czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Coco Jumbo z Wizny wygrywa III Łomżyński Bieg Patrolowy

Siedem drużyn gimnazjalnych z Łomży i Wizny biegało i „spacerowało” dla łapania oddechu przez trzy godziny ulicami i placami, starając się odnaleźć 10 punktów charakterystycznych dla miasta. Posługiwali się mapą, pamięcią własną lub napotkanych pracowników instytucji czy przechodniów. - W czasie biegu dowiadujemy się, gdzie są ważniejsze zabytki i ważniejsze miejsca historii Łomży – opowiada zdyszana łomżynianka Wiktoria Grotowska, kapitan drużyny Publicznego Gimnazjum nr 8. Przystają przed sądem przy ul. Polowej, szukając jakiegoś głazu pamiątkowego. A czy to dla nich ważne? - Jasne, że to nas obchodzi – replikuje Wiktoria. - Przecież to nasze miasto rodzinne.

Zwycięska drużyna z Wizny
Zwycięska drużyna z Wizny

Słońce na bladym błękicie nieba z pierzastymi obłokami ciepła nie daje, zacina, ostry, zimny wiatr. Drużyna Publicznego Gimnazjum nr 2 pod opieką nauczyciela wf Andrzeja Łukianiuka widoczna z daleka na ulicy Giełczyńskiej: opanowany Damian Jakubowski, refleksyjny Mateusz Burzyński i pełen rozsadzającej mega energii Aleksy Kowalczyk z podwiniętymi rękawami, podekscytowany szukaniem kolejnego punktu na mapie. Byli na ponad 210-letnim cmentarzu przy Kopernika, teraz odkryli na starym ratuszu przy Starym Rynku tablicę pamiątkową Władysława Świderskiego (1879 – 1942), prezydenta w latach 1919 – 1934. Krótka notka, pamiątkowa fotka i dalejże w długą trasę z Moniką Łepkowską, obserwatorem ze strony Zespołu Szkół Drzewnych i Gimnazjalnych... Z ronda na pl. Kościuszki ruszają pędem w dół Zjazdu trzej gimnazjaliści z Wizny pod opieką nauczyciela Sławomira Ptaszyńskiego i pod przewodnictwem drugoklasisty Przemka Modzelewskiego. - Moje nogi nie dadzą rady, nie trenuję lekkoatletyki – tłumaczy z uśmiechem obserwator Paulina Nowak z trzeciej klasy Technikum Geodezyjnego, pozostawiona przy Rybakach na wysokości Muszli... Ale orientacyjnie wiadomo, czemu wiźnianie tak ruszyli z kopyta: u wlotu ul. Żydowskiej w kierunku skarpy pojawiają się bowiem „Trzy muszkieterki” z Publicznego Gimnazjum nr 8. Miały zwać się księżniczkami Janusza, od patrona swojej szkoły, jednak wybrały bardziej bojową nazwę: Wiktoria Grotowska, Karolina Szydłowska i Angelika Sokołowska. Nadają raźne tempo, dziarsko przy nich maszeruje obserwator Sebastian Wiśniewski. Imponuje kondycją także nauczycielka wf Ewa Sowa: dziarsko wmaszerowała na długie i strome kamienne schodki, po czym z zaledwie lekką zadyszką wspomina poranek, jak poczęstowała muszkieterki batonem z magnezem dla lepszej pracy umysłu. Bo w tym biegu nie chodzi wcale o czas sportowy, tylko o czas historyczny w dobie współczesnej. 

Coco Jumbo, Wataha i Gmina Łomża
- Wszystkie wysportowane, taką szybką drużynę skompletowaliśmy, myśleliśmy, że czas będzie się liczył... - tłumaczy wuefistka. - Pokonać taką trasę i rozwiązać zadania, to wysiłek, a nie hop-siup. Pomysł wart rozpropagowania, by młodzież aktywnie poznawała historię i ludzi ze swojego miasta. III Łomżyński Bieg Patrolowy „Śladami historii Łomży” inicjowali nauczyciele: Katarzyna Dymek i Mateusz Bacławski. Ona urodziła dziecko, on został dyrektorem gimnazjum w Łysych. Ich rolę przejęły nauczycielki geodezji: Paulina Kornas i Jadwiga Brzósko i fizyk Marek Sejmej. - Trzeba przypominać młodym ludzi z pomników i miejsca, także pamięci narodowej, żeby zastanowili się, gdzie był Dom Ludowy, szpital żydowski, gimnazjum żeńskie Hanki Bielickiej (1915 – 2006)... - wyjaśnia fizyk. Jadwiga Brzósko dodaje, że szkoła to nie tylko wiedza teoretyczna i praktyczna. - To również umiejętności: myślenie o sobie w społeczeństwie, rozumowanie i porozumiewanie się, odnoszenie się do siebie nawzajem z kulturą, zaradność, współpraca w grupie i solidarność zespołu.
Tymi przymiotami popisała się zwycięska drużyna Coco Jumbo z Gimnazjum w Wiźnie: Adam Struczyński, Hubert Podgórski i Przemysław Modzelewski. Na drugim miejscu miejscu jest Wataha z PG nr 2 w Łomy, na trzecim – Gmina Łomża z PG nr 9 i opiekunem Radosławem Jemielitym: Kacper Zysk, Arkadiusz Kania i Kacper Deniszewski. Uczestnicy obejrzeli wystawę IPN „Polska Walcząca” i otrzymali gry edukacyjne od Łukasza Lubicza-Łapińskiego. Posilili się grochówką od Motelu JBH w Kisielnicy, oglądając nagrody, m.in., albumy fotograficzne Gabora Lorinczy'ego od prezydenta i Jerzego Chaberka od MPWiK. Wszystko da się spakować do plecaka wakacyjnego od „Drzewnej”, której dyrektor Irena Zwornicka gratulowała gimnazjalistom i dziękowała sponsorom.
- Poznaliśmy miejsca, związane z Łomżą historycznie i patriotycznie – chwali inicjatywę Aleksy Kowalczyk z Watahy PG 2. - Dowiedzieliśmy się, że przed wojną w szkole muzycznej mieściło się więzienie, zbudowane w czasach carskich, ale Rosji nie udało się łomżyniaków zrusyfikować, ani Niemcom zgermanić. Nie wiedziałem, że Mokra Łączka jest przy Szosie Zambrowskiej. Wiedzie tam ścieżka z kwiatami, miejsce małe i ciche, do refleksji. Przybyliśmy też po drodze do klasztoru Panien Benedyktynek z oknem życia: jeśli matka ma dziecko i nie stać jej na utrzymanie, wkłada je do koszyka. W spokoju, cieple czeka na mniszkę. Jest zmęczenie, nogi bolą, ale była dobra zabawa.     

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pt, 22 kwietnia 2016 17:05

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0