sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Motoserce zabiło dla Kacperka i innych potrzebujących

Ponad 47 litrów krwi zebrano podczas drugiej łomżyńskiej edycji ogólnopolskiej akcji Motoserce. Zbierano też pieniądze na dalszą rehabilitację 8-letniego Kacperka, który marzy o tym, by być motocyklistą tak, jak jego tata, ale przede wszystkim chciałby zacząć samodzielnie chodzić.
– Chciałbym kiedyś jeździć na motocyklu! – mówi Kacperek. – Impreza jest fajna, bardzo mi się podoba, a najfajniejsze jest to, że jeżdżą tu motory!
Były też inne atrakcje dla motocyklistów i mieszkańców Łomży: pokazy ratownictwa medycznego i pierwszej pomocy, fotela zderzeniowego, konkursy i zawody, z przeciąganiem ciągnika siodłowego włącznie, a gwiazdą koncertowej części wieczoru była legenda polskiego rocka lat 90. Ira.


Sobotnia impreza na Starym Rynku cieszyła się ogromnym zainteresowaniem.  Była to również  inauguracja nowego sezonu motocyklowego w Łomży, dlatego do grodu nad Narwią przybyli miłośnicy jednośladów nie tylko z regionu czy Polski Północno-wschodniej, ale też zza granicy – tu rekordzistą okazał się mieszkaniec amerykańskiego stanu Texas, a rynek i przyległe uliczki zaroiły się od najróżniejszych, często bardzo efektownie wykończonych i zdobionych, maszyn. Wielu z przybyłych na Motoserce przyjechało do Łomży z myślą by oddać krew, dlatego pod dwoma mobilnymi punktami poboru krwi już od godziny 11. zaczęły tworzyć się kolejki. 
– Specjalnie przyjechałam żeby oddać krew – mówi Megi. – Dwa tygodnie temu również rozpoczynaliśmy Motosercem sezon motocyklowy w Białymstoku, ale wtedy zdrowie mi nie pozwalało, aby oddać krew, dziś się udało. Nie wiedziałam o tej zbiórce dla Kacperka, ale już oczywiście wspomogłam tę akcję. Niesienie pomocy innym jest dla mnie bardzo ważne, tak samo jak oddawanie krwi – w dniu, kiedy oddam te 450 mililitrów jestem najszczęśliwszą osobą, bo mam świadomość, że pomagam komuś potrzebującemu!
– Nigdy jeszcze nie oddawałem krwi, ale jestem silny, zdrowy i w końcu się udało – dodaje inny uczestnik akcji. – Oczywiście wypełnianie dokumentów trochę trwa, w kolejce trzeba swoje odstać, ale jaka jest satysfakcja, że w ten sposób pomagamy innym!
Takich postaw nie brakowało, dlatego też wieczorem organizatorzy Motoserca mogli z dumą ogłosić, że udało się zebrać aż 47,5 litrów krwi, a oddało ją ponad sto osób – w roku ubiegłym było ich o połowę mniej. 
– Do tego dojdzie jeszcze zbiórka krwi w naszym klubie – mówi Marcin Grodzki z organizującego Motoserce klubu motocyklowego Wild Dogs FG Łomża. – Dziękujemy wszystkim dawcom, którzy stanęli na wysokości zadania – jeszcze dziesięć po piątej pod krwiobusami była kolejka!
– Motoserce to zbiórka krwi, ale przy okazji zbieramy też na rehabilitację Kacpra – dodaje jego tata pan Marek. – Wygląda to tak jak z siłownią: im więcej się ćwiczy, tym ma się większe mięśnie, a czym intensywniej rehabilitujemy syna, tym jest większa szansa, że sobie te nogi wyćwiczy i w końcu na nich stanie!
O konieczności dbania o zdrowie przypominały też oblegane przez uczestników imprezy punkty pomiaru cholesterolu, ciśnienia i poziomu krwi, profilaktyki stomatologicznej oraz Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, nie brakowało chętnych do wypróbowania fotela zderzeniowego czy opanowania zasad pierwszej pomocy. O tym, jak jest ona ważna przekonała symulacja zderzenia samochodu osobowego z motocyklem i pokaz ratownictwa drogowego w wykonaniu ratowników z grupy „Nadzieja” oraz straży pożarnej. Wiele emocji wywołał też konkurs  przeciągania ciągnika siodłowego przez czteroosobowe drużyny, gdzie najlepsza okazała się stworzona na poczekaniu drużyna łomżyńskich mediów, przed ekipami Wild Dogs Gdańsk i zambrowskimi Żubrami, mnóstwo widzów przyciągnęła też parada około 500. motocykli. W koncertowej części imprezy zaprezentowały się: łomżyńsko-ostrołęcki Mad Bee, łomżyński Firewalk, Molly Malone's z  Giżycka, a finałem imprezy był koncert Iry. Kiedy kilka minut po godzinie 20. Artur Gadowski krzyknął „cześć!” spadły pierwsze krople deszczu, a niebo było bardzo zachmurzone. Nie powtórzyła się jednak sytuacja z poprzedniego łomżyńskiego koncertu Iry w roku 2009, kiedy to gwałtowna ulewa dała się publiczności we znaki i zespół tym razem bez żadnych trudności wykonał swoje wszystkie sztandarowe przeboje, „Szczęśliwego Nowego Yorku” z solowej płyty wokalisty oraz covery Ike'a i Tiny Turner, Nirvany oraz Shocking Blue. 
– Nie udałoby się tego zorganizować bez naszych sponsorów i miasta, które pomogło w organizacji imprezy – podkreśla Marcin Grodzki.  – Dziękujemy wszystkim bardzo serdecznie, bo dzięki temu mieliśmy środki na scenę, nagłośnienie, oświetlenie, ochronę i mnóstwo innych rzeczy. Jesteśmy zmęczeni, bo warunki były ciężkie, ale usatysfakcjonowani. I chociaż nie udało się zebrać stu litrów krwi, tak jak planowaliśmy i tak jest to niezły rezultat, a musi się to udać w trzeciej edycji Motoserca, bo idea pomagania jest niesamowita. To jest raptem chwila czasu, a możemy pomóc, bo ta nasza krew służy wsparciu ofiar wypadków czy leczeniu osób z chorobami nowotworowymi. Zachęcam też do odwiedzenia oddziału RCKiK w Łomży, gdzie też można oddać krew!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk, Krzysztof Mierzejewski

161121091207.gif
mm
nie, 08 maja 2016 11:26
Data ostatniej edycji: 2016-05-08 11:45:18

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0