wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Wspólnie dla Filipka”: blisko 10 tys. zł + 2 tys. zł od Venedy

Lśniące motocykle grupy Wild Dogs od wejścia powitały gości koncertu „Wspólnie dla Filipka” w Galerii Veneda, który przez ponad 7 godzin zgromadził setki klientów: w pojedynkę, z przyjaciółmi i z rodzinami. Im dalej szło się korytarzami centrum handlu, tym więcej atrakcji, przygotowanych społecznie przez wielu ludzi dobrej woli, żeby zebrać na leczenie 4-letniego Filipa Wądołowskiego, chorego na wiotkie porażenie mózgowe czterokończynowe. Chłopiec potrzebuje stale rehabilitacji. Wspólnie dla Filipa zebraliśmy 9 tys. 905 zł 94 gr. Prowadząca z Damianem Matejkowskim koncert Ewa Listowska wrzuciła do puszki 70 zł. Podkreśla skromnie, że liczy się każda złotówka. - Warto pomagać, cel jest szczytny, a dobro do nas powraca – tłumaczy Ewa. - Trzeba docenić wszystkich, którzy w niedzielę do Venedy przyszli lub przyjechali, aby wesprzeć naszą akcją z dobrego serca.

Agnieszka, mama Filipa z synem
Agnieszka, mama Filipa z synem
Droga na Ostrołękę (fot. Marcin Kosakowski)
Droga na Ostrołękę (fot. Marcin Kosakowski)
Droga na Ostrołękę (fot. Marcin Kosakowski)
Droga na Ostrołękę (fot. Marcin Kosakowski)
Andrzej, Filip, Agnieszka Wądołowscy i Jula Fabiszewska
Andrzej, Filip, Agnieszka Wądołowscy i Jula Fabiszewska
The BL Blues Band (fot. Marcin Kosakowski)
The BL Blues Band (fot. Marcin Kosakowski)
Fani Funkasanki
Fani Funkasanki
Funkasanki: Anka Kaptór i Przemek Starachowski (fot. Marcin Kosakowski)
Funkasanki: Anka Kaptór i Przemek Starachowski (fot. Marcin Kosakowski)

Patio Venedy zajęła scena, na której wystąpili: rockowa grupa Mad Bee z Przemkiem Kamińskim i Czarkiem Borusiewiczem, Magdalena Sinoff z rozśpiewanym Studio Wokalnym eMDeK, zespół country Droga na Ostrołękę i bluesowy The BL Blues Band. Jego wokalista Mariusz Brzostowski po występie otrzymał bukiecik kwiatów od mamy Filipka Agnieszki Wądołowskiej za pomoc. Dał energię i uśmiech niezastąpiony w repertuarze popularnym Stanisław Wiszowaty. Nowocześniejsze brzmienie w klimacie funkowo-jazzowym na fortepian i perkusję oraz głos zaproponowali pod sam wieczór: Anka Kaptór i Przemek Starachowski z duetu Funkasanki. - Piękna organizacja, występy gwiazd, i to nie tylko z Łomży, jak śpiewającej Anny Zlagodukh z Ukrainy – cieszyła się promienna Iwona Bikowska, dyrektor Galerii Veneda. Centrum Handlowe ofiarowało na rehabilitację 2 tys. zł.

Z płyty Juli, w glinie z pola i na twarzach dzieci
Marcin Zieliński, 30-latek z Łomży, nie znał rodziców Filipka. - Wpadłem na pomysł, ażeby dobro przekazywać dalej – przybliża ideę „wesołego autobusu MPK”, na który voucher wylicytował w czasie Finału WOŚP. - Na propozycję najszybciej odpowiedział mąż Juli Marcin Fabiszewski. Jula przyjechała z Wrocławia ok. 500 km i ponad trzy godziny jeździła autobusem z dziećmi po Łomży. 
Wśród fanów, towarzyszących artystce, której przeboje leciały z głośników w środku, była Izabela Tomaszewska. - Bardzo cenię Julę za to, że jest sympatyczna, pięknie śpiewa i kocha to, co robi – mówi 14-latka po powrocie do Venedy. Niestety, tym razem nie można było Juli słuchać na żywo, ponieważ wcześniej przygotowany program z udziałem artystów i prowadzących konkursy został ustalony praktycznie co do minuty. Ale idolka nastolatek rozdawała zdjęcia, uśmiechy i autografy. -Zawsze się cieszę na propozycję udziału w takiej imprezie charytatywnej, ponieważ mam wówczas poczucie, że robię coś naprawdę wartościowego – tłumaczy Jula. - W czasie jazdy autobusem MPK przedstawiałam się i porozmawiałam z każdym. Próbowaliśmy też śpiewać piosenki z 1. i 2. płyty.
Kiedy Jula pracuje nad trzecią płytą, nie możemy doczekać się na debiutancki krążek Funkasanki. Tak oryginalnego i nowoczesnego brzmienia, zakorzenionego w muzyce folkowej i jazzowej nie słyszeliśmy od miejscowych wykonawców z dawien dawna. Podziwiał muzyków i rzeźbiarz Adam Twardowski z towarzyszeniem: gliny na dzbanki i garnki toczone przez dzieci na kole garncarskim i prezes Fundacji Czas Lokalny Marią Krupą. Obok dziesiątki makijaży, aż zabrakło kredek i farb, na twarzach malowały dzielne nauczycielki Niepublicznego Przedszkola „Mały Artysta” i „Wesołe Słoneczko” ze Stowarzyszenia „Edukator”: Aniela Rychlik, Beata Zduńczyk i Aneta Dąbrowska.

