środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 642

Monopolowy Łomża… i inne pomysły na biznes

Czasem trzeba się pokajać. Posypać głowę popiołem. Przeprosić. Po ostatnim komentarzu dotyczącym wątpliwego wsparcia, jakie łomżyński samorząd funduje mieszkańcom miasta i małemu biznesowi, powinienem założyć pokutny wór i udać się do Canossy. Albo przynajmniej do Jeżewa. Przyodziewek powinien być ze świeżej wełny, gręplowanej przez spocone trole. Tak, żebym poczuł, że go niosę. Niektórych zniesmaczyłem, innych rozczarowałem. Część zmotywowałem. Za wszystkie wyrazy troski o zdrowie serdecznie dziękuję. Muszę się jednak do czegoś przyznać. „Ja tylko pocjągnoł.”

Moje rozeznanie w temacie konkurencji, jaką samorząd Łomży stosuje wobec obywateli, nie było jednak pełne. Co więcej, podejrzewam, że nigdy pełne nie będzie. Tymczasem płaszczyzn konkurowania jest o wiele więcej. Zostałem więc uzupełniony przez wytknięcie, że wspominając planowane wejście samorządu na strategiczny rynek sal zabaw dla dzieci i konkurencję na rynku wynajmu lokali, nie wspomniałem o miejskiej siłowni i spółce śmieciowej. Ta pierwsza, od września skutecznie konkuruje z działającymi w mieście salami fitness. Proponuje karnety po mocno konkurencyjnych cenach i nowoczesny sprzęt. Dzięki temu, właściciele prywatnych inicjatyw nie muszą już pić tak dużych ilości kawy. Ciśnienie mają już wysokie. Jak komuś przeszkadza, może wziąć tabletkę na zbicie. Oczywiście można tu dyskutować na temat kwot i dostępności, ale czy miasto powinno w tym uczestniczyć?  Śmieciowa spółka to, w kontekście, nieco inny temat. Wywóz i składowanie odpadów to wymóg cywilizacyjny.  Podobnie jak dostarczenie ciepła, wody, odprowadzenie ścieków. Jednak miejska spółka, tworzona w oparciu o Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalne i Mieszkaniowej ma szansę stać się monopolistą na rynku. Tak jak monopolistami są MPEC i siostrzane MPWiK. Czy ktoś odczuwa to jakoś wyjątkowo pozytywnie, kiedy przychodzi do płacenia rachunków?
W wyniku wyżej wymienionych działań, przekazuję więc władzom Łomży śmiałe wejście w inny reglamentowany biznes. Niestety, nie mogę pochwalić się, że to mój autorski pomysł. Żałuję, ale mi się podoba. Należy cofnąć wszystkie koncesje alkoholowe! We wszystkich wolnych, do wynajęcia, pomieszczeniach budynków należących do samorządu i komunalnych spółek zorganizować alkoholowe monopole. Zysk gwarantowany, a i walkę z nadużywaniem można kontrolować poprzez regulowanie cen. Aktywizacja poprzez konkurencję sfery publicznej z prywatną wygląda na nowatorską, wręcz innowacyjną. Można więc postarać się o unijne pieniądze na wyposażenie i modernizację. Można też oczywiście przypomnieć sobie starą, dobrą zasadę pomocniczości: tyle władzy, ile to konieczne, tyle wolności, ile to możliwe.

Mariusz Rytel

cz
cz, 10 grudnia 2015 08:32

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0