poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 646

Trzech Króli

- Ten Orszak to nie tylko przemarsz ulicami miasta, ale nasze wyznanie wiary, że nasze życie chcemy budować na fundamencie trwałym, jakim jest Jezus Chrystus i Jego nauka - mówił ksiądz biskup Tadeusz Bronakowski do kilkutysięcznego tłumu wiernych, którzy w orszakach z trzech łomżyńskich parafii doszli na Skate Park osiedla Perspektywa, gdzie z trzema królami oddali symboliczny pokłon Dzieciątku.
W środę 6 stycznia Kościół obchodził uroczystość Objawienia Pańskiego, w tradycji znaną jako Trzech Króli. To jedna z głównych uroczystości kościelnych i dzień wolny od pracy. W Łomży po raz czwarty przeszedł Orszak Trzech Króli. „Nade wszystko miłosierdzie – Miłość. Pokój. Przebaczenie” to hasło orszaków, podkreślające katolickie wydarzenia 2016 roku: Rok Świętego Miłosierdzia, XXXI Światowe Dni Młodzieży oraz jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski.

Pierwszy w Łomży Orszak Trzech Króli przeszedł w 2013 roku. Wówczas wyszedł z kościoła Bożego Ciała i dotarł na plac przed kościołem Krzyża Świętego. Te dwie parafie organizowały go także w dwóch kolejnych latach. Tym razem do organizatorów dołączyła parafia pw. św. Andrzeja Boboli z ul. Wąskiej oraz Urząd Miejski. Orszaki Trzech Króli, które w środę wyszły z kościołów parafialnych po mszach świętych w południe, były kolorowe. W każdym z nich jechał jeden król, a wokół niego tłoczyły się rozradowane i dumne dzieci, dalej ich rodzice i dziadkowie także przystrojeni koronami, nawiązującymi do barw królewskich szat. Wielobarwny korowód przemierzał pobielone śniegiem ulice Łomży, śpiewając kolędy, od czasu do czasu przerywane scenkami obyczajowymi ze współczesności. Stary diabeł w otoczeniu diabełków przekonywał, że wędrówka do Betlejem w dobie obecnej jest bezcelowa i nieopłacalna - bo zostawia się stołki, które mogą zająć młodsi i energiczniejsi.
Z kolei cyganka wróżąca zebranym z kart przedstawiła krytycznie obraz miejscowej społeczności: baby, co mają w głowach głupoty i ploty, oraz tułających się po knajpach ich mężów z długimi liniami miłości i krótkimi liniami kredytowymi. Była też krytyka żądzy posiadania coraz to nowych telewizorów, komórek, tabletów i innych elektronicznych gadżetów...
Przejście przez miasto zajęło wiernym około godziny. Drugie tyle trwały zabawy i konkursy na Skate Parku. Pomimo mrozu, wiernym humory dopisywały i wszyscy wiedzieli, po co tu przyszli. Krystian Zawalich, 11 lat, który kolędy zna na pamięć i najbardziej lubi „Przybieżeli do Betlejem”, twierdzi, że dobra jest tradycja orszaku, „bo jak my jej nie podejmiemy, to za kilka lat nikt nie pójdzie”. Jego rówieśnik Marcin Urbanowski dodaje, że przyszli tu z królami, aby dać Jezusowi trzy dary oraz aby oddać hołd Dzieciątku. Patrycja Krajewska, lat 10, przekonuje, że kolędy są nie tylko pieśniami prywatnymi, lecz mają wymiar wspólnotowy, gdy śpiewamy je razem w kościele, w domu czy idąc w Orszaku Trzech Króli.
Organizatorzy Orszaku zadbali nie tylko o strawę dla ducha, ale i dla ciała. Zziębnięci orszakowicze, gdy pokłonili się Dzieciątku w łomżyńskim Betlejem, posilili się gorącą strawą – pachnącą i pyszną grochówką od strażaków z Kupisk.

Z uroczystością Objawienia Pańskiego wiąże się zwyczaj święcenia kredy, kadzidła i wody. Poświęconą kredą wypisuje się na drzwiach mieszkania K+M+B oraz aktualny rok. Litery te interpretuje się jako inicjały trzech króli. - Ten stary piękny zwyczaj w polskich rodzinach przekazywany jest z pokolenia na pokolenie – mówi w homilii w kościele Krzyża Świętego ks. bp Tadeusz Bronakowski. -  To świadczy o tym, że wiary się nie wstydzimy. Te trzy proste litery na drzwiach domów są symbolem, świadectwem i zobowiązaniem. Chrystus nie pragnie dzisiaj od nas drogocennych darów. Potrzebuje naszego odważnego świadectwa. Nie zapominajmy o tym.

zobacz fotogalerię Orszak Trzech Króli z kolędą w łomżyńskim Betlejem

 

161121091207.gif
cz
cz, 07 stycznia 2016 08:30
Data ostatniej edycji: 2016-01-07 13:46:02

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0