyznała mi potem, że nie czuła się w tym debiucie pewnie i mimo początkowej przewagi, w późniejszej fazie partii nie potrafiła jej dokończyć. Ta porażka spowodowała, że na dwie rundy do końca Monika spadła na trzecie miejsce. W dwóch ostatnich grach Marcińczyk wygrała tylko raz i zakończyła zawody z 6 punktami. Taki sam wynik osiągnęło jeszcze pięć innych zawodniczek, ale dzięki punktacji dodatkowej to właśnie reprezentantce Maratonu przypadł w udziale brązowy medal - W tym roku na Mistrzostwach Polski był bardzo wysoki poziom. Widać było, że rywalki Moniki, szczególnie Wikar i Hertlein, bardzo dobrze przygotowały się do tej imprezy biorąc udział w dużej ilości bardzo silnie obsadzonych turniejów. Niestety Monika wystąpiła tylko w kilku takich zawodach i tego ogrania jej chyba zabrakło, by po raz trzeci wywalczyć Mistrzostwo Polski - podkreśla Mammadov - Mimo wszystko jestem zadowolony, że udało nam się zdobyć medal i po raz kolejny wywalczyć awans na Mistrzostwa Europy i Świata.
Na razie nie wiadomo czy zawodniczce uda się wyjechać z którąś z imprez, ponieważ związane jest to z wysokimi kosztami - Niestety klubu nie stać na pokrycie kosztów wyjazdu. Mam jednak nadzieję, że w jakiś sposób uda się znaleźć te pieniądze i dać możliwość Monice rywalizacji z najlepszymi szachistkami na świecie - mówi trener Maratonu.
Oprócz Marcińczyk, w Olecku wystąpiła także druga z zawodniczek łomżyńskiego klubu, Karolina Chojnowska. Mimo dalekiego, dopiero 39. numeru startowego nasza reprezentantka spisała się nieźle, kończąc zawody na 26. miejscu z 4,5 punktami na koncie - Karolina zagrała na swoim poziomie. To co miała wygrać - wygrała i nie mogę mieć do niej pretensji. Póki co nie jest jeszcze przygotowana do walki o medale - podkreśla Mammadov.
Na 28. miejscu Mistrzostwa zakończyła trzecia z łomżyńskich szachistek, Malwina Szewczyk, jednak podopieczna trenera Sławomira Sobocińskiego od jakiegoś czasu reprezentuje barwy białostockiego klubu MUKS Stoczek 45.

Najmłodsi walczyli w Poroninie

Dwóch 8-letnich zawodników łomżyńskiego Maratonu, Bartosz Chełstowski i Maksymilian Dąbrowski, wzięło udział w odbywających się w Poroninie Mistrzostwach Polski Młodzików. W zawodach, które rozgrywane były w tym samym czasie co turniej w Olecku, lepiej spisał się ten pierwszy kończąc imprezę na 40. miejscu z dorobkiem 5 punktów w 9 partiach. Młody szachista Maratonu może mówić jednak o dużym pechu, gdyż dzień przed rozpoczęciem Mistrzostw zachorował na grypę żołądkową i jego występ stanął pod dużym znakiem zapytania - Przed turniejem liczyłem, że powalczymy przynajmniej o pierwszą dziesiątkę, jednak choroba skutecznie te plany pokrzyżowała - podkreśla trener Mammadov.
- Bartek przez pierwsze dwa dni grał z wysoką gorączką. Przed każdą kolejną partią prosiłem go, żeby został w pokoju, ale mimo braku sił i złego samopoczucia chciał walczyć - dodaje Krzysztof Chełstowski, tata dzielnego zawodnika. Na szczęście trzeciego dnia Mistrzostw gorączka odpuściła i młody szachista mógł pokazać, że był dobrze przygotowany wygrywając ostatnie cztery partie. Niestety na dobre miejsce nie było już szans - Szkoda tego turnieju, ale uważam, że w kolejnych na pewno pokaże na co go stać - zapowiada szkoleniowiec Maratonu.
Z dobrej strony w Poroninie zaprezentował się również Maksymilian Dąbrowski, który z 4 punktami zajął 67. miejsce w gronie 96 uczestników i zdobył normę na IV kategorię szachową. Mając na uwadze fakt, że dla ćwiczącego pod okiem trenera Roberta Michalaka zawodnika był to dopiero pierwszy tak duży turniej w życiu, a jeden z pierwszych w ogóle, postawę młodego łomżyniaka można uznać za dobry prognostyk na przyszłość.

is

cz
śr, 11 maja 2016 14:36

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0