sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pamięć o Wyklętych...

Ciszę słonecznego, niedzielnego popołudnia przerwały w centrum Łomży serie wystrzałów z broni maszynowej. To członkowie grupy rekonstrukcji historycznej „Narew” i stowarzyszenia „Grupa Wschód” odtworzyli kilka epizodów z działań powojennego podziemia niepodległościowego na terenie powiatu łomżyńskiego. Wcześniej, w Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich, zaprezentowano film „Bez przebaczenia” Bogusława Bazydło, a wykład „Łomżyńskie podziemie niepodległościowe” wygłosił dr Łukasz Lubicz-Łapiński z białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Była to inauguracja łomżyńskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchodzonego od pięciu lat w dniu 1 marca.

– Cieszę się bardzo, że coś takiego się odbywa – mówi por. Antoni Jankowski, prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Łomżyński. – Sam służyłem w partyzantce, byłem jeszcze bardzo młody i byłem łącznikiem. Martwię się tylko trochę, że za mało jest tu młodzieży, bo chyba za dużo patrzą w telewizję, a za mało na to, co dzieje się dookoła... 
Wśród około 70. osób biorących udział w pokazie i wykładzie, a później przyglądającym się inscenizacji przed budynkiem, rzeczywiście przeważały osoby w wieku średnim i starsze. Jednak nie brakowało też rodziców z dziećmi czy licealistów, zainteresowanych kolejnym filmem dokumentalnym Bogusława Bazydło i Dariusza Syrnickiego. 
– To cykl kilku filmów, w których staramy się wyjaśnić czym były Narodowe Siły Zbrojne i Narodowa Organizacja Wojskowa na naszych ziemiach – podkreśla Bogusław Bazydło. – W filmie „Bez przebaczenia” mówimy o Pogotowiu Akcji Specjalnej Narodowych Sił Zbrojnych. To są ludzie chyba najbardziej wyklęci z wyklętych i to czasami do dziś.
W filmie wypowiadają się: Kazimierz Filipkowski „Malina”,  zmarły przed dwoma laty Władysław Dłużniewski „Gołąb” i sędziwy, bo liczący już 92 lata, Bronisław Karwowski „Grom”, przybliżając kulisy walki pomiędzy czerwcem 1945 a kwietniem 1948 roku oddziału Henryka Jastrzębskiego „Zbycha” czy kulisy zdrady Edwarda Skrodzkiego „Kmicica”, najpierw wysoko postawionego żołnierza podziemia, później znanego z okrucieństwa wobec więźniów funkcjonariusza Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łomży. Losy wielu innych bohaterów z tamtych lat, takich jak np. Stanisław Marchewka „Ryba”, ostatni oficer konspiracyjnego podziemia w Polsce poległy z bronią w ręku, zabity przez SB w Jeziorku w roku 1957, przybliżył w swym wykładzie również Łukasz Lubicz-Łapiński, naświetlając też tło ówczesnych wydarzeń. 
– Chciałem przypomnieć kim byli Żołnierze Wyklęci, o jakiej cezurze czasowej mówimy i w jaki sposób to zjawisko jest czymś wyjątkowym, tu szczególnie, w Łomżyńskim – mówi Łukasz Lubicz-Łapiński. – Jeśli mówimy o Żołnierzach Wyklętych mówimy o święcie, które obchodzimy w zasadzie od kilku lat, mówimy o pamięci, którą kultywujemy od kilkunastu lat, a tak naprawdę to wszystko dopiero powstaje na naszych oczach.
Hołd żołnierzom walczącym jeszcze długo, pomimo formalnego zakończenia II wojny światowej, oddali też pasjonaci z grupy rekonstrukcji historycznej „Narew” i stowarzyszenia „Grupa Wschód”, wzmocnieni duetem: Aleksandra Żochowska z działającego przy łomżyńskiej grupie programu „Profilaktyka a Ty” Teatru Tadamm! i uczeń Szkół Katolickich Bartosz Rafałowski.
Zaprezentowali oni inscenizację przedstawiającą przykładowe akcje żołnierzy podziemia, np. ataku na patrol milicji dowodzony przez Rosjanina, który wcześniej obrabował parę cywilów. Rosjanin ginie podczas próby ucieczki, a szeregowi milicjanci oraz napadnięta przez nich para młodych ludzi wstępuje w szeregi partyzanckiego oddziału, składając przysięgę. 
– Grupy rekonstrukcyjne chcą w taki sposób oddać hołd tym, którzy zginęli, ale też przeżyli katownie UB, spędzili długie lata w więzieniu czy musieli się ukrywać – podkreśla jeden z rekonstruktorów.
– Dobrze, że organizuje się takie pokazy – dodaje pani Maria. – Sama znam to tylko z opowieści, a nasza obecność tu dzisiaj, to też jest taki hołd dla tych ludzi, którzy oddali za nas życie, taka bardzo dobitna manifestacja, że wciąż pamiętamy o ich ofierze!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk


161121091207.gif
Bogusław Bazydło
cz
pon, 29 lutego 2016 08:27
Data ostatniej edycji: 2016-02-29 08:32:08

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0