niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Stadion popękał, bo został źle...

Oddany do użytku na początku 2011 roku stadion od samego początku wymagał „drobnych” poprawek i napraw gwarancyjnych. Okres gwarancji już się skończyły, a podstawowy problem spękań trybuny głównej pozostał. Przed rokiem miasto zleciło ekspertyzę, która miała wykazać dlaczego trybuna pęka. Ekspertyza jest, ale jak podkreśla wiceprezydent Andrzej Garlicki „nie określa jasno, pomimo wyraźnego życzenia zlecającego ekspertyzę, po której stronie leży odpowiedzialność, czy po stronie Projektanta, czy Wykonawcy.”
Miejscy urzędnicy skłaniają się ku winie projektanta, a miasto – jak zapowiada Garlicki - „rozważy możliwość zwrócenia się o pokrycie kosztów naprawy szkody z ubezpieczenia OC projektanta”.

Trybuna główna na stadionie miejskim w Łomży
Trybuna główna na stadionie miejskim w Łomży

Modernizacja stadionu miejskiego w Łomży kosztowała niemal 27 mln zł i była podzielona na dwa etapy. Pierwszy z nich został przeprowadzony w latach 2006-2007. To wówczas wykonano to co na stadionie piłkarskim najważniejsze, czyli płytę główną boiska, i trybuny od strony rzeki. Drugi etap rozpoczął się w 2009 roku i w jego ramach m.in. zbudowano nową, wielką krytą trybunę, zdolną pomieścić około 1800 osób. Pod nią znajduje się budynek zaplecza sportowego z szatniami. I właśnie o ten budynek chodzi. Od samego początku na tej trybunie pojawiały się m.in. spękania, które „usuwane” na gwarancji powracały. Wykonawca twierdzi, że obiekt wybudował zgodnie z dokumentacją i pozwoleniem na budowę, a usterki są następstwem błędów projektowych. Projektant uważał, że to jednak błędy wykonawcze, a poza tym „to są usterki estetyczne”, bo zarysowania nie zagrażają bezpieczeństwu obiektu. Temat od dłuższego czasu drąży radny Andrzej Wojtkowski, który nie chce, aby za fuszerkę płacili mieszkańcy Łomży. Przed rokiem, po jego interpelacjach, miasto zamówił ekspertyzę u jednego z naukowców z Politechniki Białostockiej, aby określił czy spękania są niebezpieczne dla obiektu i kto za nie odpowiada. Pod koniec ubiegłego roku ekspertyza dotarła do ratusza. Rady Wojtkowski pyta teraz czy miasto będzie ponosiło koszty naprawy, czy wystąpi na drogę sądową. 

Ekspertyza jest, a bez winnego

- Z opracowania wynika, iż dokonane pomiary nie wykazały dalszej penetracji zarysowań trybun, z czego można wnioskować, że proces powstawania rys ustał – odpisał mu wiceprezydent Andrzej Garlicki. - Wynika również, że do wykończenia posadzki trybun zaprojektowano i wykorzystano niewłaściwy materiał oraz w sposób niewłaściwy zostały zamontowane barierki okalające trybuny. Ekspertyza jest jednak niekompletna pod względem określenia przyczyn powstania rys betonu konstrukcyjnego: nie określa jasno, pomimo wyraźnego życzenia zlecającego ekspertyzę, po której stronie leży odpowiedzialność, czy po stronie Projektanta, czy Wykonawcy – dodaje Garlicki zaznaczając, że próby wyegzekwowania uzupełnienia do dnia dzisiejszego nie przyniosły skutku.
Wiceprezydent informuje radnego Wojtkowskiego, że ekspertyza została wykonana z pięciomiesięcznym opóźnieniem, oraz że „autor nie wystawił faktury i nie zabiega w żaden sposób o wynagrodzenie za jej wykonanie”.
Dalej wyjaśnia, że stanowisko prezentowane przez Wydział Inwestycji, z którego wynika, że konstrukcja trybun została niewłaściwie zaprojektowana, uzasadnia fakt przeoczenia przez projektanta konieczności zaplanowania odpowiedniej, zgodnej z normami, ilości przerw dylatacyjnych, niwelujących występowanie odkształceń i rys wskutek naprężeń powstałych w wyniku działania skrajnych temperatur zewnętrznych. 
- Z tego względu miasto rozważy możliwość zwrócenia się o pokrycie kosztów naprawy szkody z ubezpieczenia OC projektanta z przyczyny niewłaściwego pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie – kończy Garlicki odpowiedź na interpelację Wojtkowskiego.

cz
pon, 22 lutego 2016 14:26
Data ostatniej edycji: 2016-02-23 10:18:26

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0