sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Zimowy bieg w wiosennej aurze

Ponad stu zawodników z całej Polski wystartowało w „II Biegu Zimowym” w Łomży. Wśród pań w kategorii Open na dystansie 10 km najlepsza była Dominika Duda (Biegamy dla Zdrowia), zaś wśród mężczyzn na tym samym dystansie Paweł Grygo (Biegamy dla Zdrowia), który na finiszu okazał się lepszy o sześć sekund od swego klubowego kolegi Adama Szydlika. Publiczność szczególnie gorąco dopingowała dzieci, w tym najmłodszą uczestniczkę imprezy, biegnącą z mamą 3-letnią Karolinkę oraz najstarszego, 71-letniego Józefa Tyborowskiego, który wcale nie był na mecie ostatni, pokonując nawet młodszych o ponad 40 lat rywali.

„II Bieg Zimowy” to pierwsza z zaplanowanych na ten rok imprez organizowanych przez stowarzyszenie „Biegamy dla Zdrowia”. Zainteresowanie biegiem było tak duże, że pomimo wycofania się aż 13. osób pokonanych przez grypę, na starcie stanęło aż 102 biegaczy, zadowolonych z bardziej wczesnowiosennej niż zimowej pogody. Dzieci była zaledwie szóstka, ale wszystkie zdecydowały się przebiec maksymalny dystans, nawet najmłodsza wśród nich 3-latka. 
– Karolinka chciała pobiec i przebiegła cały dystans, 1800 metrów – mówi pani Justyna. – Niektórzy żartowali nawet, że musiała ciągnąć mamę za rękę, bo sama nie dałabym rady! Kiedyś biegałam, teraz biega mąż i to on jest takim dobrym przykładem dla córeczki. 
Na starcie nie brakowało też innych biegających rodzin, choćby na dystansie 4 kilometrów, który w kategorii Open  spośród 10. biegaczy najszybciej (15:14) pokonał Marcin Ambroziak z Rynu, wyprzedzając Pawła Szymańskiego (15:23) i Patryka Śrubkę (15:45), który by pobiec w Łomży musiał pokonać wcześniej aż 400 km.
– Do Łomży przyciągnęła mnie chęć sprawdzenia swoich możliwości i przygoda! – mówi Patryk Śrubka z Bydgoszczy, który wyjechał z domu pociągiem w sobotę rano, wieczorem był w Białymstoku, a stamtąd w niedzielę rano przyjechał  do Łomży autobusem. – Lubię startować w różnych miastach i zdobywać różne pamiątki związane z bieganiem. Z kalendarza biegowego dowiedziałem się, że jest taki bieg, słyszałem, że jest tu świetna atmosfera, fajny klimat i dobra organizacja więc pomyślałem: czemu nie? I warto było spróbować!
Pięć okrążeń na skateparku, czyli 10 kilometrów, przebiegło aż 84. uczestników. Tu niespodzianek nie było, o zwycięstwo walczyli faworyci: Paweł Grygo i Adam Szydlik, obaj reprezentujący barwy stowarzyszenia „Biegamy dla Zdrowia”. Ostatecznie zwyciężył nauczyciel ZSWiO nr 7 z czasem 37:15,00, Adam Szydlik był drugi (37:21,00), a nieoczekiwanie w tak silnej konkurencji na miejscu trzecim finiszował Marcin Getek z Ełku, trenujący od dwóch lat, a w Łomży biegnący po raz pierwszy, osiągając czas 37:59,00.
– To jeden z moich najlepszych wyników – mówi Marcin Getek. – Do piątego kilometra dotrzymywałem tempa wyjadaczom z Łomży, ale jak spojrzałem na zegarek tempo było 3:30, a ja biegam zwykle 3:40, więc zwolniłem i kontrolowałem sytuację do samego finiszu.
Wśród pań w kategorii Open na dystansie 10 km bezkonkurencyjna była  Dominika  Duda (48:48,00), zajmując też 39 miejsce w klasyfikacji bez podziału na płeć, a najstarszy uczestnik biegu Józef Tyborowski zajął 62 miejsce, imponując innym biegaczom i widzom formą. 
– Szybkość już może nie taka jak kiedyś, ale wytrzymałość pozostała i nie mam zadyszki na mecie, mogę swobodnie rozmawiać! – mówi Józef Tyborowski, który w maju będzie świętować 72 urodziny, przygotowując się, a jakże, do kolejnych biegów organizowanych przez stowarzyszenie.
– Planujemy w tym roku aż siedem imprez, z czego cztery zostaną dofinansowane przez miasto Łomża – zapowiada Mariusz Niziński ze stowarzyszenia „Biegamy dla Zdrowia”. – Kolejny bieg odbędzie się w Giełczynie już 13 marca. 17 kwietnia zapraszamy na VI Łomżyński Półmaraton. 26 czerwca w Piątnicy odbędzie się pierwszy w Polsce bieg z butelką mleka, odbędą się też inne: nocny bieg z latarkami w lipcu, sierpniowy bieg na 10 km w ramach Grand Prix Podlasia i na finał we wrześniu Bieg o żywą świnię. 
W niedzielnym biegu startowali uczestnicy z wielu pobliskich i odległych miejscowości, m. in. Ostrołęki, Kolna, Białegostoku, Augustowa, Olsztyna, Przasnysza, Szczytna, Hajnówki czy Warszawy i większość z nich już deklaruje udział w kolejnych, podkreślając, że w Łomży jest „klimat wyjątkowo sprzyjający do biegania”, a ludzie „bardzo sympatyczni i przyjaźni”.
– Wśród ludzi przyjeżdżających na nasze imprezy jest przepływ informacji – podkreśla prezes stowarzyszenia Hanna Nizińska. – Opowiadają innym biegaczom czy swoim znajomym, że to fajne biegi, warto tu też  przyjechać z powodu rodzinnej atmosfery czy naszych spotkań, bo przecież po wręczeniu nagród nie rozchodzimy się, tylko przyjemnie spędzamy razem czas!

Wojciech Chamryk

161121091207.gif
Paweł Grygo jako pierwszy przybiegł na metę
Adam Szydlik z córeczką Wiktorią
Tadeusz Janucik
Józef Tyborowski
Mariusz Niziński, Joanna Prusińska i Hanna Nizińska
cz
pon, 15 lutego 2016 08:27
Data ostatniej edycji: 2016-02-15 11:49:41

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0