piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Muzyczny sylwester na poważnie i na wesoło

500 osób zdecydowało się spędzić z muzykami Filharmonii Kameralnej wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju sylwestrowy wieczór. Walce, polki, tanga i muzykę filmową zagrał wirtuoz akordeonu i bandoneonu Wiesław Prządka, operowe i operetkowe arie oraz musicalowe przeboje zaśpiewała sopranistka Agnieszka Tomaszewska, a orkiestrę poprowadził Jan Miłosz Zarzycki.
I jak to zwykle na takich koncertach bywa nie brakowało zarówno wyśmienitej muzyki, jak i zaskakujących duetów, aktorskich scenek, interakcji z publicznością, anegdot i dobrej zabawy, zaś wśród noworocznych toastów dominował ten, aby nadchodzący rok 2016 był co najmniej tak dobry, jak jego ustępujący właśnie poprzednik.

Bilety na tegoroczny koncert sylwestrowy łomżyńskich filharmoników rozeszły się niczym przysłowiowe ciepłe bułeczki, bowiem melomani bardzo sobie cenią te wyjątkowe pod każdym względem występy z gwiazdorską obsadą i niespodziankami. W tym roku zagwarantowali je: jeden z najwybitniejszych polskich akordeonistów, znany z kariery zagranicznej i ze współpracy choćby z Waldemarem Malickim, Wiesław Prządka oraz, śpiewająca równie często w kraju, jak poza jego granicami, Agnieszka Tomaszewska. Znani już łomżyńskiej publiczności artyści chętnie powrócili do grodu nad Narwią, a spędzony w pewnym sensie w pracy sylwester nie był dla nich czymś nużącym, bo występując też bawili się i świętowali nadejście Nowego Roku. 
– Koncert sylwestrowy to wyjątkowa impreza dlatego, że cieszymy się wszyscy na ten Nowy Rok i występując świętujemy w takiej radosnej atmosferze, a  repertuar jest bardzo zróżnicowany – mówi Agnieszka Tomaszewska.
– Takie koncerty zawsze mają wyjątkową atmosferę – dodaje Wiesław Prządka. – Często oprócz grania jest w nich dużo humoru, dlatego zawsze miło wspominam wszystkie wieczory sylwestrowe, które spędziłem na scenie z różnymi orkiestrami!
Wirtuoz z Poznania, podobnie jak podczas swego poprzedniego koncertu w Łomży na „Muzycznej majówce” 2,5 roku temu, oczarował publiczność nie tylko stricte muzycznymi umiejętnościami, ale też poczuciem humoru i scenicznym luzem, wykonując na bandoneonie „Preparence” legendarnego Astora Piazzolli, a na akordeonie choćby wiązanki argentyńskich tang oraz paryskich walczyków.
Publiczność entuzjastycznie przyjęła też wiązankę tematów filmowych w aranżacji słynnego jazzowego pianisty Krzysztofa Herdzina, łączącej filmowe przeboje francuskich kompozytorów.
– Wspólnie z dyrektorem Zarzyckim staraliśmy się dobrać na ten wieczór ciekawy repertuar – mówi Wiesław Prządka. – Stąd oprócz Piazzolli też tanga klasyczne, piękne walce Paryża i muzyka filmowa, przede wszystkim kina francuskiego, bo jest mi ona bardzo bliska. 
Z kolei solistka zaprezentowała pełny przekrój swego bogatego repertuaru, od walca Musetty z opery „Cyganeria” Giacomo Pucciniego, który jeszcze tydzień temu śpiewała w Stuttgarcie czy arii Adeli z operetki „Zemsta nietoperza”, poprzez musicalowy evergreen „Don't Cry For Me Argentina” czy „Somewhere over The Rainbow” z hollywoodzkiego kultowego filmu „Czarnoksiężnik z krainy Oz”. Był też zaskakujący duet w wielkim przeboju Elvisa Presleya „Can't Help Falling In Love”, w którym śpiewaczce towarzyszył Wiesław Prządka. 
– Głównie śpiewam w operze albo oratoria, a akordeon rzadko jest wykorzystywany w tych dziełach – mówi Agnieszka Tomaszewska. – Jest to więc dla mnie wielka przygoda i bardzo się z niej cieszę!
I chociaż śpiewaczka nie poprowadziła orkiestry, tak jak cztery lata temu podczas koncertu sylwestrowego, to i tak niespodzianek nie brakowało, szczególnie w wykonanym na bis „Singin' In The Rain” z filmu „Deszczowa piosenka” z udziałem obojga solistów, suicie z musicalu „Skrzypek na dachu”, „wystrzałowej” polce „Tritsch-Tratsch” Johanna Straussa syna czy – oczywiście bisowanym – tradycyjnie zamykającym łomżyński koncert sylwestrowy, „Marszu Radetzky’ego” Johanna Straussa ojca, z równie tradycyjnym już udziałem publiczności. 
– Wracam do Łomży z ogromną przyjemnością – ocenia Wiesław Prządka. – Są tu świetni muzycy, miło się tu gra, generalnie są tu bardzo sympatyczni ludzie: nie tylko w orkiestrze, ale cała obsługa, od administracji do pani z portierni, a atmosfera koncertów jest znakomita!

Wojciech Chamryk 
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
pt, 01 stycznia 2016 16:12
Data ostatniej edycji: 2016-01-01 16:15:30

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0