wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jurgiel w Łomży o rolnictwie i nie tylko

- Nie obawiamy się krytyki – deklarował Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa podczas spotkania z rolnikami, pracownikami organizacji rolniczych i samorządowcami w PWSIiP w Łomży. Przyszło na nie blisko 200 osób. Formalnie tematem konferencji, w której obok ministra Jurgiela brali udział także inni działacze PiS, był „Łomżyński Obszar Rozwoju – co dalej?” - Powinniśmy rozpocząć debatę o rozwoju rożnych regionów kraju. Zachęcamy do takich spotkań, do rozmowy o tym co boli Polaków. Naszym celem jest poprawa życia mieszkańców – mówił minister Jurgiel.
Spotkanie w Łomży dotyczyło przede wszystkim spraw rolnictwa. Niektórzy z obecnych wyrażali obawy czy podejmowane przez rząd dziania dotyczące opodatkowania hipermarketów, mogą doprowadzić do tego, że koszty zostaną przerzucone na producentów.
- Wyliczyłem, że w przypadku mleczarni może to być nawet 50 mln zł. Dyskonty już wymuszają, aby mleczarnie obniżyły ceny swoich produktów – mówi rolnik z okolic Kolna.
- Nie ulegniemy lobby hipermarketowemu – zapewniał minister Jurgiel.

Krzysztof Jurgiel, Lech Antoni Kołakowski, Jacek Bogucki, Mariusz Chrzanowski, Adam Niebrzydowski i Bernadeta Krynicka
Krzysztof Jurgiel, Lech Antoni Kołakowski, Jacek Bogucki, Mariusz Chrzanowski, Adam Niebrzydowski i Bernadeta Krynicka
Lech Kołakowski
Lech Kołakowski
Adam Niebrzydowski
Adam Niebrzydowski
Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa
Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa

Za stołem prezydialnym zasiedli minister Krzysztof Jurgiel, wiceminister Jacek Bogucki, posłowie z Łomży Lech Kołakowski i Bernadeta Krynicka, a także  prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski oraz Adam Niebrzydowski, radny sejmiku i wiceprzewodniczący Podlaskiej Izby Rolniczej.
Spotkanie rozpoczął poseł Lech Kołkowski przedstawiając główne problemy rozwojowe łomżyńskiego obszaru rozwoju. Wśród nich wskazywał m.in. brak dobrej drogi i kolei, ale przede wszystkim silnej gospodarki. Adam Niebrzydowski mówił o problemach z opłacalnością produkcji rolniczej.
- W 2006 roku kaszt produkcji jednego litra wynosił 71 groszy, a teraz nawet 1,3 zł. Wielu producentów musi do tego dopłacać – mówił wskazując, że ceny sprzedaży mleka zbliżają się do poziomu z 2005 roku. - Najgorsza sytuacja jest jednak na rynku trzody chlewnej – podkreślał.
Prezydent Mariusz Chrzanowski mówił o przyjętym przez Radę Miasta kilka dni temu nowym Programie Rozwoju Łomży. Wyrażał także nadzieje, że nowy rząd Polski będzie wspierał rozwój takich miasta i takich obszarów jak łomżyński.

„Nie obawiamy się krytyki”
Dopiero po nim wystąpił minister Krzysztof Jurgiel. Zachęcał do debat i rozmów o ważnych sprawach Polski. Deklarował że rząd chce budować społeczeństwo obywatelskie. Zapowiadał, że za tydzień wicepremier Mateusz Morawiecki przedstawi strategie rozwoju Polski. Mówił, że członkowie rząd poznali już założenia tego dokumentu i że będzie on bardzo dobry.
- Rolnictwo i obszary wiejskie mogą się rozwijać tylko w ramach rozwoju polskiej gospodarki – podkreślał.
Zapowiadał „pakt dla wsi” i jeszcze w tym roku możliwość skorzystania z jego pewnych instrumentów. - Chodzi o to, aby przy wsparciu Państwa wykorzystać zasoby jakie są na wsi – mówił dodając, że on nie jest zwolennikiem inwestorów zewnętrznych.
Mówił także, że dokonywany jest „przegląd kadr”, i że część nie chce współpracować z nową władzą.
Minister opowiadał o problemach z systemem wypłat bezpośrednich dla rolników, który kontroluje już Najwyższa Izba Kontroli. - Nie chcę tego krytykować, nie robimy z tego propagandowej akcji, bo najważniejsze jest aby rolnikom wypłacić dopłaty – mówił, deklarując, że pieniądze powinny zostać przelane na konta rolników do końca kwietnia.
Poza tym mówił o zmianach planowanych na wzór europejski w prawie o handlu ziemią rolniczą, o potrzebie konsolidacji instytucji obligujących rolnictwo, o przejęciu doradztwa rolniczego i szkolnictwa rolniczego przez resort rolnictwa, oraz zapewniał, że KRUS nie będzie zlikwidowany. - Chcemy, aby dodatków pełnił funkcje socjalne jak w Niemczech – dodawał.
Na koniec wystąpienia jeszcze raz zachęcał do rozmów o ważnych sprawach. - Nie obawiamy się krytyki. Trzeba jednak ważyć czas ile rządzimy -  mówił Jurgiel. Zwracają się zaś do działaczy izb rolniczych, dodawał: izby rolnicze są partnerem dla ministerstwa w Niemczech i u nas trzeba doprowadzić do takich sytuacji.

