sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Wielkanocna godzina miłosierdzia u Grobu Pańskiego

Monstrancja złota z Eucharystią milczącą, okryta zwiewnym welonem tajemnicy, w powodzi biało-czerwonych kwiatów, układających się w pasy cichej refleksji o miejscu Polski w Europie i świecie – to główne motywy grobów Pańskich, jakie strojono w świątyniach na Wielki Tydzień i Wielkanoc 2016 w Łomży. Autorzy koncepcji plastycznych zestawiają tu symbolikę sakramentalną z mitologią biblijną: w każdym grobie sprzed dwóch tysiącleci spoczywa Chrystus zmartwychwstający dzisiaj.

Grób Pański w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w Łomży
Grób Pański w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w Łomży
Grób Pański w kościele św. Andrzeja Boboli w Łomży
Grób Pański w kościele św. Andrzeja Boboli w Łomży
Grób Pański w Katedrze w Łomży
Grób Pański w Katedrze w Łomży
Grób Pański w kościele św. Brunona w Łomży
Grób Pański w kościele św. Brunona w Łomży
Przed kościołem św. Brunona w Łomży
Przed kościołem św. Brunona w Łomży
Święcenie pokarmów w kościele Krzyża Świętego w Łomży
Święcenie pokarmów w kościele Krzyża Świętego w Łomży
Grób Pański w kościele Krzyża Świętego w Łomży
Grób Pański w kościele Krzyża Świętego w Łomży
Grób Pański w kościele Krzyża Świętego w Łomży
Grób Pański w kościele Krzyża Świętego w Łomży
Grób Pański w kościele Bożego Ciała  w Łomży
Grób Pański w kościele Bożego Ciała w Łomży
Przed kościołem Bożego Ciała w Łomży
Przed kościołem Bożego Ciała w Łomży
Grób Pański w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w Łomży
Grób Pański w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w Łomży
Grób Pański w kościele Miłosierdzia Bożego w Łomży
Grób Pański w kościele Miłosierdzia Bożego w Łomży

Wielki Czwartek słoneczny, Wielki Piątek pochmurny, a Wielka Sobota deszczowa. W kościele św. Brunona na Łomżycy ludzie modlą się przy dekorowanym raz w roku wyjątkowym „ołtarzu”, gdzie na tle ogromnej Ziemi, oceanów i kontynentów widzianych z kosmosu, unosi się jakby w potrójnej aureoli monstrancja. Pod nią spoczywa wielka, czarna plama ziemi, obrysowana białym konturem Polski. Przed nimi złożona figura Chrystusa, w tradycyjnej pozycji śpiącego snem łagodnym, bez oznak przeżytego bólu i męki dla zbawienia człowieka... „Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje” - takie słowa z „Dzienniczka” siostry Faustyny mogą też włączyć do swojej modlitwy klęczący przed grobem Pańskim, kontemplując świeżość barw setek wiosennych tulipanów i soczystą zieleń zboża.

