piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Powstanie Styczniowe

153 lata temu - 22 stycznia 1863 r. - Tymczasowy Rząd Narodowy wezwał do chwycenia za broń mieszkańców „Polski, Litwy i Rusi”. Dało to początek wydarzeniom, które przeszły do historii jako Powstanie Styczniowe, kolejny zryw mający przybliżyć nas do tak upragnionej wolności. Decyzja ta, przyspieszona z powodu „branki” - przymusowego poboru do armii carskiej zastała struktury konspiracyjne nie w pełni przygotowane do podjęcia postawionego przed nimi zadania. Sytuację utrudniała również zima, nie sprzyjająca prowadzeniu walki partyzanckiej.
Wezwania rządu powstańczego posłuchali także mieszkańcy powiatu łomżyńskiego, na terenie którego prowadziły działalność oddziały partyzanckie płk. Konstantego Ramotowskiego „Wawra” i Władysława Cichorskiego „Zameczka”. Siły zebrane przez tego ostatniego liczyły kilkaset osób, a uzbrojenie stanowiło tylko kilkadziesiąt sztuk broni myśliwskiej oraz kosy.

Kamień na mogile Powstańców przy ul. Szosa Zambrowska
Kamień na mogile Powstańców przy ul. Szosa Zambrowska
Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz
Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz

Część z nich znajdowała się we wschodniej części powiatu łomżyńskiego, w okolicach Czerwonego Boru i Zambrowa, prowadzono również działania na terenach leżących między Bugiem i Narwią. Przedstawiciele powiatu łomżyńskiego brali udział w bitwach stoczonych pod Mężeninem i Surażem.

Czerwony Bór i okolice stanowiły dobrą osłonę dla oddziałów powstańczych, ponadto przez teren ten przebiegały drogi z Warszawy do Petersburga, z Zambrowa do Łomży (gdzie stacjonowały wojska rosyjskie) oraz z Zambrowa do stacji kolejowej w Czyżewie. Do pierwszych starć doszło już w dniach 23-25 stycznia 1863 r. m.in. w Sokołach, Łapach, Mężeninie, i Czyżewie. Od marca jednym z najważniejszych wydarzeń stał się przemarsz oddziału „Wawra”, idącego przez lasy Czerwonego Boru, Szczepankowo, Nowogród, Rakowo i Korzeniste. W późniejszym okresie walki toczyły się w okolicy Zambrowa, Szlas Lipno i pod Zaniami, omijając Łomżę, silnie obsadzoną przez wojska rosyjskie. Z potyczek tych zachowały się tylko opisy największej bitwy pod Zbrzeźnicą, stoczonej 7 lipca 1863 r. W jej wyniku poległo 32 powstańców, a 18 odniosło rany.

Skład kierownictwa organizacji powstańczej powiatu łomżyńskiego daje się odtworzyć dzięki zachowanym dokumentom. Pierwszym naczelnikiem cywilnym powiatu był Władysław Wilhelm, dzierżawca majątku Sędziwuje koło Zambrowa. Pełnił on tę funkcję do momentu uwięzienia, skąd udało mu się zbiec w sierpniu 1863 r. i wyemigrować za granicę. Kolejnymi naczelnikami byli: Adolf Litwiński, Mikołaj Sutkowski i Antoni Wyszomirski, szlachcic ze wsi Tabądz koło Zambrowa. Powiat Łomżyński, zgodnie z przyjętym w powstaniu podziałem organizacyjnym, podzielono na 5 okręgów.

Powstanie zostało poparte przez ludność wiejską, Kurpiów, księży i niektórych Żydów. Oparcie dla powstańców stanowiły dwory ziemiańskie. Większość duchownych pomagała powstaniu, nawet bezpośrednio angażując się w ten zryw (ks. Brzóska). Najbardziej przychylne nastroje (w zależności od regionu i okresu) zauważalne były na obszarze zachodniej Grodzieńszczyzny, Litwy, Żmudzi oraz na Lubelszczyźnie i Podlasiu). Pomoc powstaniu szła również od mieszkańców dwóch pozostałych zaborów.

W grudniu 1863 r. powiat łomżyński został oddany pod zarząd rosyjskiego generała-gubernatora Murawiewa, nazywanego też przez historię „Wieszatielem”. Aresztowano wówczas około 1000 osób, z których przeszło 600 wywieziono na Syberię. W lipcu tego roku doszło też do wymordowania przez Kozaków koło miejscowości Wygoda 50 uczniów gimnazjum łomżyńskiego. Najlepszym dowodem poświęcenia mieszkańców tych terenów są zbiorowe mogiły znajdujące się w Łomży, jak i na terenie powiatu.

Niestety mimo licznego zaangażowania się po raz pierwszy od insurekcji kościuszkowskiej chłopów i ten zryw zakończył się klęską. Po upadku Powstania Styczniowego najtrudniejsza sytuacja wytworzyła się na terenie zaboru rosyjskiego. W wyniku wprowadzonych represji i nasilenia rusyfikacji jakikolwiek opór stał się praktycznie niemożliwy. Powstające i funkcjonujące w konspiracji organizacje były rozbijane, a ich członkowie zsyłani na Syberię. Historycy stale zastanawiają się nad celowością i sensownością powstań. Chociaż tragiczne, Powstanie Styczniowe stanowiło kolejny krok na drodze do odzyskania niepodległości. Uczyło nas też czegoś nowego, że Naród stanowią wszystkie grupy społeczne a nie tylko elita, zajmująca to stanowisko ze względu na urodzenie lub posiadany majątek.

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz


161121091207.gif
cz
pt, 22 stycznia 2016 08:27

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0