piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Książkowe uwodzenie w bibliotekach

Blisko 50. bibliotekarzy z województwa podlaskiego wzięło udział w VII Forum Bibliotekarzy. Spotkanie, zorganizowane przez sekcję bibliotekarską przy Zarządzie Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Łomży i I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki, miało odpowiedzieć na pytanie: dlaczego dzieci i młodzież nie czytają i jak ich do tego zachęcić.
– Książek naprawdę jest za dużo i gdyby na rondzie w Łomży usypać wielki stos i je podpalić, to nic by się nie stało – mówił w swym wykładzie prof. Grzegorz Leszczyński. – Wręcz przeciwnie, stałoby się coś dobrego, bo ta ogromna ilość (nudnych – red.) książek przytłacza młodego czytelnika i zniechęca go do czytania – on nie potrzebuje w bibliotece kilkunastu tysięcy książek, ale 10, które naprawdę go zainteresują!

Nauczyciele-bibliotekarze z Łomży, Białegostoku, Kolna, Zambrowa, Przytuł,Piątnicy, Miastkowa, Radziłowa i Zbójnej spotkali się, by rozmawiać o zagrożeniach czytelnictwa wśród młodych ludzi i jak skutecznie im przeciwdziałać. Szkolne biblioteki są bowiem pierwszym miejscem, gdzie odpowiednio zachęcone dziecko może zainteresować się czytaniem nie tylko lektur, sięgając też stopniowo do innych książek, a jednym z priorytetów ministerstwa edukacji na ten rok jest upowszechnianie czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży.
– Pokazujemy potrzebę funkcjonowania biblioteki w szkole, jako pełnoprawnego organizmu, ponieważ wśród naszych rządzących były i nadal są zakusy, żeby likwidować biblioteki szkolne, aby ich funkcje przejęły biblioteki publiczne – mówi Aleutyna Kołos, prezes łomżyńskiego oddziału ZNP. – To szukanie oszczędności, ale my mówimy: nie! Biblioteka szkolna jest niezbędna i konieczna, jeśli je zlikwidujemy, to naprawdę nie wiem, jakiego języka polskiego będziemy uczyć, jakiej wrażliwości.
Mówił też o tym w wykładzie „Sztuka książkowego uwodzenia w XXI wieku” prof. dr hab. Grzegorz Leszczyński, prodziekan Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, podkreślając, że czytelnictwu nie zagrażają internet czy inne rozrywki dostępne tak łatwo, jak nigdy wcześniej. Wystarczy usunąć z bibliotek nudne książki, wyeksponować atrakcyjne nowości, umieć zachęcać młodych ludzi do czytania i to jest misja bibliotekarzy.
– Mamy obecnie do czynienia z bardzo specyficznymi uwarunkowaniami czytelniczymi, bo jest bardzo specyficzne młode pokolenie – ocenia prof. Leszczyński. – Jest ono wychowane na bardzo dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości i oczekuje od świata tego, co świat mu dostarcza: bezustannych rozrywek, bodźców, nowych, inspirujących na różne sposoby, działań.
O tym, że młodzi ludzie jednak czytają, chociaż znacznie mniej niż w latach wcześniejszych, wykazała na podstawie wieloletnich badań dr Zofia Zasacka, adiunkt Instytutu Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej w Warszawie, a ich wyniki przedstawiła w wykładzie
„Trendy w postawach lekturowych polskiego społeczeństwa i implikacje dla działań promujących czytelnictwo”. W przerwach nie brakowało zaś okazji do rozmów i wymiany doświadczeń, z czego bibliotekarki chętnie korzystały.
– To doskonała forma integracji środowiska, poznania się – ocenia Halina Brześkiewicz, dyrektor Biblioteki Pedagogicznej w Łomży. – Sprzyja to podejmowaniu różnych działań i rozwiązywaniu problemów nurtujących nasze środowisko, poza tym nie zawsze mamy możliwość posłuchania tak ciekawych wykładów na miejscu, bez konieczności wyjazdu gdzieś dalej, są kuluarowe rozmowy, spotkania – to bardzo cenna inicjatywa.
Z kolei mgr Agata Reszewicz, polonistka w I LO i doradca metodyczny w łomżyńskim Centrum Rozwoju Edukacji w wykładzie „Doświadczenia lekturowe dzieci i młodzieży a szkolne strategie czytania” skupiła się na tym, że coraz większym problemem staje się to, iż do szkół gimnazjalnych i średnich trafia młodzież mająca trudności z czytaniem, skupieniem nad lekturą czy jej zrozumieniem. Dzieje się tak, ponieważ podręczniki i podstawa programowa młodszych klas szkoły podstawowej nie służą poznawaniu książek i rozwijaniu kreatywności, co zraża do czytania tych ambitniejszych uczniów, zaś pozostali sięgają tylko po opracowania. Tym większa rola nauczycieli i bibliotekarzy, by pokazywać dzieciom, że jednak warto czytać, bo jak Agata Reszewicz puentowała swe wystąpienie cytatem z serialu „Ranczo”: czym by była ludzkość bez książek? Bandą dzikusów i troglodytów!

Wojciech Chamryk

cz
cz, 10 grudnia 2015 08:37

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0