poniedziałek, 21 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Chora na raka Danusia zasłużyła na pomoc łomżyniaków

- Jestem dopiero pierwszy dzień po radioterapii i mam niegasnącą nadzieję, że uda mi się okropny nowotwór całkowicie usunąć z mego organizmu – mówi znakomita, znana przez lata w Łomży i w Podlaskiem, reporterka prasowa Danuta P. Mystkowska (obecnie Kuleszyńska), która w kwietniu ubiegłego roku przy okazji badania mammograficznego dowiedziała się, że ma bardzo złośliwy nowotwór piersi. - Najtrudniej prosić o pomoc dla siebie. Właśnie tego doświadczam… I wierzcie mi: nie jest mi łatwo prosić o ten 1 procent. Tym bardziej, że zawsze wolałam dawać niż brać.

Danuta Kuleszyńska (dawna Danuta P. Mystkowska, listopad 2013)
Danuta Kuleszyńska (dawna Danuta P. Mystkowska, listopad 2013)


„Ale gdy w grę wchodzi walka o własne życie, prosić chyba warto… Chyba…” - pisze w swoim profilu podopiecznej Stowarzyszenia „Warto jest pomagać” z Zielonej Góry, swego rodzinnego miasta, do której powróciła po 23 latach pracy w Łomży, gdzie pisała teksty, m.in., dla Tygodnika „Kontakty”, „Kuriera Porannego” i Tygodnika „Kulisy”. - Jestem dziennikarką, przez wiele lat pracowałam w „Gazecie Lubuskiej”, a w swoich tekstach często pochylałam się nad człowiekiem. Nieraz pomagałam ludziom i nigdy nie przypuszczałam, że kiedyś i ja będę potrzebowała pomocy. W zeszłym roku wykryto u mnie inwazyjnego raka piersi. Nowotwór został usunięty, ale rokowania na wyzdrowienie są niepewne, jak twierdzą lekarze. Za sobą mam chemioterapię, teraz czeka mnie radioterapia i wiele miesięcy rekonwalescencji. Leczenie suplementami i lekami, dzięki którym mogę wrócić do zdrowia, nie jest tanie. Taka kuracja to koszt około 1 tysiąca złotych miesięcznie, a tych miesięcy mam jeszcze przed sobą bardzo wiele. Bo dopiero po 5 latach, jeśli przeżyję, będzie można powiedzieć, że tę walkę wygrałam... Na razie za sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych leki płaci stowarzyszenie, dlatego zbieram pieniądze na swoim koncie podopiecznej: bo albo mnie będą sponsorować leczenie, albo zabiorą innemu podopiecznemu... Chociaż mam bardzo złośliwy nowotwór, jestem pełna optymizmu, że jednak wyzdrowieję. Wypadły mi wszystkie włosy, ale to najmniejszy problem, noszę perukę albo odrosną. Jak stanę na nogi i całkowicie wyzdrowieję, będę mogła nadal pomagać innym, tak jak robiłam to przez swoje całe dotychczasowe życie... Zawsze wolałam dawać, niż brać, jednak teraz los nieoczekiwanie postawił mnie przed nowym wyzwaniem.

Danuta P. Mystkowska jest pamiętana w środowisku łomżyńskim nie tylko z charakterystycznych, długich jasnoblond włosów, oryginalnych kreacji modowych i czerwonych butów na koturnach oraz napisanych świetną polszczyzną mądrych wywiadów i reportaży. Dzisiejszą Danutę Kuleszyńską –wróciła do panieńskiego nazwiska, pamiętamy za uśmiech, dobre serce i rady, bezkompromisowość dla obłudy i wyrozumiałość dla ludzi, których szanowała bez względu na wiek i pozycję społeczną.

Mirosław R. Derewońko

1 % podatku  KRS 0000318521, cel szczegółowy: Danuta Kuleszyńska

Subkonto Danuty Kuleszyńskiej: 98114018500000209664001073

Stowarzyszenie „Warto jest pomagać”, ul. Bema 7/6, 65-035 Zielona Góra

mm
cz, 28 stycznia 2016 18:49

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0