niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

AZS bliżej utrzymania

Kolejny krok w stronę pozostania w szeregach pierwszoligowców uczyniły tenisistki stołowe AZS-u PWSIP Łomża. W hali sportowej w Piątnicy nasz zespół pokonał Noteć Inowrocław 7:3 i awansował na 7. miejsce w tabeli.

Weronika Łuba jako jedyna zdobyła komplet punktów w starciu z Notecią
Weronika Łuba jako jedyna zdobyła komplet punktów w starciu z Notecią

Łomżanki przystąpiły do sobotniego starcia z mocnym postanowieniem rehabilitacji za ubiegłotygodniową porażkę w Białymstoku z Galaxy. Już pierwsza seria gier pokazała, że dla miejscowych liczy się tylko zwycięstwo. Ta chęć wygranej nieco przeszkodziła Monice Narolewskiej, która mimo prowadzenia 2:1 i 10:4 nie potrafiła pokonać w czterech setach Katarzyny Palacz. Ta sztuka udała się jej dopiero w tie breaku, w który również wygrywała 10:4, ale już tym razem wykorzystała drugą piłkę meczową. Na drugim stole Monika Żbikowska ograła 3:0 Julię Szymczak, ale w każdym z setów musiała się sporo namęczyć, żeby pokonać pięć lat młodszą rywalkę.
Zdecydowanie łatwiejszą przeprawę miały Joanna Sokołowska i Weronika Łuba, które wygrały odpowiednio z Natalią Ciemną 3:1 i Weroniką Hermanowską 3:0. Dzięki temu zespół z Łomży był w komfortowej sytuacji prowadząc już 4:0.
Akademiczki swoją przewagę utrzymały po pojedynkach deblowych. Na pierwszym stole Łuba i Narolewska pewnie wygrały z parą Palacz/Hermanowska 3:0. Zdecydowanie więcej emocji były na rozgrywanym równolegle meczu Żbikowskiej i Sokołowskiej z deblem Ciemna/Szymczak. Pierwsze dwie partie po zaciętej walce wygrały przyjezdne, ale dwie kolejne na swoje konto bardzo pewnie zapisały łomżanki. W decydującym secie więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki Noteci zdobywając pierwszy punkt dla swojego zespołu.
Przed drugą turą starć singlowych trener AZS-u, Wacław Tarnacki zdecydował się na korektę w składzie - Wiedziałem, że w zespole Noteci jedna z zawodniczek zdecydowanie odstawała poziomem od pozostałych i Monika Żbikowska nie będzie miała kłopotów z pokonaniem jej. W związku z tym uważałem, że nasze zwycięstwo było niezagrożone, więc dałem szansę gry Karolinie Gołąbiewskiej - tłumaczył Tarnacki. Kapitan AZS-u zastąpiła na pierwszym stole Monikę Narolewską, ale w pojedynku z Ciemną nie była w stanie nawiązać skutecznej walki i uległa 0:3. Ta porażka nie miała jednak większego znaczenia w końcowym rozrachunku, gdyż sprawdziły się słowa szkoleniowca AZS-u. Żbikowska w trzech setach dała ugrać Hermanowskiej zaledwie 9 punktów i było pewne, że dwa ligowe punkty zapiszą na swoje konto gospodynie.
Na zakończenie rywalizacji kibice przybyli do piątnickiej hali zobaczyli dwa wyrównane, pięciosetowe pojedynki. Na pierwszym stole Sokołowska wygrała pierwsze sety z Palacz w przekonujący sposób i wydawało się, że także trzeci padnie jej łupem. Niestety trzy kolejne starcia wygrała tenisistka gości dając trzeci punkt swojemu zespołowi. W równolegle toczonym spotkaniu Łuba w czwartym secie była dwa punkty od porażki, a mimo to zdołała odwrócić losy meczu na swoją korzyść i pokonała Szymczak 3:2.
- Cieszymy się, bo wykonaliśmy krok do utrzymania bez konieczności grania baraży. Teraz skupiamy się na starciu ze Stellą Gniezno, bo wygrana w tym meczu da nam już pewne pozostanie w lidze. Na pewno nie będzie to łatwy pojedynek. W pierwszej rundzie grając bez Łuby i Narolewskiej przegraliśmy w Gnieźnie 3:7. Teraz już jesteśmy w pełnym składzie i powinno być lepiej - podkreśla Tarnacki.
Spotkanie ze Stellą zaplanowano dopiero na 9 kwietnia. Wcześniej, bo już od 18 zawodniczka AZS-u, Joanna Sokołowska rywalizować będzie w Mistrzostwach Polski Seniorów, które zostaną rozegrane w Wałbrzychu. Niespełna 15-letnia zawodniczka prawo gry w najważniejszym turnieju indywidualnym w roku wywalczyła dzięki zdobyciu tytułu mistrzyni województwa podlaskiego.

is

cz
pon, 14 marca 2016 08:41

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0