sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

6 137 zł i trzy miesiące rehabilitacji od „Bony” dla Hani i Filipka

- Dziękujemy tylu dobrym ludziom, bo nie sposób każdego imiennie wymienić, za zaangażowanie w aktywną pomoc na sobotnich i niedzielnych imprezach w Łomży na rzecz naszych dzieci – mówi Agnieszka Wądołowska, mama 4-letniego Filipa, chorego na wiotkie porażenie mózgowe. Między innymi, koncert utworów grupy Pink Floyd, bieg na stadionie na 843 km i festyn na starej strzelnicy zorganizowano w celu zebrania funduszy na rehabilitację Filipa i 3-letniej Hani, chorej z wiotkością stawowo-wiązadłową i opóźnieniem psychoruchowym. Dzięki temu, uzbierano 6 tys. 137 zł 97 gr., zaś ponadto Zakłady Spożywcze BONA ufundowały trzymiesięczną rehabilitację dla Hani i Filipka.

Wśród sobotnich atrakcji w akcji charytatywnej dla Hani i Filipka znalazło się zwiedzanie fortów w Piątnicy ze znawcą historii militarnej ppłk. Ludwikiem Zalewskim, maraton taneczno-rekreacyjny zumba, na który zapraszało chętnych B.K. Step Marka Kisiela, oraz koncert Spare Bricks, grającego repertuar zespołu Pink Floyd. Wykonano wówczas przebojowe „Another Brick in the Wall Part 2” z chórem dzieci pod kierownictwem Agaty Durzyńskiej ze Szkoły Podstawowej nr 10 imienia Jana Pawła II w Łomży. - W niedzielę wydarzeniem stał się bieg na 100 km, gdyż zjawiło się około 120 osób – cieszy się mama chorego chłopca. - Mieli przebiec 100 kilometrów, przebiegli w sumie 843.
Udział w biegu na rzecz dwojga chorych dzieci wzięli, m.in., studenci i uczniowie: WSA, PWSIiP, I LO, II LO, „Wety”. Dla jednego z biegaczy to nie był zwykły trening, ani kolejne zawody. - Jestem bardzo zadowolony, że mogłem pomóc w taki sposób. Zamiast biegać gdzieś po ulicy wieczorem tego samego dnia, w ramach treningu, wstałem rano, bo jak wiemy, był weekend, i przyszedłem pomóc – opowiada Piotr Kurządkowski, uczeń I LO w Łomży, który tydzień wcześniej skończył 17 lat. - Dawało się odczuć pozytywną energię, nawet gdy po pół godzinie przekroczyliśmy 100 km, ludzie biegli dalej. Teoretycznie nic to nie dawało, ale biegli! super postawa. Zaskoczyła mnie także liczba osób, nie spodziewałem się, że przyjdzie tylu ludzi. Przebiegłem szybko swoje 10 km, wtedy było w sumie 200 km, i musiałem wracać do domu. Pomagać aktywnie to najlepsze, co może być. 
Piotr chwali postawę uczestników biegu, ponieważ sponsor leczenia – Zakłady Spożywcze BONA, od ponad 25 lat producent sosów i majonezów w Łomży, obiecały wsparcie finansowe od setki km. - A dobiegliśmy prawie do Poznania i z powrotem – opisuje Milena Sierzputowska, nauczycielka w Niepublicznym Przedszkolu „Mały Artysta”, która włączyła się w akcję charytatywną od koncertu „Wspólnie dla Filipka” na początku lutego w Venedzie. - Było dużo takich wzruszających chwil: starszy pan rozpłakał się ze wzruszenia, jak się okazało, ile przebiegliśmy... A młody chłopak biegł trzy godziny bez przerwy, non stop, ponieważ stracił kolegę, nieuleczalnie chorego na białaczkę... Do puli weszły też datki z Klubu Bilardowego Centrum, Restauracji Trattoria i Siłowni Pro Fitness.
Zebrane pieniądze zostaną podzielone sprawiedliwie na rehabilitację pomiędzy Hanię i Filipka, m.in., na terapię czaszkowo-krzyżową, integrację sensoryczną oraz fizjoterapię typu NDT – Bobath.


Mirosław R. Derewońko

mm
pon, 25 kwietnia 2016 18:54
Data ostatniej edycji: 2016-04-26 10:02:02

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0