Miłosierdzie Boże na biało-czerwono
W kościele Krzyża Świętego w Łomży tłum, gwar i rejwach jak na Dworcu Centralnym w szczycie: o godz. 11. biskup Tadeusz Bronakowski święcił pokarmy w koszyczkach: jaja gotowane, kiełbasę, chleb nasz powszedni. Wielki stół ciągnie się przez całą nawę główną, wnętrze wypełnia smakowity zapach, przywołujący przedsmak potraw na świątecznych stołach w domach w mieście, w kraju i za granicą. Nie wszyscy mogli, nie każdego było stać na podróż w rodzinne strony... Tutaj grób Pański po lewej stronie prezbiterium stanął wyniosłym wzgórzem, niby cmentarz na Rossie w Wilnie, a to dlatego że obrósł kilkunastoma metalowymi i żeliwnymi krzyżami, odnowionymi po kweście TPZŁ na starym cmentarzu. W grocie pod nimi spoczywa Chrystus, gdy nad Nim łagodne lampki oliwne, nie zważające ani na modlących się przed figurą, ani na prowadzących wymianę zdań znajomków. Biały napis z ustawionych liter M I ŁO S I E R D Z I E podkreśla sens alegorii złożonej do grobu. - Rokrocznie wystawiamy wartę ze służb mundurowych jako przypomnienie warty, zarządzonej przy grobie Jezusa w Jerozolimie przez Piłata – wyjaśnia ks. Radosław Kubeł obecność kilkunastu osób w mundurach: Grupa Ratownicza Nadzieja, policjanci, celnicy, strażacy, harcerze 13. ŁDH Agada. - Mamy być świadkami zmartwychwstania, tak jak ogłuszeni i oślepieni wówczas żołnierze rzymscy.
„Jezus lat 33” - głosi mała tabliczka natrumienna, położona na białej płycie grobowca, odsuniętej z prostokątnego, płaskiego grobu jak z nam współczesnych czasów. I tylko biel kamienia niewinna i czysta uzmysławia: podobny do człowieka w człowieczeństwie Zbawca różnił się brakiem grzechu. Na wysokich kolumnach dwa aniołki czuwają, ażeby w modlitwie wznieść się po stopniach z biało-czerwonej materii ku pięknu życia wśród kwiatów, ku jasności rozumu jak u świec, świętości duszy jak u górującej centralnie monstrancji z hostią na tle wielkiego serca: nie, nie czerwonego, białego.

Życie wieczne w konkurencji z doczesnością
„Prawda kosztuje dużo, lecz wyzwala”, pod tymi słowami obraz ks. Jerzego Popiełuszki w kościele Matki Bożej Częstochowskiej. „Abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę” - pod cytatem portret siostry Faustyny. Centralnie ustawiony krzyż z jasnego drewna; w miejscu przecięcia ramion - głowa realistyczna Chrystusa; tam, gdzie zwykle widzimy Jego ukrzyżowane ciało – monstrancja z Ciałem Zbawiciela. Figura Jezusa trwa u podstawy krzyża. Absolutna cisza w świątyni czuwania.
Gigantyczny kościół Miłosierdzia Bożego jest za wielki, pogłosowy, dudniący odbitymi dźwiękami, aby próbować myśleć w nim o kontemplacji tajemnic życia wiecznego. Doczesność walczy o swoje jak w hali targowej: jedni klęczą, inni się kręcą, starsi sprawdzają smsy, młodsi rozprawiają o życiu. Trzeba trochę się naszukać, aby znaleźć grób Pański, potem drugie tyle, aby dojrzeć figurkę Jezusa.
Modlitewnie u św. Andrzeja Boboli. Nad łukowato wyniesioną ku górze niby płomień bramą napis: „Zbawienie przyszło przez krzyż”. Ukwiecona grota Chrystusa czeka na znak Zmartwychwstania... 
„Miłosierdzie w słowach, a obojętność w czynach” - mógłby pomyśleć ktoś przygodny, obserwując żebrzącą, być może, z matką dziewczynkę przed kościołem św. Brunona, klęczącego przed Bożym Ciałem mężczyznę u wejścia czy chłopaka, stojącego wprost drzwi w Miłosierdziu Bożym z kartką i opisem historii chorej matki i rodzeństwa... Większość wiernych mija ich obojętnie, nie nawiązuje kontaktu ani spojrzeniem, ani tym bardziej współczującą rozmową. Z rzadka ktoś wrzuci datek do plastikowego kubka, przystanie i posłucha. Na szczęście, poziom życia w Łomży wzrósł na tyle, że nie trzeba się od żebrzących oganiać jak w Warszawie. Tylko Pan Bóg wie, czy opowiadają prawdę.

Mirosław R. Derewońko

mm
so, 26 marca 2016 15:03
Data ostatniej edycji: 2016-03-26 15:07:48

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0