poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Zwyczaje wielkanocne dawniej i dziś

– Pierwszy raz malowałem tak pisanki i to było najfajniejsze! – mówi 8-letni Kuba. – W domu też robię pisanki, ale kredkami, inaczej.
– Zdobienie jajek bardzo mi się podobało – dodaje 8-letnia Nina. – Jakby była możliwość to namówię rodziców, żebyśmy też zrobili takie pisanki w domu!
Kuba, Nina oraz ich koleżanki i koledzy z klasy II c Szkoły Podstawowej nr 9 wzięli udział w trwających od tygodnia warsztatach „Zwyczaje wielkanocne na Kurpiach i u sąsiadów” w Muzeum Północno-Mazowieckim. Dzieci chętnie słuchały opowieści etnograf Wiesławy Pawlak, a najciekawsze było dla nich zdobienie jaj woskiem i barwienie ich w wywarze z łusek cebuli.

W Muzeum Północno-Mazowieckim przed każdymi świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkiej Nocy prowadzone są zajęcia dla dzieci i młodzieży przybliżające dawne zwyczaje świąteczne.
– Prowadzimy te lekcje od wielu lat i cieszą się one niezmiennym powodzeniem – mówi Wiesława Pawlak. – Zajęcia plastyczne w szkole uczą dzieci zupełnie innego, współczesnego zdobienia pisanek, natomiast zdobienie ich woskiem jest najstarszą metodą, do niedawna jeszcze powszechnie używaną. Dzieci bardzo chętnie uczestniczą więc w naszych zajęciach, bo jest to dla nich coś zupełnie nowego, coś czego do tej pory nie robiły, a w dodatku mogą czynić to bardzo aktywnie. 
Dziewczynki i chłopcy z dużym zainteresowaniem słuchali więc o tym, jak kiedyś wyglądała Wielkanoc na Kurpiach i w samej Łomży oraz czym różniła się od tej obchodzonej obecnie, oglądali barwne i czarno-białe zdjęcia palm, dawnych ozdób i wnętrz kurpiowskich chat oraz różne rodzaje palm. Bardzo zaciekawiły je również inne, często zabytkowe przedmioty, jak stuletnia serweta przykrywająca kosz ze święconką, służące do wycinania misternych kurpiowskich wycinanek masywne nożyce do strzyżenia owiec czy ogromna bryła wosku. Jednak kulminacyjnym punktem zajęć, podobnie jak w przypadku wcześniejszych grup, było nanoszenie na jajka gorącego wosku specjalnymi pisakami zakończonymi szpilką, gotowanie cebulowych łupin i barwienie w tym wywarze własnoręcznie wykonanych pisanek. 
– Na Wielkanoc zawsze robimy ładne pisanki i wtedy idziemy do kościoła z koszyczkiem – mówi 8-letni Piotr. – Można też mieć czekoladowe jajka, ale takie robione samemu są fajniejsze!
– To jak pani opowiadała o zwyczajach i plamach też było bardzo ciekawe – dodaje 9-letnia Natalia. – Widziałam już takie palmy u mojej babci, babcia opowiadała mi też o takich zwyczajach. Jak do niej przyjeżdżam to robimy też pisanki, ale tutaj też było bardzo fajnie!
Dwie godziny zajęć minęły dzieciom błyskawicznie, a jak zgodnie podkreślają pracownicy muzeum i nauczycielki, taka metoda nauki poprzez zabawę jest najbardziej efektywna, szczególnie w przypadku młodszych dzieci. 
– Przyszliśmy tu poznać dawniejsze i obecne zwyczaje świąteczne – mówi nauczycielka Halina Domaszewska. – Dzieci nie wiedzą jak się maluje jajka czy wykonuje palmy, dlatego postanowiliśmy przybliżyć im te dawne obyczaje. W szkole nie malujemy pisanek, tylko naklejamy na jajka różne naklejki, oczywiście robimy też palmy – musimy kultywować takie tradycje i uczyć ich dzieci od najmłodszych lat!

Wojciech Chamryk

cz
wt, 15 marca 2016 09:09

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0