wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 662

Miasto Obsadzamy Swoimi i Rodziną...

Tak rozszyfrowany skrót MOSiR (czyli Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji) w Łomży ciągle jest aktualny. Dyrektor placówki Andrzej Modzelewski, do niedawna miejski radny, który latem w dziwny sposób wygrał ogłoszony przez prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego konkurs na to stanowisko, w ubiegłym tygodniu zatrudnił w placówce żonę Grzegorza Zawady, etatowego asystenta medialnego prezydenta miasta. Okazuje się, że tak przyjętych - bez żadnych konkursów - w MOSiR jest znacznie więcej.
Modzelewski jednych przyjmuje innych zwalnia. 56-letnią sprzątaczkę, która przepracowała tu kilka lat wyrzuca z powodu... likwidacji stanowiska pracy.
- Uczciwie wykonywałam swoją pracę – mówi ze łzami w oczach. - Mam trzy osoby na utrzymaniu. Gdzie ja teraz znajdę pracę...?

Modzelewski o zwolnieniu tej pracownicy nie chce mówić. 
- Sprawa sądowa (…) jest w toku i do zakończenia postępowania sądowego nie udzielamy odpowiedzi – przekazuje, potwierdzając informacje kobiety, która sprawę – jej zdaniem bezprawnego zwolnienia z MOSiR - skierowała do Sądu Pracy.
Dyrektora Modzelewskiego pytaliśmy m.in. kto teraz wykonuje jej pracę czyli sprząta stadion i pomieszczenia, boisko sztuczne po drugiej stronie ul. Zjazd i cały Orlik przy Katyńskiej, oraz czy nie istniały możliwości przeniesienia kobiety na inne stanowisko pracy w MOSiR? 
Kobieta mówi, że przez swoje życie pracowała w kilku firmach, także prywatnych, ale jeszcze nigdy nie została tak potraktowana jak przed dyrektora MOSiR. Wypowiedzenie z pracy otrzymała 21 stycznia 2016 roku. Tego samego dnia dyrektor Modzelewski, prezydent Mariusz Chrzanowski i jego asystent medialny Grzegorz Zawada uczestniczyli w uroczystym otwarciu sali zabaw w „Parku Wodnym”, gdzie – jak mówił wówczas dyrektor - na stałe pracować mają dwie osoby dodatkowo wspierane przez innych pracowników placówki. 
- Ja przez kilkanaście lat pracowałam jako pomoc nauczyciela. Nadawałabym się do tej pracy – mówi kobieta ze łzami w oczach.

Zatrudnienie „z konieczności”
Z wyjaśnień przekazanych przez MOSiR wynika, że od czasu objęcia posady dyrektora przez Andrzeja Modzelewskiego, czyli do 1 lipca 2015 roku, z pracy w tej placówce zwolnionych zostało 7 osób. W dwóch przypadkach odbyło się to na prośbę pracowników – umowy rozwiązano za porozumieniem stron, w czterech kolejnych wygasły refundowane przez Powiatowy Urząd Pracy umowy na czas określony. Kierowniczka pływalni nr 2 została zwolniona „w związku z reorganizacją zakładu pracy”. 
W tym samym czasie zatrudniono w MOSiR 9 osób, a 3 kolejne przyjęto na staż, który jak zaznaczają władze „nie wlicza się do stanu zatrudnienia”. 
- „Zatrudnienie nowych pracowników było związane z koniecznością uzupełnienia stanu osobowego na obiektach w związku z nieobecnością pracowników przebywających na długotrwałych zwolnieniach lekarskich - 6 osób, jak też z wymogów projektów unijnych obejmujących obiekty sportowo-rekreacyjne współfinansowane ze środków Unii Europejskiej, które zakładają ściśle określoną liczbę osób zatrudnionych, z podziałem na parytety dotyczące ilości mężczyzn i kobiet” - przekonuje dyrektor w odpowiedzi na pytania dotyczące zatrudniania w MOSiR. 

Praca dla... znajomych
Okazuje się, że wśród 9. nowych pracowników jest także żona asystenta medialnego prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego. Pracę w MOSiR dostała w ramach robót publicznych, a do jej obowiązków należy współpraca z mediami oraz propagowanie działań marketingowych.
- Wszystkie nowozatrudnione osoby zostały zatrudnione na stanowiskach pomocniczych, nie wymagających przeprowadzania procedury naboru określonego w ustawie o pracownikach samorządowych – tłumaczy się Modzelewski pytany dlaczego nie było ogłaszanych publicznie konkursów na te stanowiska. 
Jeszcze nim dyrektor Modzelewski zatrudnił w MOSiR żonę etatowego asystenta medialnego prezydenta Chrzanowskiego radni miasta pytali go o aktywność tej miejskiej placówki w przyjmowaniu nowych pracowników. W odpowiedzi przesłanej radnemu Dariuszowi Domasiewiczowi prezydent Chrzanowski napisał, że „biorąc pod uwagę zadania MOSiR w Łomży i stan zatrudnienia, trzeba stwierdzić, że nie ma przerostu liczby zatrudnionych pracowników”.
Dokument prezydenta nosi datę 11 kwietnia 2016 roku. Tego samego dnia do pracy w MOSiR została przyjęta żona jego asystenta medialnego.


161121091207.gif
cz
cz, 28 kwietnia 2016 08:12

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0