piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Opowieść wigilijna XXI wieku

Zaskakującą przemianę skąpca bez serca w szczodrego i dobrego człowieka ukazali młodzi aktorzy Teatru Aktywnego w przewrotnym przedstawieniu „„Opowieść wigilijna 3” na motywach znanego opowiadania Charlesa Dickensa.
– Potraktowaliśmy to przedstawienie jako taki przedświąteczny żart i chcieliśmy w nim pokazać nasze poczucie humoru – mówi Joanna Klama, reżyser i instruktor teatralny MDK-DŚT.
– Chcieliśmy też pokazać, jak ważne jest otwarcie się na drugiego człowieka, uporządkowanie hierarchii wartości, szczególnie w takim czasie! – dodaje Aleksandra Szczyglewska.
Teatralne spotkanie w MDK zakończyło wspólne śpiewanie kolęd i składanie świątecznych życzeń.

Wieczór w przeddzień Wigilii to wymarzony moment dla przedstawienia losów Ebenezera Scrooge'a, pozbawionego ludzkich uczuć osobnika myślącego tylko o tym, jak jeszcze bardziej się wzbogacić. Nawet w wigilijny wieczór nie może on zrozumieć, że jego pracownicy chcą spędzić ten czas ze swymi bliskimi i proszą o wolne, jednak w końcu niechętnie im ulega. W domu czeka go jednak bezsenna noc, kiedy to po kolei nawiedzają go duch nieżyjącego od lat wspólnika Jakuba Marleya, cierpiącego pod brzemieniem łańcucha win złych uczynków popełnionych za życia oraz kolejne zjawy, symbolizujące dawne, obecne i przyszłe święta Bożego Narodzenia.
– To był pomysł pani Joanny, żeby przygotować „Opowieść wigilijną” dla młodszej grupy – mówi grający główną rolę Kuba Sadowski. – Miała być ona początkowo w innym kształcie, na poważnie i skończyć się tak, jak opowiadanie, ale w trakcie wyszły zmiany i skończyło się żartobliwie.
Żartobliwie, nie znaczy jednak, że bez morału, bowiem odbiegająca momentami od pierwowzoru Dickensa i wzbogacona licznymi odniesieniami do czasów współczesnych i ikon popkultury opowieść kończy się jednak dobrze: Scrooge zaczyna rozumieć, że jeśli nie zmieni się na lepsze, czeka go samotna śmierć i cierpienia, jakich doświadcza już Marley. Młodzi aktorzy, w tym większość debiutujących, bo uczestniczących w zajęciach dopiero od października, sprostali scenicznemu wyzwaniu, nie dali się też tremie, często rozbawiając widzów i improwizując.
– Dużo było improwizacji, bo nie trzymaliśmy się kurczowo tekstu – potwierdza Kuba Sadowski. – Nawet jak ktoś go zapomniał, to improwizowaliśmy, ktoś dopowiadał zza kulis. W sumie była to fajna zabawa, zarówno na próbach, jak i na przedstawieniu!
– Przygotowywaliśmy je bardzo krótko, przez trzy próby i właściwie była to dziś próba generalna z udziałem ludzi, którzy współpracują z Teatrem Aktywnym od dawna, dlatego niektóre sceny nawet nawiązują do naszej przeszłości i innych spektakli – dodaje Joanna Klama.
Po przedstawieniu przyszła zaś pora na mniej oficjalną część wieczoru: kolędy grali i śpiewali Aleksandra Szczyglewska i Karol Tyszkiewicz, zaś w śpiewie i scenkach aktorskich towarzyszyli im zarówno występujący niedawno na scenie, jak i przedstawiciele publiczności.
– Co roku spotykamy się przed świętami i robimy sobie taką Wigilię z udziałem różnych składów naszego teatru – mówi Joanna Klama. – Jest wtedy bardzo dużo osób, bo jest to fajny czas, żeby złożyć sobie życzenia, pośpiewać kolędy w naszej własnej interpretacji.
– Dla mnie było to jedno z piękniejszych przeżyć, bo większość osób, które tutaj są, to moi przyjaciele i śpiewałam z ludźmi, którzy są dla mnie najbliżsi i dla nich jednocześnie – dodaje Aleksandra Szczyglewska. – Fajnie, że organizuje się takie spotkania, gdzie możemy się zebrać razem i być dla siebie, szczególnie w tym przedświątecznym czasie – to jest naprawdę super!

Wojciech Chamryk

Joanna Klama za konsolą
cz
cz, 24 grudnia 2015 08:25
Data ostatniej edycji: 2015-12-24 10:36:21

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0