Sympatia do zimy, ŁKS-u, Strzelców i Nutki
Od nalepek, ulotek i kwestionariuszy konkursowych zaroiło się na stoisku Young Reporter, gdzie prym wiodła Aneta Witkowska. Dzieci odpowiadały na pytania, dlaczego lubią zimę. Bo... „spada płatków 100”. Przecież to oczywiste. Piotr Lipka, bramkarz ŁKS 1926 Łomża, nie tylko że chętnie pozował do zdjęć w biało-czerwonym stroju klubowym, to tańczył z chętnymi w rytm muzyki ze sceny. Na tle ścianki ŁKS za datek na leczenie Filipka do zdjęcia pozowali także: Damian Gałązka (skrzydłowy), obrońcy: Konrad Kamienowski i Przemysław Przysowa oraz pomocnicy: Marcin Świderski, Daniel Kacprzyk. Fotografem w Venedzie został sekretarz ŁKS Sebastian Chrzanowski, zachwalający kalendarz z zawodnikami na rok 2016. Miłośnicy delikatnego, jakby w stylu secesji, wzoru wycinanego na lampionach ze sklejki mieli okazję poznać Mariusza Wiszowatego, tnącego i grawerującego z laserową precyzją na szkatułkach walentynkowych o kształcie - także oczywistym. Futuroart budziła uznanie pastelową gamą barw, z którymi kontrastowały zielone i brązowe kolory mundurów i plecaków i repliki broni, jakie znajdowały się na stoiskach miłośników strzelectwa z JS 1012 Łomża z sekcyjnym żołnierzem Kamilem Bogdańskim oraz Podlaskiej Drużyny Airsoftowej z zastępcą dowódcy 18-letnim Łukaszem Kurpiewskim. - Jakbyśmy mieli puszkę od początku, jedna by nie wystarczyła – ocenia przy kolegach z PDA i Jędrzeju Lutostańskim z ASG Borsuki Łomża, założonej z jego kolegami, aby spędzać czas na świeżym powietrzu, zielono, surwiwalowo i leśnie. O takich przygodach może pomarzyć Nutka, pies do dogoterapii, jakiego przyprowadziła Dorota Zwierzyńska. Dorota Górska pokazała z Agnieszką Zielewicz jak stara płyta CD i gazeta mogą też stać się ozdobami.

Pizza, zabawa z klaunami i wdzięczność rodziców
W tym czasie inni pojadali pizzę Aleksandry Korotkiewicz z Da Grande, próbowali sił z Andrzejem Zyskiem ze Szkoły Robotyki i Programowania dla Dzieci i Młodzieży oraz przechadzali się z żoną Elżbietą, wdzięczni, że rozdaje kartoniki apelu o 1 % dla Filipa Wądołowskiego. - Rozśmieszamy, zagadujemy, zaczepiamy, ciągniemy za warkocze, tak leciutko – tłumaczyły się klaunice ze Świata Zabaw w Łomży: Zuzia i Klaudia, tak pogodne i kolorowe, że chciało się z nimi wędrować naokoło korytarzami Venedy, gdyby nie basen z piłeczkami Agama Team z Ostrołęki, jeszcze zabawniejszy.
- Kochani, dzięki Waszemu zaangażowaniu, ciepłemu słowu oraz wsparciu, każdego dnia wiemy, że walka o lepsze jutro Filipka ma sens – dziękowała mama Agnieszka Wądołowska ofiarodawcom i uczestnikom, w tym od początku angażującej się w organizację Milenie Sierzputowskiej. - Dajecie siłę i wiarę, że będzie dobrze, a postępy naszego synka nas w tym umacniają. Bardzo dziękujemy!

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pon, 08 lutego 2016 09:38
Data ostatniej edycji: 2016-02-08 10:42:30

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0