„Nie będziemy mówić, że ministerstwo nic nie może”
Następnie wiceminister rolnictwa Jacek Boguski przedstawił działania jakie resort już podjął. Mówił, że w piątek pani premier podpisała rozporządzenie umożliwiające wypłacenie jednorazowej dopłaty dla producentów trzody chlewnej. Na ten cel jest 120 mln zł. Tyle samo pieniędzy będzie także dla producentów mleka.
- To będzie  po 1,4 grosza do litra i w porównaniu z karą za przekroczenie limitów produkcji wynoszącą 90 groszy to pomoc jest znikoma, ale tyle możemy – mówił Bogucki zapewniając, że ministerstwo podejmuje działania aby rolnicy nie musieli płacić kolejnych dwóch rocznych rat tej kary. - Odpowiedź na pierwszą prośbę jest negatywna, ale będziemy podejmować dalsze działania, aby zgodę uzyskać. Polską karę wobec Unii już zapłaciła w 100% więc jako to łaska – pytał wiceminister.  
Boguski mówił także o problemach ARiMR z wypłatą dopłat bezpośrednich i o uruchamianych przez rząd nieoprocentowanych kredytach dla rolników, o odstrzale dzików w związku z chorobą ASF, o potrzebie i planach odbudowy hodowli trzody chlewnej - „grozi nam, że połowa mięsa będzie importowana” oraz o ubezpieczeniach rolniczych.
- Chcemy rozbijać monopole, chcemy odbudowywać polska gospodarkę – deklarował zapewniając, że w przypadku rolnictwa chodzi o wspieranie gospodarstw rodzinnych. - My w przeciwieństwie do poprzedników nie będziemy mówić, że ministerstwo nic nie  może, że wszystko ma załatwić niewidzialna ręka rynku. Myślę, że jak się tu spotkamy za rok, dwa, trzy, czy cztery będziecie państwo widzieć pierwsze efekty odbudowy gospodarki -  dodawał.

Jako ostatnia głos zabrała poseł Bernadeta Krynicka, która m.in. hipokryzją nazwał złożenie przez posłów PO, poprawek do budżetu państwa dotyczących zabezpieczenia m.in. pieniędzy na plany obwodnicy Łomży.

Rolnicy boją się podaktów dla hipermarketów
W trakcie „rozmowy” z widzami padły kwestie m.in. obaw, że planowany podatek od hipermarketów zostanie przerzucony na rolników. Odpowiadając na pytanie poseł Lech Kołakowski mówił, że intencją  było pokazanie problemu w wypływem kapitału z kraju, bo jak wskazywał 60%, albo i 2/3 handlu w kraju jest w sklepach sieci zachodnich.
- Jest projekt ustawy, to są jedynie propozycje – mówił poseł opowiadając, że na posiedzeniu parlamentarnego zespołu patrotyczno-gospodarczego zgłoszono wielu uwag do tych propozycji przygotowanych przez ministerstwo.
Kwestia ta pojawiła się w wystąpieniach kolejnych rolników. W odpowiedzi na nie minister Krzysztof Jurgiel mówił, że rozważany jest pomysł ulg w tym podatku dla hipermarketów, które będą miały produkty lokalne. Mówił także, że przygotowana jest ustawa, która ma wzmocnić pozycję dostawców towarów do takich sklepów oraz deklarował, że „nie będziemy ustępowali lobby hipermarketów”.
Wypowiadający się rolnicy poruszali także kwestie funkcjonowania Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, systemu dopłat bezpośrednich do gruntów i wspierania młodych rolników, szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta i wysokości odszkodowań, oraz suszy.


cz
so, 30 stycznia 2016 17:52

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0