piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kolejne podium Sokołowskiej

W bardzo dobrej formie znajduje się tenisistka stołowa AZS-u PWSIP Łomża, Joanna Sokołowska. Podczas odbywającego się w Luboniu III Grand Prix Polski Kadetów pochodząca z Kolna 14-latka uplasowała się na wysokim, trzecim miejscu.

Joanna Sokołowska
Joanna Sokołowska

Po dwóch turniejach ogólnopolskich Sokołowska w rankingu zajmowała czwartą pozycję, jednak strata do wyprzedzających ją Julii Bartoszek i Anny Węgrzyn wynosiła tylko kilkanaście punktów. Mimo wysokiego rozstawienia i teoretycznie słabszych rywalek w grupie eliminacyjnej akademiczka na początku miała spore problemy. W pierwszym spotkaniu z Zuzanną Gaworską z AZS-u UE Wrocław, która przystąpiła do rywalizacji dopiero z 35 numerem startowym, Sokołowska przegrywała już 1:2. Ostatecznie jednak w pięciu setach udało się jej pokonać niżej notowaną przeciwniczkę - Asia w pierwszym meczu była bardzo zestresowana i bardzo ciężko jej się grało. Na szczęście wspólnie z tego wyszłyśmy i następne pojedynki wyglądały już zdecydowanie lepiej - tłumaczy zawodniczka AZS-u, Monika Żbikowska, która już nie po raz pierwszy pełni rolę trenerki Sokołowskiej na turniejach ogólnopolskich. W dwóch następnych starciach grupowych akademiczka nie miała już większych problemów z pokonaniem Julii Tomeckiej (KTS Mysłowice, nr 29) i Weroniki Szewczak (UKS Żaczek Fajsławice, nr 61).
Dzięki kompletowi zwycięstw łomżanka wywalczyła awans do najlepszej 32-ki turnieju. Tam w pierwszych trzech spotkaniach poradziła sobie znakomicie mimo, że jej rywalki były dużo bardziej wymagające niż te w poprzedniej fazie zawodów. W pierwszym pojedynku Sokołowska nie dała szans Mai Zielińskiej z LKTS-u Luboń, z którą straciła jednego seta. W kolejnej rudzie pokonała nr 13 imprezy, Dominikę Gilewską z UKS-u Ósemka Białystok 4:0, a w ćwierćfinale w pięciu partiach ograła jedną z czołowych kadetek w Polsce, Maję Miklaszewską z MRKS-u Gdańsk - To były naprawdę dobre mecze w wykonaniu Asi. Szczególnie muszę ją pochwalić za starcie z Dominiką Gilewską, gdzie walczyła o każdą piłkę, a przy tym zagrała bardzo mądrze i pewnie - podkreśla Żbikowska.
W meczu półfinałowym Sokołowska trafiła na najwyżej rozstawioną w zawodach Katarzynę Węgrzyn. Faworytką była ta druga, ale to zawodniczka AZS-u lepiej rozpoczęła starcie wychodząc na prowadzenie 2:1 - Kluczowy dla losów tego pojedynku był czwarty set. Wtedy Asia miała duże problemy z odbiorem serwisu rywalki, ale i tak ta partia była bardzo wyrównana. Ostatecznie jednak w końcówce chyba była za bardzo zestresowana, trochę "stanęła" jej ręka i przegrała tego seta. Jak się później okazało, był to kluczowy moment w tym starciu - twierdzi Żbikowska. I rzeczywiście, po porażce w czwartej partii do 8, w dwóch kolejnych odsłonach większą pewność gry pokazała Węgrzyn wygrywając ostatecznie 4:2 kończąc turniej na trzecim miejscu.
- Ogólnie występ Asi na tym turnieju oceniam bardzo pozytywnie. Praktycznie cały czas grała pewnie pokazując coraz większą dojrzałość - przyznaje Monika Żbikowska - Myślę, że jeśli uda nam się poprawić pewne elementy takie jak odbiór serwisu i pewność siebie w końcówkach, to w zbliżających się Mistrzostwach Polski będzie w stanie skutecznie powalczyć z siostrami Węgrzyn.
W turnieju w Luboniu udział wzięła również druga z reprezentantek łomżyńskiego AZS-u, Katarzyna Pawlak. Jej jednak nie udało się wyjść z grupy. Zajęła w niej trzecie miejsce i pozostała jej walka do miejsca 33-40. W decydującym pojedynku poradziła sobie z Natalią Szymczyk (MKS Skarbek Tarnowskie Góry) wygrywając 3:0 i ukończyła turniej właśnie w tym przedziale miejsce.

is

cz
śr, 06 kwietnia 2016 11:49

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0