piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Chciał wziąć winę na siebie... został skazany

„Afera” z byłym burmistrzem Stawisk, który latam 2012 roku – jak oskarżała go prokuratura - jadąc po pijanemu urzędową skodą miał spowodować wypadek, znajduje zaskakujące zakończenie. Okazuje się, że jedyną osobą skazaną w sprawie może być urzędowy kierowca byłego burmistrza, który przyjechał na miejsce zdarzenia i mówił policjantom, a później także zeznawał że to on prowadził samochód. Mężczyzna właśnie został skazany za składanie fałszywych zeznań. Wyrok – 1 rok i 3 miesiące więzienia w zawieszeniu na 2 lata – nie jest prawomocny.

Do feralnego zdarzenia doszło 31. lipca 2012 roku około godz. 22 na ulicy Łomżyńskiej, która jest fragmentem przebiegającej przez miasteczko drogi nr 61. Służbowa skoda jechała ulicą Łomżyńską, kierując się do centrum Stawisk, i zderzyła się z lawetą TIR-a. Po wypadku z samochodu ktoś uciekł, a do policjantów, którzy dojechali na miejsce zdarzenia, zgłosił się trzeźwy „urzędowy” kierowca twierdząc, że to on prowadził. Sprawa stała się głośna na cały kraj, bo w trakcie jej wyjaśniania było wiele zwrotów akcji. Ostatecznie - zdaniem prokuratury – skodę, która wylądowała w rowie prowadził ówczesny burmistrz Stawisk. Mężczyzna nigdy nie został za to skazany. Sprawa popełnienia wykroczenia – czyli doprowadzenia do kolizji – przedawniła się przed wydaniem prawomocnego wyrku, a sprawa przestępstwa kierowania samochodem pod wpływem alkoholu skończyła się uniewinnieniem.  Prokuratura oskarżająca burmistrza powoływała się na opinie biegłych z analiz których wynikało, że w czasie kiedy pojechał na stację paliw mógł mieć powyżej 1,5 promila alkoholu. Sam burmistrz temu zaprzeczał, jego obrona podkreślała, że opinia nie wskazuje na 100%, że był wówczas pijany. Sąd zgodzili się z obroną, że przedstawiane przez oskarżenie dowody jedynie uprawdopodobniają, że burmistrz był wtedy pijany, ale nie dają jednak pewności, a ta jest potrzebna, żeby skazać kogokolwiek za przestępstwo. Były burmistrz Stawisk został także unniewinniony od zarzytu nakłaniania do składania fałszywych zeznań właściciel stacji paliw, na której pijany miał kupować alkohol.
Także policjanci, którzy w trakcie wyjaśniania sprawy, prokuratura stawiała zarzuty niedopełnienia obowiązków zostali oczyszczeni.
Jedynym winnym pozostaje urzędowy kierowca burmistrza, który po wypadku miał przyjechać na miejsce zdarzenia i fałszywie przyznawać się do prowadzenia samochodu. Jak przekazuje sędzia Jan Leszczewski, rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży, mężczyzna 31. marca 2016 roku został uznany przez Zamiejscowy Wydział Karny w Kolnie Sądu Rejonowego w Łomży winnym składania fałszywych zeznań w tej sprawie. Sąd skazał go na 1 rok i 3 miesiące więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Wyrok nie jest prawomocny, a skazany może się odwołać od niego do Sądu Okręgowego w Łomży.

161121091207.gif
cz
śr, 06 kwietnia 2016 13:52
Data ostatniej edycji: 2016-04-06 15:43:36

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0