wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

8 lat więzienia za zabicie konkubenta matki

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Łomży, którzy skazał Adama W. z Łomży na 8 lat więzienia za zabójstwo nożem Bogusława O., konkubenta swojej matki. Do zdarzenia doszło 7 listopada 2014 r. w mieszkaniu przy ul. Pocztarskiej. Adam W. miał wówczas 21 lat.

Z przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy w Łomży postępowania dowodowego wynika, że pokrzywdzony w okresie związku z matką oskarżonego nadużywał alkoholu, a pod jego wpływem wywoływał w domu awantury, kłótnie oraz przejawiał agresję fizyczną wobec pozostałych domowników w tym także Adama W. Z uwagi na zachowanie  konkubenta matki Adam W. był negatywnie wobec niego nastawiony a ich wzajemne stosunki były bardzo napięte. On sam, wówczas 21-letni, nie miał natomiast problemów z nadużywaniem alkoholu czy też innymi używkami a w miejscu zamieszkania posiadał generalnie pozytywną opinię.

Tragiczna noc
W dniu zdarzenia Adam W. wrócił do domu około godz. 22.00, po wypiciu kilku piw. Po wejściu do środka widząc, że Bogusław O. wyzywa i krzyczy na jego matkę, podszedł do niego i dwukrotnie z pięści uderzył go w twarz. W odpowiedzi na to pokrzywdzony także zadał Adamowi W. dwa uderzenia ręką w twarz. Oskarżony, a za nim pokrzywdzony udali się do kuchni, gdzie wywiązała się pomiędzy nimi szamotanina. Kiedy Bogusław O. chwycił oskarżonego za szyję, ten wziął znajdujący się w stojaku na blacie długi nóż kuchenny i zadał nim uderzenie napastnikowi. Po chwili w ten sam sposób i okolicznościach zadał on konkubentowi matki kolejne uderzenie nożem. W następstwie doznanych obrażeń doszło u Bogusława O. do bardzo silnego stanu bólowego i puścił on trzymanego mężczyznę. Adam W. odwrócił się wówczas do niego „twarzą w twarz” i zadał mu trzecie uderzenie, które doprowadziło do rany kłutej klatki piersiowej strony lewej. Po tym trzecim uderzeniu Bogusław O. przeszedł do dużego pokoju i położył się na łóżku. Adam W. poszedł za nim i obserwował go, gdy ten leżał na łóżku. Po paru minutach pokrzywdzony przestał oddychać. Stwierdziwszy jego zgon oskarżony zadzwonił do swojej babci, której oświadczył iż „zabił Bogdana” i którą poprosił ażeby przyszła do mieszkania. Następnie umył w zlewie kuchni nóż, którego użył, po czym położył go do stojaka. Po kilku minutach do mieszkania przyszła jego babcia. Oświadczył jej, iż ucieka, bo zaraz będzie Policja, po czym opuścił mieszkanie. Noc u kolegi, a następnego dnia wrócił do swojego mieszkania, gdzie został zatrzymany przez Policję.
Z ustaleń lekarzy wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu była rana kłuta klatki piersiowej przeszywająca mięsień prawej komory serca, co skutkowało masywnym krwotokiem do prawej jamy opłucnowej, powstała od ostatniego uderzenia nożem. 

Winny, ale sąd daje mu jeszcze szansę

Dokonując prawnokarnej oceny zachowania oskarżonego Sąd Okręgowy w Łomży uznał go za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 8 lat pozbawienia wolności. Sąd nie znalazł podstaw do przyjęcia, że działał on w warunkach obrony koniecznej, ani też że dopuścił się on zabójstwa pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami.
Sąd Okręgowy uznał, że zachowanie oskarżonego było świadomą, konsekwentną i dobrowolną postawą bezpośredniej konfrontacji z pokrzywdzonym. Przy wymiarze kary sąd uwzględnił stopień winy, społecznej szkodliwości czynu oraz warunki podmiotowe oskarżonego. Działanie oskarżonego nakierowane było przeciwko najwyższemu dobru jakim jest życie człowieka. Dokonany przez niego czyn charakteryzował się zamiarem bezpośrednim, został on popełniony przy użyciu noża, a jego skutek ma szczególnie tragiczny charakter. Oskarżony w momencie popełnienia czynu znajdował się w stanie nietrzeźwości. W przeszłości był on już karany sądownie za przestępstwo kradzieży popełnione na szkodę swojej matki i pokrzywdzonego. W dacie zdarzenia nie uczył się, nie pracował, utrzymywał się wraz z rodziną z prac dorywczych, a sam nie posiadał żadnego majątku.
Jednocześnie w ocenie sądu istnieją istotne okoliczności łagodzące. Oskarżony w toku całego postępowania konsekwentnie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, a jego postawa pełnej współpracy przy równoczesnej świadomości grożącej jemu odpowiedzialności karnej, musiała być uwzględniona przy wymiarze kary. Istotną okolicznością jest także to, iż oskarżony pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, obciążonej alkoholizmem i nie mógł „wynieść” z domu pozytywnych, pożądanych społecznie wzorców zachowań. Jednocześnie w środowisku lokalnym oskarżony posiada generalnie pozytywną opinię. Jest też osobą młodocianą. Wymiar orzeczonej kary daje możliwość, iż oskarżony po jej odbyciu - jeszcze jako względnie młody człowiek - będzie miał szansę wdrożyć się do życia w społeczeństwie i przestrzegać porządku prawnego.

161121091207.gif
cz
pt, 15 kwietnia 2016 09:00
Data ostatniej edycji: 2016-04-15 12:26:03

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0