sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Książeczka wyborcza wprowadziła w błąd

Karta do głosowania w formie broszury zmyliła wyborców - uważają eksperci Fundacji Batorego, którzy badali przyczyny dużej liczby głosów nieważnych do sejmików wojewódzkich w 2014 r.. W skali kraju było ich aż ok. 2,5 mln. Wśród przeanalizowanych przez naukowców kart z tysiąca obwodów do głosowania w Polsce były także te obwodu w SP nr 10 w Łomży. Szczegółowy raport ma być opublikowany w pierwszym kwartale 2016 r., ale już teraz eksperci nie mają wątpliwości, że książeczka wyborcza wprowadzała w błąd.

W wyborach do sejmików wojewódzkich w listopadzie ubiegłego roku, w skali kraju, aż 17,47 proc. głosów wyborczych zostało uznanych za nieważne. Trochę mniej błędów było przy wyborach do rad powiatów, ale w przypadku wyborów do rad gmin oraz na wójtów, burmistrzów, i prezydentów miast procent głosów nieważnych był tylko marginalny. U wielu Polaków pojawiały się podejrzenia o fałszerstwo wyborcze tym bardziej, że nałożyła się na to afera z wadliwym systemem komputerowym do obsługi wyborów, i w konsekwencji zamieszania dymisja członków Państwowej Komisji Wyborczej.
W związku z kontrowersjami wokół wyborów część kart do głosowania – z tysiąca obwodów w Polsce - zamiast do zniszczenia trafiło do Archiwum Państwowego, które udostępniło je naukowcom współpracującym z Fundacją Batorego, aby przeanalizowali m.in. jakie błędy popełniali Polscy w trakcie głosowania.
Wśród wylosowanych obwodów z których wszystkie karty przekazano do badań było też sześć obwodów z terenu byłego województwa łomżyńskiego. Sprawdzane były głosy wyborców oddawane w Szkole Podstawowej nr 10 w Łomży, w obwodzie obejmującym wsie Chojny Młode, Stare Chojny, Grzymały Szczepankowskie, Mikołajki  w gminie Łomża, Kuzie i Wyk w gminie Zbójna, w Woli Zambrowskiej, w szpitalu w Zambrowie i oraz wsie Karwowo, Wysokie Duże, Wysokie Małe i Zalesie w gminie Stawiski.
Z protokołów głosowań po wyborach samorządowych wynikało, że w niektórych z nich co czwarty, a czasami nawet co trzeci głos był uznawany za nieważny. Tak było np. w wytypowany do sprawdzenia obwodzie obejmującym wsie Kuzie i Wyk w gminie Zbójna. Na 218 wydanych wyborcom kart do głosowania w przypadku wyborów do sejmiku głosów nieważnych było aż 55. Także w obwodzie w Wysokiem Małem pod Stawiskami na 178 wyborców biorących udział w głosowaniu w wyborach do sejmiku źle zagłosowało 41, a do powiatu 26. Tymczasem w przypadku wyborów na wójta i radnego gminy „pomyliło” się tylko - odpowiednio - 2 i 4.  
Teraz – jak poinformowała Polska Agencja Prasowa - eksperci uważają, że na podstawie wyników badań można przypuszczać, że przyczyną wzrostu liczby głosów nieważnych w wyborach samorządowych w 2014 r. nie były fałszerstwa, ale dezorientacja wyborców dotycząca sposobu głosowania.
Jeden z badających karty naukowców dr Adam Gendźwiłł powiedział PAP, że z danych z protokołów z wyborów z 2010 r. a także z badania głosów nieważnych Fundacji Batorego wynika, że w tych wyborach nie zmieniała się istotnie liczba „głosów pustych”, natomiast niemal trzykrotnie wzrosła liczba głosów z wieloma krzyżykami.
„Głosów wielokrzyżykowych” w skali kraju było ok. 1,2 mln - ocenia Gendźwiłł, z czego na ok. 218 tys. kart postawiono dwa krzyżyki, a na ok. 480 tys. tyle krzyżyków, ile było list w broszurze do głosowania, czyli po jednym na każdej stronie. Na kolejnych 470 tys. kart wyborcy postawili więcej niż dwa krzyżyki na różnych listach, ale nie na wszystkich.
Gendźwiłł dodał, że na kartach, na których oddano dwa krzyżyki w ok. 70 proc. krzyżyk był postawiony na pierwszej stronie broszury do głosowania.
- „Wyborca stawiał krzyżyk na pierwszej stronie, a potem zwykle na drugiej stronie” - cytuje wypowiedź naukowca PAP.
Warto przypomnieć, że w wyborach tych nadspodziewanie dobrze wypadli kandydaci Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy byli na okładce książeczki.

161121091207.gif
cz
śr, 02 grudnia 2015 13:56

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0