wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Muzyczna majówka w rocznicę Konstytucji

Koncert Filharmonii Kameralnej zakończył w Łomży miejskie obchody 225. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Orkiestrę poprowadził dyrygent z Hiszpanii José Luis Castillo, a pieśni Chopina, Moniuszki i Karłowicza, ale też Dworzaka i hiszpańskie zarzuele, zaśpiewała sopranistka Ewa Tracz. Był to podwójny debiut obojga artystów: dyrygent po raz pierwszy zetknął się z polskimi pieśniami, śpiewaczka nigdy wcześniej nie wykonywała ich z towarzyszeniem orkiestry, a do tego był to ich pierwszy wspólny koncert.

Patriotyczne koncerty łomżyńskich filharmoników w ramach kolejnych rocznic uchwalenia Konstytucji 3 Maja to już swoista tradycja. Tym razem „Muzyczna majówka” odbyła się w foyer Urzędu Miejskiego, przyciągając bardzo zróżnicowaną publiczność. Miała ona okazję wysłuchać 
koncertu muzyki polskiej, czeskiej, hiszpańskiej i meksykańskiej z udziałem laureatki wielu konkursów wokalnych, solistki Opery Wrocławskiej Ewy Tracz i urodzonego w Hiszpanii, ale mieszkającego na stałe i pracującego w Meksyku José Luisa Castillo, dyrygenta i kompozytora specjalizującego się w muzyce latynoamerykańskiej drugiej połowy ubiegłego wieku. Głównym punktem programu były jednak pieśni Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki i Mieczysława Karłowicza, w tym tak bliskie Polakom: „Życzenie”, „Mów do mnie jeszcze” i „Pieśń wieczorna”.
– Śpiewanie takiego repertuaru to ogromna przyjemność – mówi Ewa Tracz. – Jeszcze nigdy nie wykonywałam pieśni z orkiestrą, zazwyczaj liryka wokalna to śpiew z towarzyszeniem fortepianu.
Jest to więc zupełnie inne oblicze tych pieśni, inna jakość i bardzo się cieszę z tego debiutu!
– To był mój pierwszy koncert, kiedy dyrygowałem pieśniami polskich kompozytorów – dodaje José Luis Castillo. – Nie wiedziałem nawet jak wiele ich stworzyli, chociaż oczywiście znam ich dzieła fortepianowe i symfoniczne – było to dla mnie nowe doświadczenie i wielka przyjemność, bo to fantastyczny repertuar!
Solistka zaśpiewała też pieśni cygańskie Antonina Dworzaka „Kdyz mnie stara matka” i „Szirokie rukawy”, tę drugą wzbogaconą skrzypcowym popisem koncertmistrza Cezarego Gójskiego, ale równie efektownie zaprezentowała też zupełnie odmienny repertuar: „Me llaman la primorosa” z zarzueli „El Barbero de Sevilla” i „Tres horas antes” z zarzueli „La Marchera”.
– Zaśpiewałam dwie arie z zarzueli hiszpańskich – mówi Ewa Tracz. – Jedną z okolic Barcelony, drugą z Andaluzji: bardzo zróżnicowane, bo jedna jest namiętna i ostra, druga liryczna i wdzięczna. Sporo jest w tych utworach zmian tempa i klimatu, są też bardzo emocjonalne i ich wykonywanie sprawia mi ogromną przyjemność!
Równie miłe dla publiczności okazało się wykonanie „Poloneza”  Bartosza  Chajdeckiego z filmu „Czas honoru” czy hiszpańskiego tematu „España” w rytmie walca Emila Waldteufela, nie bez przyczyny zwanego francuskim Straussem, jednak z największym zaciekawieniem słuchacze przyjmowali mniej znane utwory, jak np. argentyńską kantylenę „La casa” Carlosa Guastavino czy żywiołowy meksykański taniec „Huapango” Jose Pablo Moncayo, tym bardziej, że nad ich wykonaniem czuwał człowiek mający takie dźwięki we krwi.
– To jest zawsze bardzo interesujące, jak ludzie odbierają muzykę – ocenia José Luis Castillo. – Nie ma dla mnie nic przyjemniejszego, gdy ludzie tak entuzjastycznie reagują na kolejne utwory, muzykę hiszpańską i latynoamerykańską, a dziś chcieliśmy zrównoważyć proporcje pomiędzy takimi utworami, a muzyką polską, dając słuchaczom możliwość odbycia podróży po różnych rodzajach muzyki, pochodzących z różnych krajów. 
– Macie wyśmienitych muzyków, fantastyczną orkiestrę – to była dla mnie ogromna przyjemność wystąpić tutaj! – dodaje maestro często goszczący w Polsce, dyrygujący wcześniej choćby w Kaliszu, Warszawie, Opolu czy Olsztynie.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
śr, 04 maja 2016 08:35

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0