poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@

Narciarz

Rewelacyjne ujęcia zawsze przetrwają „próbę czasu”. Przykład mocnej fotografii reporterskiej z dawnej „szkoły analogowej”, z ograniczoną ilością klatek negatywu w aparacie (przypomnijmy: było 36 na rolce - dla bezmyślnego pstrykacza to „tylko” 36 ujęć). Tak zmotywowany do samodyscypliny fotograf, wolał przemyśleć każdy planowany strzał, a doświadczenie podpowiadało gdzie znajduje się najlepsze miejsce do obserwacji, które zwiększy szanse na super ujęcie. Potem spokojne czekanie na ten jeden właściwy, przewidziany moment, który po utrwaleniu nie da się sprawdzić od razu. To były dodatkowe emocje. Zwykle wystarczała jedna klatka negatywu, a jeśli na wszelki wypadek robiło sie powtórki - o dziwo, pierwsza klatka okazywała sie najlepsza. Efekt pleneru w Olecku, a po raz pierwszy pracę pokazano w Łomży, w Galerii Jednej Fotografii.

Bolesław Deptuła
pt, 05 lutego 2016 06:48
Data ostatniej edycji: 2016-02-06 07:04:37

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0