piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Derby województwa na remis

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie 26. kolejki podlasko-warmińsko-mazurskiej III ligi pomiędzy Jagiellonią II Białystok a ŁKS-em 1926 Łomża. Dzięki temu punktowi biało-czerwoni utrzymali 5. miejsce w tabeli i 11-punktową przewagę nad strefą spadkową, którą otwiera właśnie zespół ze stolicy województwa.


Ełkaesiacy jechali do Białegostoku podbudowani środowym zwycięstwem w ćwierćfinale Okręgowego Pucharu Polski z Orłem Kolno. Trener Mateusz Miłoszewski miał jednak małe problemy przy ustalaniu składu, gdyż z pierwszej jedenastki wypadło aż trzech zawodników. Marcin Truszkowski i Maciej Malinowski narzekali na lekkie urazy, a za nadmiar żółtych kartek musiał pauzować podstawowy lewy obrońca, Przemysław Przysowa. Szkoleniowiec ŁKS-u zdecydował, że od pierwszych minut trzech doświadczonych piłkarzy zastąpią trzej młodzieżowcy. Szansę pokazania się dostali Tomasz Kubala, Michał Styś i Marcin Świderski. I trzeba przyznać, że cała trójka zaprezentowała się poprawnie na tle bardzo młodej jedenastki drużyny Jagiellonii. Mimo gry na wyjeździe, to zespół ŁKS-u niemal przez cały mecz posiadał optyczną przewagę w posiadaniu piłki. Niestety pod samą bramką gospodarzy łomżanie radzili sobie znacznie gorzej. Dość powiedzieć, że najlepszą okazję do zdobycia gola ełkaesiacy mieli w 80. minucie po uderzeniu z rzutu wolnego Alberta Rydzewskiego. Pomocnikowi ŁKS-u zabrakło nieco szczęścia, bo piłka trafiła w poprzeczkę bramki Jagiellonii. O ile w ataku naszym zawodnikom nie szło, to w obronie prezentowali się bardzo dobrze. Rywale przez cały mecz praktycznie nie mieli żadnej dogodnej sytuacji, a jedyne zagrożenie próbowali stwarzać po strzałach z dystansu, które jednak w większości były bardzo niecelne.
- Patrząc na to, że pierwszy raz graliśmy w takim ustawieniu, a w składzie mieliśmy pięciu młodzieżowców, to nieźle wyglądała organizacja gry w środku pola. Widać było, że przez ostatni tydzień poprawiliśmy trochę rozegranie piłki, ale ciągle brakuje nam tego ostatniego podania i nad tym musimy popracować – powiedział po spotkaniu trener Miłoszewski.
Następnym rywalem biało-czerwonych będzie ekipa z Warmii Grajewo, która plasuje się na 13. miejscu i praktycznie już straciła szanse na utrzymanie. To spotkanie odbędzie się na stadionie miejskim w Łomży w sobotę, 30 kwietnia o godz. 14.00.

is

161121091207.gif
mm
pon, 25 kwietnia 2016 12:11

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0